Wrocław: W Sylwestra taksówki będą droższe. Taksówkarze dostali na to pozwolenie od polityków
Sylwester od wielu lat uchodzi za „taksówkarskie żniwa”. Tego dnia wiele osób zamawia taksówkę by dostać się lub wrócić z sylwestrowej imprezy. Niewielu jednak wie, że we Wrocławiu cennik usług taksówkowych w ten jeden dzień zmienia się – u jednych za pośrednictwem algorytmu, a u innych na postawie znowelizowanej przez radę miejską uchwały.
We Wrocławiu na rynku taksówek osobowych konkuruje ze sobą kilka lokalnych korporacji, a także międzynarodowe koncerny oferujące tzw. przejazdy na aplikację. Dla wszystkich taksówkarzy Sylwester jest jednym z najważniejszych branżowo dni. 31 grudnia zawsze możemy zaobserwować wzmożony ruch taksówek w centrum Wrocławia, a zamówienie „taryfy” w najpopularniejszych godzinach powrotów z imprez może być trudne.
Uwaga na wyższe mnożniki w aplikacjach!
Przy planowaniu przejazdu po mieście taksówką warto pamiętać o tym, że 31 grudnia na tej samej trasie, którą jeździmy na co dzień możemy zapłacić więcej i to dużo. Popularne platformy, które oferują przejazdy zamawiane z aplikacji stosują tzw. przeliczniki lub mnożniki, które zależne są od zapotrzebowania na ich usługi. Może się więc okazać, że w sylwestrową noc, z uwagi na dużą liczbę klientów o danej godzinie, cena przejazdu zostanie pomnożona nawet kilkukrotnie i zamiast kilkunastu złotych, które zazwyczaj płacimy za przejazd na tej trasie, zapłacimy kilkadziesiąt złotych.
Zamawiając taksówkę przez aplikację zawsze podawajmy dokładny adres odbioru i docelowy (a jeżeli chcemy zatrzymać się gdzieś po drodze, także adresy pośrednie), bo na podstawie tych danych jeszcze przed przejazdem system obliczy cenę, jaką będziemy musieli zapłacić za kurs w danym terminie. Jeżeli cena będzie bardzo wysoka, możemy zrezygnować z zamówienia i odczekać kilkadziesiąt minut i ponownie sprawdzić wycenę za jakiś czas.
W Sylwestra droższe mogą być też taksówki na telefon i z postoju
W Sylwestra możemy też zdecydować się na tradycyjną taksówkę „na telefon” lub „z postoju”. W tym przypadku również musimy jednak liczyć się z wyższymi niż zwykle stawkami. Tu mamy do czynienia nie ze z góry ustaloną ceną za kurs, a kwotą naliczaną za faktycznie przejechane kilometry na podstawie wskazań taksometru. We Wrocławiu cena maksymalna za kilometr jest ustalona na podstawie uchwały Rady Miejskiej Wrocławia.
Warto wiedzieć, że w 2022 roku Rada Miejska Wrocławia znowelizowała cennik taksówek i wprowadziła do niego tzw. poprawkę sylwestrową. Na jej mocy taksówkarze w sylwestrową noc mogą legalnie pobierać wyższą stawkę za kilometr. Normalnie w dzień powszedni kurs po Wrocławiu składa się z opłaty stałej za zajęcie miejsca i pierwszy kilometr, która wynosi 9 zł plus 4 zł za każdy następny kilometr i 45 zł za godzinę postoju. Zgodnie ze zmianą przepisów sprzed dwóch lat w Sylwestra od godz. 19:00 do 6:00 rano dnia następnego, taksówkarze we Wrocławiu mogą włączać tzw. II taryfę, zgodnie z którą cena przejechania kilometra to 6 zł – to taka sama stawka, która obowiązuje za kursy realizowane w niedziele i święta.
Powyższe stawki są stawkami maksymalnymi i kierowcy indywidualnie mogą udzielać od nich rabatów (choć podczas sylwestrowego szczytu, raczej nie można będzie na to liczyć). Dotyczą one jednak tylko przejazdów bez dodatkowych usług. We Wrocławiu popularną praktyką przy zamawianiu taksówki telefonicznie jest np. minimalna opata za kurs, bo taksówkarze tłumaczą koniecznością zrekompensowania kosztu podstawienia taksówki pod konkretny adres przy krótkich trasach. W korporacjach taksówkowych często zapłacić będziemy musieli też za dodatkowe udogodnienia typu: samochód przewożący większą liczbę pasażerów niż 4 lub wyposażony w fotelik dziecięcy. Przy zamawianiu przewozu telefonicznie warto zapytać operatora o tego typu opłaty.
Taksówkarze mają też prawo zażądać od klientów naprawienia szkód wyrządzonych przez pasażera w trakcie przewozu – na przykład zanieczyszczenia tapicerki.
Najpopularniejsze teraz
-
Książulo na dobre zagościł we Wrocławiu. Po spektakularnej wizycie w ZOO tym razem wybrał się do restauracji BABA.
-
Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia?
-
Książulo odwiedził restauracje w ZOO. "To najgorsze miejsce, w jakim byłem"
-
Rewitalizacja przy Quorum Tower trwa
-
Konferencja prasowa: Karol Linetty mocno stąpa po ziemi i życzę takiego podejścia każdemu zawodnikowi
-
Nowe mieszkania przy Robotniczej
-
Taniec połączył pokolenia. Tak wyglądał sezon Wrocławskich Potańcówek [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
87. rocznica napaści Niemiec na Polskę. Wojna rozpoczęta bez jej wypowiedzenia
-
Naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego opracowali nową strategię celowanej terapii nowotworów. Chcą wykorzystać mechanizm, który dotąd był przeszkodą
-
Co się wydarzyło we wrocławskim szpitalu? Pielęgniarz próbował udusić pacjenta?
-
Nowy rok szkolny we Wrocławiu. Ponad 92 tys. dzieci wraca do szkół i przedszkoli
-
Już jutro, w czwartek, pucharowy mecz Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin.
-
Isaih Moore nowym podkoszowym Śląska Wrocław
-
Tajemnica sprzed 5 tysięcy lat. Niezwykłe odkrycie pod Żórawiną
-
Uwaga na ten sos boloński. GIS ostrzega przed możliwą obecnością szkła
Najpopularniejsze
Książulo na dobre zagościł we Wrocławiu. Po spektakularnej wizycie w ZOO tym razem wybrał się do restauracji BABA.
Najpopularniejszy polski bloger kulinarny przestał ograniczać się do fast foodów. Tym razem na widelec wziął jedną z najlepszych wrocławskich restauracji, oznaczoną gwiazdką Michelin Guide 2026. Czy na wejściu tego znanego na świecie znaku pojawiło się Muala?
Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia?
Po ostatnich opadach i ciepłych dniach w dolnośląskich lasach zaczęły pojawiać się pierwsze grzyby. Grzybiarze publikują zdjęcia pełnych koszyków, a wszystko wskazuje na to, że sezon właśnie się rozpoczyna. Jeśli pogoda utrzyma się przez najbliższe tygodnie, wrzesień może okazać się wyjątkowo udany.
Książulo odwiedził restauracje w ZOO. "To najgorsze miejsce, w jakim byłem"
Najpopularniejszy polski bloger kulinarny postanowił zasmakować tego, co serwują restauracje odwiedzającym wrocławski ogród zoologiczny. Mający ponad 2,3 mln subskrybentów na youtube influencer nie gryzł się w język.

