Spacer ścianami Wrocławia. Tu wchodząc w „nie tę bramę” możesz dostać… kulturalnego olśnienia [ZDJĘCIA]

Kamil Dziedzic • 2024-08-07 Spacer ścianami Wrocławia. Tu wchodząc w „nie tę bramę” możesz dostać… kulturalnego olśnienia [ZDJĘCIA]

Czy Wrocław jest miastem otwartym na innych, kulturę i sztukę? Zaryzykowałbym, że jest miastem otwartym do tego stopnia, że kiedy wejdziemy w „nie tę bramę”, to prędzej spodziewać się można znalezienia perełki sztuki ulicznej na ścianie niż problemu. Mural na całą ścianę? Nietypowe graffiti? A może niewielka mozaika? Zajrzeliśmy do miejsc, które świadczą o tym, że stolica Dolnego Śląska na pewno jest też stolicą kultury i sztuki.

Huby

Przedwojenne kamienice i bloki z lat 70. PRL-owski eklektyzm pełną gębą. Maksimum szczegółów kontra minimum wyrazu – zatem, czy można było wybrać lepsze miejsce dla „Optimum” inspirowanego twórczością Stanisława Drożdża? Niemniej, mimo że spogląda on na nas z ul. Hubskiej 35, to jednak okoliczne graffiti udowadnia swoją wyższość. Styl, technika, przekaz – od Sasa do Lasa; i wbrew pozorom to jest największy atut. Mieszanka zielono-biało-czerwonych wrzut Śląska Wrocław z portretami Beksińskiego czy Riedela z ul. Paczkowskiej oraz „Bramy do wszystkiego” przy ul. Gajowej 44 sprawia, że każdy wrażliwy na sztukę znajdzie coś dla siebie.

Legnicka

Wspomniany wcześniej Drożdż był artystą silnie związanym z Wrocławiem, więc nic dziwnego, że „Optimum” to nie jedyny mural inspirowany jego twórczością. Wzdłuż ul. Legnickiej możemy znaleźć kolejne trzy prace nawiązujące do twórczości poety. „Klepsydra” przy pl. Strzegomskim i „Czasoprzestrzennie” przy ul. Legnickiej 70 są pracami zapadającymi w pamięć, jednak to „Zapomnienie” zyskuje miano kultowej, mimo że „Klepsydra” zdobi fasadę Muzeum Współczesnego.

Nadodrze i Ołbin

Niegdyś dzielnice o wątpliwej reputacji, dzisiaj przeżywają renesans. Wspominając wcześniej „nie tę bramę”, miałem na myśli wiele bram z tych dzielnic. Kultowe już „Kolorowe podwórka” z ul. Roosevelta to tylko jeden z przykładów, że sztuka nie zna pojęcia granicy. Wiele niegdyś obskurnych wejść i podwórek, za sprawą „paru smagnięć pędzlem”, przeobraziło się w historie „zapisane” farbą na murach. W lwiej części są to historie i wizerunki „zwykłych” ludzi, które często widnieją na okolicznych ścianach. Bramy przy Jedności Narodowej czy Chrobrego mają swój unikalny klimat, który najlepiej można opisać jako lekką nostalgię z nutką lokalnego patriotyzmu.

Wrocław to miejsce, gdzie każdy zakątek może kryć artystyczną niespodziankę, a codzienność przenika się ze sztuką na każdym kroku. Miasto to zachwyca swoją różnorodnością i otwartością, będąc nie tylko stolicą Dolnego Śląska, ale także prawdziwym ośrodkiem kulturalnym. Niezależnie od tego, czy fascynuje nas monumentalny mural, czy subtelne graffiti, miasto to oferuje coś wyjątkowego dla każdego. Dlatego, kiedy kolejny raz zdecydujesz się na spacer po Wrocławiu, pamiętaj, aby spojrzeć nie tylko pod nogi, ale również na ściany – bo to tam kryją się historie, które warto poznać.

найбільш популярний