Gotówka coraz mniej mile widziana? „Proszę zapłacić kartą”

Artur Heliak • 2026-07-22

O ile płacenie kartą lub za pomocą aplikacji jest wygodne i dotychczas było przedstawiane jako atrakcyjna oraz nowoczesna alternatywa dla gotówki, to trudno oprzeć się wrażeniu, że coraz częściej zaczyna przypominać konieczność. Można wręcz zaryzykować tezę, że osoby, które chcą posługiwać się banknotami i bilonem, mają coraz bardziej pod górkę.

– Płaciłam ostatnio 180 zł w fundacji, która zajmuje się zajęciami dla dzieci. To duży podmiot, przy kasie praktycznie cały czas jest kolejka. Kiedy próbowałam zapłacić banknotem 200 zł, obsługująca mnie pani powiedziała, że nie ma jak wydać. To dziwne, przecież nie chciałam zapłacić dużym nominałem za coś, co kosztuje kilka złotych. Wtedy mogłabym jeszcze jakoś to zrozumieć. Usłyszałam: „Proszę zapłacić kartą” – relacjonuje nam nasza czytelniczka.

Sytuacja zirytowała ją na tyle, że poprosiła o rozmowę z kierowniczką. Po niej – jak twierdzi – reszta jednak się znalazła.

Kasy samoobsługowe wypierają tradycyjne stanowiska

Nie lepiej jest w dużych sklepach. Coraz częściej widać, że tradycyjne kasy zastępowane są przez stanowiska samoobsługowe. Dla wielu klientów jest to wygodne rozwiązanie, ale osoby płacące gotówką zwracają uwagę, że nie zawsze mają wtedy taką możliwość.

W kasach, w których sami wykonujemy pracę kasjera, często dostępne są wyłącznie płatności elektroniczne.

Podobna sytuacja spotkała jedną z naszych czytelniczek kilka dni temu w drogerii. Kasa uległa awarii, a jedyną dostępną formą płatności pozostała kasa samoobsługowa – rzecz jasna obsługująca wyłącznie płatności elektroniczne.

Gotówka problemem także na parkingach

Zmiany widać również w przestrzeni publicznej. W jednej z popularnych galerii handlowych parkomaty są liczne, ale tylko część z nich umożliwia zapłatę gotówką.

Dla osób korzystających z banknotów oznacza to czasem konieczność szukania kolejnego urządzenia. Choć ograniczenie to może wydawać się niewielkie, dla części kierowców jest po prostu dodatkowym utrudnieniem.

Banknot 500 zł coraz trudniejszy do wykorzystania?

– Nikt nie chce przyjąć ode mnie banknotu o nominale 500 zł. Praktycznie nie można się nim posługiwać w sklepach, bo ludzie boją się go jak diabeł święconej wody – zwraca uwagę inny czytelnik. – To podobno efekt tego, że pojawiło się sporo fałszywek.

To kolejna okoliczność, która sprawia, że płacenie gotówką może wiązać się z dodatkowymi komplikacjami.

Czy gotówka odejdzie do lamusa?

Możliwość płacenia elektronicznie niewątpliwie ułatwiła nam życie. Jednak to, co miało być wygodną alternatywą, w niektórych sytuacjach zaczyna przypominać rozwiązanie bez wyboru.

Proces ten nie dzieje się wszędzie i nie od razu, ale coraz więcej osób zwraca uwagę, że gotówka stopniowo traci swoje miejsce w codziennych zakupach.

Czy to tylko naturalna konsekwencja rozwoju technologii? A może za jakiś czas banknoty rzeczywiście staną się jedynie eksponatem w muzeum? I najważniejsze pytanie: czy takiego kierunku zmian rzeczywiście chcemy?

Najpopularniejsze