MPK Wrocław musi płacić podwykonawcy o 20% więcej. Taka jest decyzja sądu

Bartosz Senderek • 2022-06-09 MPK Wrocław musi płacić podwykonawcy o 20% więcej. Taka jest decyzja sądu

Sąd Okręgowy we Wrocławiu zdecydował w czwartek, że miejski przewoźnik będzie płacić firmie Michalczewski, która w charakterze podwykonawcy MPK obsługuje część linii, o 20% więcej niż przewidywała to podpisana w 2014 roku. Gdyby tak się nie stało, firmie groziłby upadek.

Firma Michalczewski to jeden z podwykonawców wrocławskiego MPK. Autobusy tej firmy obsługują wybrane linie autobusowe od 2014 roku. To wtedy została skonstruowana umowa, w ramach której ustalono stawki, jakie MPK do dziś płaciło swojemu podwykonawcy. W obecnych czasach kwota ta jednak okazała się zbyt niska by pokryć koszty przedsiębiorstwa. Mimo, że miasto wyraziło chęć ponoszenia większych kosztów, musiał na to pozwolić sąd.

Na korzyść Michalczewskiego przed sądem świadczyli biegli, którzy potwierdzili, że przy obecnych kosztach działalność przedsiębiorcy stała się nierentowna, a w przypadku upadku spółki, spora część połączeń autobusowych we Wrocławiu mogłaby z dnia na dzień przestać być obsługiwana. Eksperci tłumaczyli też, że w trakcie trwania umowy doszło do niemożliwych w momencie składania oferty do przewidzenia zmian w realiach gospodarczych.

– Dzisiejszy wyrok sądu pokazuje, że warto szukać rozwiązań, nawet tych najtrudniejszych i czasochłonnych. Dziękuję wszystkim którzy wspierali nas w tym procesie, w tym trudnym czasie, którzy wierzyli, że się uda. W szczególności dziękuję panu prezesowi MPK Krzysztofowi Balawejderowi, a także całej mojej wrocławskiej załodze za cierpliwość. Dzięki dzisiejszemu rozstrzygnięciu, po uprawomocnieniu się wyroku, będziemy mogli ustabilizować sytuację personalną w spółce – komentowała po rozprawie Aleksandra Michalczewska, prezes Michalczewski sp. z o.o.

Władze MPK już teraz zapowiedziały, że wyrok jest zgodny z oczekiwaniami miejskiej spółki i MPK nie zamierza się od tej decyzji odwoływać. Prezes miejskiego przewoźnika tłumaczy, że choć miasto będzie musiało ponieść wyższe koszty, to obwinia za tę sytuację czynniki gospodarcze i polityczne.

– Każdy przedsiębiorca startujący w przetargu powinien w oferowanej cenie uwzględniać zmienność rynku, w tym różne ryzyka. Jednak tego, co wydarzyło się w ostatnich kilkunastu miesiącach, nikt nie był w stanie przewidzieć. Nazywam to 3P – pandemia, PISflacja, Putin. Dlatego nasze stanowisko było jasne od początku – uznaliśmy racje spółki Michalczewski kierując się troską o ludzi: o pasażerów oraz o pracowników naszego podwykonawcy. Decyzja sądu jest dobra dla wszystkich i zapewnia stabilność funkcjonowania wrocławskiej komunikacji miejskiej – komentował po wyroku Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław.

Obecnie po Wrocławiu kursuje 69 autobusów spółki Michalczewski. Przedsiębiorstwo zatrudnia ok. 200 osób. Kontrakt z wrocławskim MPK kończy się za dwa lata.

найбільш популярний