Śląsk Wrocław - Widzew Łódź 3:3. Wypowiedzi po meczu
Po arcyciekwamym pojedynku na Tarczyński Arenie głos zabrali trener Ante Simundza i zdobywca bramki ustalającej wynik.
Ante Simundza: Myślę, że kibice mogą być zadowoleni z meczu, który oglądaliśmy tego wieczoru. Miał on wiele zwrotów akcji, dużo jakości i ciekawych rzeczy, które działy się w jego trakcie. To spotkanie przypomniało nam, dlaczego piłka nożna daje tyle zabawy. Zgadzam się, że nasza postawa w pierwszej połowie była na niskim poziomie. Byłem z tego powodu zaskoczony. Dawałem piłkarzom wskazówki, jak powinniśmy grać po czerwonej kartce. Piłkarze tracili głowę, tracili swoje pozycje. Chcieli robić za dużo rzeczy za szybko.
Po otrzymaniu czerwonej kartki zespół natychmiast zareagował. Mieliśmy być zabezpieczeni w defensywie, ale stwarzaliśmy zagrożenie dla samych siebie. Dla mnie nielogiczne jest to, co wydarzyło się w pierwszej połowie. Takie sytuacje, jak przy pierwszym straconym golu, mogą się wydarzyć, to jest piłka nożna. Z kolei druga stracona bramka? To nie jest do zaakceptowania, jeśli chcemy grać w Ekstraklasie. My jako trenerzy jesteśmy, by pomagać i trenować zawodników, żeby zachowywali się na boisku jak najlepiej. Czasem jednak tak się dzieje. Musimy uczyć się na błędach. Dziś z 0:2 i 1:3 robimy 3:3. To pokazuje, że jesteśmy w stanie rywalizować i walczyć. Musimy jednak być odpowiedzialni za to, co robimy w ataku i obronie.
Eniss Shabani: Myślę, że możemy cieszyć się po tym punkcie, ale też żałować, że nie wygraliśmy. Nie było łatwo wywalczyć remis, więc jesteśmy zadowoleni, że to się udało. Popełniliśmy jednak głupie błędy, łatwo traciliśmy bramki. Z tego powodu po tym meczu mam mieszane uczucia. W przerwie trener powiedział nam, żebyśmy zapomnieli o pierwszej połowie i dali z siebie 100% dla kibiców. W drugiej części zagraliśmy już lepiej. Staraliśmy się operować piłką, szukać miejsca, żeby stworzyć akcję bramkową.
Myślę, że mieliśmy szanse, żeby wygrać ten mecz. Nie udało się to jednak między innymi przez to, że traciliśmy koncentrację. Walczyliśmy jednak do końca. Po strzelonym golu czuję się świetnie. Atmosfera na stadionie była fantastyczna. Kibice dodali nam sił i pchali nas do przodu jak szaleni. Jestem szczęśliwy, że udało nam się wrócić do gry i zdobyć chociaż jeden punkt. Pokazaliśmy charakter, ale nie wszystko wyszło dobrze – to musimy przeanalizować i poprawić przed kolejnym meczem.
Fot. Krystyna Pączkowska
Najpopularniejsze teraz
-
19 września w Porcie Węglowym koncert żegnający lato
-
Śląsk Wrocław przegrywa w Krakowie z Wisłą 2:1. Wypowiedzi pomeczowe
-
Śląsk znów traci punkty w końcówce meczu
-
Wrocław wśród najzdrowszych miast? Sprawdzamy, co naprawdę pokazuje raport
-
Nie żyje Stanisław Szelc, ikona wrocławskiej kultury
-
„URBANCARD dla biznesu” przegłosowany. Tańsze bilety dla pracowników od 2027 roku
-
Dolnośląskie gminy ścigają się z czasem. Coraz mniej czasu na plany ogólne
-
Straż Miejska przesiada się na lepszy sprzęt. 15 nowych pojazdów i dodatkowe wyposażenie
-
Niebawem startuje AutoStopRace 2026 - największy studencki wyścig autostopowy na świecie
-
Rozwód we Wrocławiu: statystyki, powody, jak sprawnie przejść rozwód?
-
SOS dla wody! Wielka akcja Sprzątanie świata – Polska rusza już 18 września
-
Plastik jest wszędzie. Naukowcy z Wrocławia sprawdzili, jak jego najmniejsze cząstki działają na komórki
-
Elektryczne czy wodorowe autobusy? Samorządy stoją przed wyborem technologii
-
Sezon na grzyby 2025. Gdzie na grzyby we Wrocławiu? [GRZYBOBRANIE 2025]
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
Najpopularniejsze
19 września w Porcie Węglowym koncert żegnający lato
Na wydarzeniu będą dominować rap i muzyka klubowa.
Śląsk Wrocław przegrywa w Krakowie z Wisłą 2:1. Wypowiedzi pomeczowe
Wojskowi wracają z Krakowa na tarczy. Po raz kolejny tracą bramkę w ostatnich minutach meczu.
Śląsk znów traci punkty w końcówce meczu
To już jakieś fatum. Śląsk Wrocław po raz kolejny daje sobie strzelić bramkę w jednej z ostatnich akcji w meczu. Tym razem Śląska upokorzył Alan Uryga, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach Wisły Kraków. Klub z Krakowa wygrał całe spotkania 2 do 1.

