Napiwki i opłata serwisowa. Internauta stworzył stronę na ten temat.
Internauta stworzył stronę internetową, na której użytkownicy mogą dzielić się informacjami o restauracjach pobierających napiwki i opłaty serwisowe. Temat od lat budzi emocje, bo w Polsce wciąż nie wykształciły się jednoznaczne zasady dotyczące napiwków.
Czy napiwek powinno się zostawiać zawsze, czy tylko wtedy, gdy obsługa rzeczywiście zasłużyła na dodatkowe wynagrodzenie? Czy trafia on do wszystkich pracowników lokalu, wyłącznie do kelnerów, czy może do konkretnej osoby obsługującej stolik? Coraz częściej pojawia się również pytanie o opłatę serwisową. Czy ta stosunkowo nowa forma dodatkowej opłaty na stałe zadomowiła się już we Wrocławiu? Czy jest uzasadniona, a jeśli nie zgadzamy się z jej naliczeniem, to czy i w jakich sytuacjach możemy odmówić jej zapłaty?
Swoją historią podzielił się z nami jeden z czytelników.
– Ostatnio spędziliśmy ze znajomymi wieczór w restauracji. Zamówiliśmy naprawdę sporo, ale przy płaceniu okazało się, że do rachunku została doliczona opłata serwisowa tylko dlatego, że przy naszym stoliku siedziało więcej niż pięć osób. Gdy zapytaliśmy, skąd się wzięła, usłyszeliśmy, że akceptowaliśmy jej naliczenie, rezerwując stolik przez internet. Problem w tym, że podczas rezerwacji nic takiego nie zwróciło naszej uwagi. Zamiast miło zakończonego wieczoru poczuliśmy niesmak. Oczywiście w takiej sytuacji nie zostawiliśmy napiwku, choć jeszcze chwilę wcześniej byliśmy gotowi dać naprawdę hojny. Ostatecznie zapłaciliśmy praktycznie tyle samo, ile wyniósłby rachunek z napiwkiem, ale sposób, w jaki to zostało rozwiązane, skutecznie popsuł nam humor. Gdybyśmy od początku wiedzieli o obowiązkowej opłacie serwisowej, odebralibyśmy to zupełnie inaczej. Tymczasem w menu nie było o niej ani słowa – relacjonuje.
Jesteśmy ciekawi również Waszych opinii. Czy obowiązkowe opłaty serwisowe są uczciwym rozwiązaniem, czy raczej zniechęcają do odwiedzania lokali? Czy nadal zostawiacie napiwki, jeśli do rachunku doliczono już serwis?
Wrocławska scena gastronomiczna nieustannie się zmienia. Warto rozmawiać o standardach, które będą korzystne zarówno dla pracowników, restauratorów, jak i gości. W końcu to my – klienci – decydujemy, gdzie i za co chcemy płacić.
Fot. Pixabay
⚡️ 285 restauracji w Polsce dolicza obowiązkowy serwis do rachunku, w tym serwis od rozmowy po angielsku czy dziecka 6 miesięcznego🤯 - MAPA!
— 𝚂𝚔𝚗𝚎𝚛𝚞𝚜 (@sknerus_) June 23, 2026
Jeden z internautów stworzył „Miejscownik” - społeczną mapę restauracji doliczających obowiązkową opłatę serwisową.
Według… pic.twitter.com/A3uMG2tU07
Najpopularniejsze teraz
-
Pociągi znów kursują między Wielkopolską a Dolnym Śląskiem. Zakończono modernizację linii za 180 mln zł
-
Centrum Technologiczne ESA jednak w Warszawie
-
Awantura na lotnisku Pięć kobiet wyprowadzonych z pokładu samolotu.
-
Pisarz wyklęty przez PRL patronem tramwaju. Tramwaj Marka Hłaski wyruszył w miasto
-
Na Maślicach powstanie nowa ścieżka pieszo-rowerowa
-
Kolejny tysiąc mieszkań komunalnych na sprzedaż. Można je kupić za 60% ceny rynkowej
-
Darmowe kryptowaluty za rejestrację – zobacz ile można zyskać!
-
Nowe lodowisko we Wrocławiu otwarte! Zobacz zdjęcia z pierwszych dni [GALERIA]
-
Kolejny rekord odwiedzin Aquaparku Wrocław! 2,5-milionowy gość przyjechał z Kołobrzegu
-
Ed Sheeran dotrzymał słowa. Zaśpiewał swoją piosenkę po polsku [WIDEO]
-
Oto pierwszy komunalny beach bar we Wrocławiu. Byliśmy w Porcie Węglowym [ZDJĘCIA, CENY, ATRAKCJE]
-
Pożar ciężarówki na Autostradzie A4. Policjanci gasili go samochodowymi gaśnicami [WIDEO]
-
Na co zwrócić uwagę przy wyborze maszynki do włosów?
-
Wrocław: Wspólny bilet na MPK i kolej będzie obowiązywał co najmniej do 2030 roku
-
Flaga na 1 i 3 maja. Czy trzeba wywieszać flagę na 1 maja? Czy jest mandat za brak flagi na domu?
Najpopularniejsze
Centrum Technologiczne ESA jednak w Warszawie
Polski rząd i Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiły dzisiaj, że Centrum Technologiczne ESA, o które starało się kilka polskich miast – w tym Wrocław, powstanie w Warszawie.
Awantura na lotnisku Pięć kobiet wyprowadzonych z pokładu samolotu.
Plan był prosty: Chorwacja, słońce, plaża i świętowanie. Tyle że pięć pasażerek lecących z Wrocławia do Zadaru urządziło sobie „rozgrzewkę” jeszcze przed startem — i to taką, że zamiast na wakacje trafiły na rozmowę ze Strażą Graniczną i po odbiór mandatów.

