Wrocław: Ewakuowano 60 osób przez plecak na ławce
To kolejny alarm bombowy na wrocławskim lotnisku w ostatnim czasie. Został on ogłoszony po tym, jak obsługa lotniska zaobserwowała na jednej z ławek porzucony plecak.
Do kogo należał plecak? Tego nie wiadomo. Bo prawowity właściciel się po niego nie zgłosił. Po sprawdzeniu zawartości bagaż trafił do biura rzeczy znalezionych. Wcześniej jednak wywołał niemałe zamieszanie na wrocławskim lotnisku.
Pracownicy, którzy zauważyli porzucony tobołek zawiadomili o sprawie służby. Na miejsce wezwany został partol minersko-pirotechniczny Straży Granicznej. Z uwagi na potencjalne niebezpieczeństwo z budynku lotniska ewakuowano 60 osób.
– Na wrocławskim lotnisku 29 grudnia doszło do incydentu, który wywołał alarm służb bezpieczeństwa. W godzinach popołudniowych w terminalu zauważono pozostawiony bez nadzoru plecak. Na miejsce wezwano specjalistyczną grupę pirotechniczną. Eksperci pirotechnicy z Placówki Straży Granicznej we Wrocławiu - Strachowicach przeprowadzili szczegółową analizę pozostawionego bagażu. W związku z potencjalnym zagrożeniem, zgodnie z obowiązującymi procedurami, podjęto decyzję o ewakuacji terminala oraz obszaru wokół miejsca zdarzenia. Z budynku ewakuowano około 60 osób, a ruch przed lotniskiem został czasowo wstrzymany. Po zakończeniu działań okazało się, że w plecaku znajdowały się jedynie rzeczy osobiste, więc bagaż uznano za bezpieczny – mówi st. chor. szt. SG Małgorzata Potoczna z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Niestety roztargnienie pasażerów, którzy pozostawiają swój niepilnowany bagaż w hali lotniska, nie raz już dezorganizowało pracę portu. Mimo licznych próśb i apeli wiele osób wciąż nie pilnuje swoich walizek i plecaków sprawiając problemy innym podróżnym. Pozostawienie bagażu bez opieki na lotnisku wiąże się z mandatem w wysokości 500 zł. Jeżeli w związku z bagażem wykonywana jest jakaś akcja np. sprawdzenie przez patrol pirotechniczny, zarządca lotniska może zażądać od właściciela zagubionego bagażu zwrotu kosztów akcji.
Najpopularniejsze teraz
-
Mężczyzna sforsował ogrodzenie lotniska i wszedł na pokład samolotu do Palermo
-
Plastik jest wszędzie. Naukowcy z Wrocławia sprawdzili, jak jego najmniejsze cząstki działają na komórki
-
Nie żyje Stanisław Szelc, ikona wrocławskiej kultury
-
Duże zmiany w komunikacji i spór o kostkę. Co czeka Wrocław od 26 września?
-
Dolnośląskie gminy ścigają się z czasem. Coraz mniej czasu na plany ogólne
-
51 samorządów dąży do utworzenia Metropolii Wrocławskiej. Znamy szczegóły i założenia projektu ustawy
-
Elektryczne czy wodorowe autobusy? Samorządy stoją przed wyborem technologii
-
Estakady na Sobieskiego przejdą remont. Co się zmieni?
-
Na Tarczyński Arenie zagrają legendy futbolu
-
„Spartan dla szkół” wraca po raz 18. Z zajęć sportowych korzystają tysiące dzieci
-
Miasta dla ludzi, nie dla aut. O co naprawdę chodzi w Dniu bez Samochodu?
-
Śląsk Wrocław przegrywa w Krakowie z Wisłą 2:1. Wypowiedzi pomeczowe
-
Straż Miejska przesiada się na lepszy sprzęt. 15 nowych pojazdów i dodatkowe wyposażenie
-
Śląsk znów traci punkty w końcówce meczu
-
Sezon na grzyby 2025. Gdzie na grzyby we Wrocławiu? [GRZYBOBRANIE 2025]
Najpopularniejsze
Plastik jest wszędzie. Naukowcy z Wrocławia sprawdzili, jak jego najmniejsze cząstki działają na komórki
Są tysiące razy mniejsze od grubości ludzkiego włosa i mogą trafiać do organizmu wraz z wodą, jedzeniem czy powietrzem. Naukowcy z udziałem Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu sprawdzili, jak nanoplastiki wpływają na komórki układu odpornościowego. Pierwsze zmiany zaobserwowano już po godzinie.
Nie żyje Stanisław Szelc, ikona wrocławskiej kultury
W wieku 83 lat odszedł Stanisław Szelc.


