Z garażu na parkiet. Kolejkowo zadebiutowało na giełdzie
Spółka Kolejkowo SA w tym tygodniu zadebiutowała na giełdzie NewConnect W dniu debiutu inwestorzy wycenili wartość akcji firmy na prawie 50 mln zł. Za jedną akcję trzeba było zapłacić ok. 40 zł.
Kolejkowo to obecnie największe w Polsce makiety kolejowe, odwiedzane przez setki tysięcy osób rocznie, i marka, która właśnie zapisała się na kartach historii. 8 kwietnia Kolejkowo oficjalnie zadebiutowało na giełdzie NewConnect, stając się pierwszą atrakcją turystyczną notowaną na giełdzie.
Historia kolejkowa rozpoczęła się od pasji modelarskiej założycieli. Pierwszą ekspozycją była mała wystawa na deptaku w Karpaczu. Później otwarto Kolejkowo w budynku Dworca Świebodzkiego. Obecnie makiety Kolejkowa można oglądać we Wrocławiu (wystawa przeniosła się do budynku Sky Tower), Gliwicach oraz Jeleniej Górze. Spółka wkrótce ma otworzyć też swoją filie w Warszawie.
– Od początku chcieliśmy tworzyć coś więcej niż tylko modele – mówił podczas debiutu na giełdzie Jakub Paczyński, prezes Kolejkowa. – Nasze makiety to miejsce, które przyciąga, inspiruje i odpręża. Dla wielu to przestrzeń powrotu do dziecięcej wyobraźni.
Kolejkowo stało się wyjątkowym miejscem na mapie Polski – przyciąga dzieci, rodziców i dziadków, dając im coś, co dziś jest coraz cenniejsze: czas spędzony razem, bez ekranów i pośpiechu. W dobie smartfonów i algorytmów, makietowy świat staje się oddechem i azylem. To rozrywka, która działa na emocje – budzi wspomnienia u starszych i wyobraźnię u najmłodszych.
– Budujemy przestrzeń do opowieści, wspomnień, relacji. Nasz świat może jest w skali 1:25, ale emocje, które wywołuje, są prawdziwe i ogromne – mówi Jakub Paczyński. – W czasie, gdy świat pędzi w zawrotnym tempie, Kolejkowo przywraca balans – łączy technologię z emocjami, zabawę z edukacją, nowoczesność z tradycją. To miejsce, które przyciąga swoją autentycznością i unikalnym klimatem – i właśnie dlatego zyskuje coraz większą grupę wiernych fanów i odwiedzających. Rozrywka nie jest luksusem – to fundamentalna potrzeba psychiczna. Od starożytnych teatrów po współczesne parki rozrywki – zawsze była częścią ludzkiej codzienności – tłumaczy prezes.
Najpopularniejsze teraz
-
Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia?
-
Grał w „Realu Madryt Afryki”. Teraz będzie strzelał dla Śląska Wrocław
-
Śląsk nie zwalnia z kolejnymi transferami. Następca Michała Rosiaka jest o krok od Wrocławia
-
Książulo na dobre zagościł we Wrocławiu. Po spektakularnej wizycie w ZOO tym razem wybrał się do restauracji BABA.
-
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY]
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
-
Tajemnica sprzed 5 tysięcy lat. Niezwykłe odkrycie pod Żórawiną
-
MPK Wrocław uruchamia licznik wykolejeń. Balawejder: „Chcemy się tym chwalić”
-
Krasnale wychodzą na ulice! Wrocław czeka na najbardziej bajkowy weekend roku
-
Renowacja magistrali na ul. Traugutta wkracza w finałową fazę. Kluczowy etap prac zakończony
-
Bilety w pakiecie benefitów? Wrocław szykuje projekt „URBANCARD dla biznesu”
-
Zwycięstwo na Tarczyński Arenie, Wojskowi meldują się w 1/16 Pucharu Polski. Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ
-
Małe zmiany, duży efekt. Jak lokalne remonty poprawiają jakość życia we Wrocławiu
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Końska dawka emocji na Partynicach! Nadszedł czas na Wielką Wrocławską
Najpopularniejsze
Grał w „Realu Madryt Afryki”. Teraz będzie strzelał dla Śląska Wrocław
Śląsk Wrocław się wzmacnia. Właśnie sięgnął po napastnika, który w ostatnich latach regularnie zdobywał gole w Szwecji i Norwegii, a jeszcze kilka miesięcy temu reprezentował barwy Al Ahly – najbardziej utytułowanego klubu Afryki. Kim jest Ieltsin Camoes i czego mogą spodziewać się po nim kibice WKS-u?
Śląsk nie zwalnia z kolejnymi transferami. Następca Michała Rosiaka jest o krok od Wrocławia
Wszystko wskazuje na to, że Śląsk Wrocław znalazł następcę Michała Rosiaka. Blisko podpisania kontraktu z WKS-em jest 25-letni Jan Jurcec – Chorwat z polskimi korzeniami, którego serwis Transfermarkt wycenia na 1,5 mln euro.


