MPK ustąpi w sprawie limitu wózków w tramwajach? „Wsłuchujemy się w głosy...”
Wrocławskie MPK najprawdopodobniej wycofa się z decyzji na mocy której motorniczowie mają obowiązek wypraszania z tramwajów rodziców z dziećmi w wózkach, gdy na pokładzie znajduje się już inny wózek. Przewoźnik w piątek wydał oświadczenie, w którym informuje, że trwają prace związane ze zmianami procedur.
– Ograniczeń określonych w dokumentacji pojazdu nie może zmienić żaden prezydent, ani prezes – komentował jeszcze w czwartek prezes wrocławskiego MPK Krzysztof Balawejder. W piątek spółka wydała już mniej stanowcze oświadczenie, w którym czytamy, że od kilku dni „wsłuchuje się w głosy pojawiające się w dyskusji”.
Chodzi o zamieszanie związane z zasadą zgodnie z którą na pokładzie większości wrocławskich tramwajów może podróżować tylko jeden pasażer na wózku inwalidzkim bądź opiekun z wózkiem dziecięcym. Choć teoretycznie zgodnie z instrukcjami producentów tramwajów, tak powinno być zawsze, motorniczowie zaczęli przestrzegać tej zasady dopiero od niedawna. Impulsem było zdarzenie z połowy października, po którym MPK zwolniło motorniczego, który jednocześnie przewoził na pokładzie osobę na wózku i dwie kobiety z wózkami dziecięcymi. W trakcie nagłego hamowania wózki się powywracały powodując niebezpieczeństwo dla podróżnych.
– Na nagranym 3 tygodnie temu materiale wyraźnie widać, do czego doprowadzić może kierowanie się sercem w sytuacji, w której głos decydujący winien należeć do rozumu. Nieprawidłowo zabezpieczony wózek jest poważnym. zagrożeniem zarówno dla osoby na wózku i jej opiekuna ale także dla innych pasażerów – skomentował sytuację na Facebooku prezes MPK.
Zgodnie z instrukcjami od niedawna motorniczowie zaczęli przestrzegać zasad dotyczących limitu pasażerów na wózkach i z wózkami, co nie do końca spodobało się pasażerom, także i naszym czytelnikom.
– A tyle było deklaracji, żeby podróżować komunikacja miejska. A teraz ktoś pójdzie na przystanek z dzieckiem i nie wie czy wsiądzie, i będzie musiał czekać na następny tramwaj i też nie wiadomo czy wsiądzie. Brak słów – napisał pod naszym artykułem pan Maciej. – Czyli na dobrą sprawę, mogę wyjść z dzieckiem z domu i nigdy już do niego nie wrócić. Ktoś zawsze przystanek wcześniej może wsiąść z wózkiem – dodał pan Łukasz.
Fala krytyki na Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne wylała się też w wielu innych miejscach. W piątek wrocławskie MPK wydało oświadczenie, w którym poinformowało, że „wsłuchuje się w głosy pojawiające w dyskusji o liczbie przewożonych wózków inwalidzkich oraz dziecięcych w komunikacji zbiorowej” i zapowiedziało poszukanie rozwiązań tego problemu.
– W porozumieniu z producentami pojazdów i zainteresowanymi grupami pasażerów nasz Dział Techniczny przygotowuje zasady przewozu większej liczby wózków niż ta przewidziana przez producentów. Jednocześnie przygotowujemy też specjalne materiały edukacyjne tak dla naszych kierujących, jak i pasażerów pokazujące, jak w bezpieczny i optymalny sposób zabezpieczyć wózek w trakcie jazdy autobusem i tramwajem – czytamy w komunikacie przewoźnika.
Pełna treść komunikatu MPK Wrocław
Szanowni Państwo,
Z uwagą od kilku dni wsłuchujemy się w głosy pojawiające w dyskusji o liczbie przewożonych wózków inwalidzkich oraz dziecięcych w komunikacji zbiorowej. Dziękujemy za każdy głos i opinię. Wyciągamy wnioski z tej dyskusji.
Ten ważny społecznie temat chcemy rozwiązać mając na uwadze obowiązujące przepisy, bezpieczeństwo i komfort pasażerów, liczbę osób z wózkiem lub na wózku, które chcą skorzystać z komunikacji miejskiej, jak również kwestię częstotliwości przewozów.
W porozumieniu z producentami pojazdów i zainteresowanymi grupami pasażerów nasz Dział Techniczny przygotowuje zasady przewozu większej liczby wózków niż ta przewidziana przez producentów.
Jednocześnie przygotowujemy też specjalne materiały edukacyjne tak dla naszych kierujących, jak i pasażerów pokazujące, jak w bezpieczny i optymalny sposób zabezpieczyć wózek w trakcie jazdy autobusem i tramwajem.
Prowadzimy też dialog pomiędzy zainteresowanymi stronami, w tym między innymi społecznością osób o szczególnych potrzebach. Działamy, by znaleźć rozwiązanie optymalne dla tak złożonej kwestii.
Najpopularniejsze teraz
-
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
-
Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave
-
Kim jest typowy wrocławianin? Co pokazuje Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025?
-
SUGranty 2026: 16 wrocławskich szkół zamieni pomysły uczniów w nowe przestrzenie
-
Studenci sprawdzają, jakie bakterie zostają w autobusach i tramwajach MPK
-
Tłumy na Student Day na Partynicach. Wyścigi w klimacie Dzikiego Zachodu
-
Noc Bibliotek 2026 we Wrocławiu: książki po zmroku, escape room i nocowanie między regałami
-
Na Brochowie powstanie 200 mieszkań TBS. Ruszyła budowa
-
Woda a moda. Październik w Hydropolis pod znakiem mody cyrkularnej i świadomych wyborów
-
Nowe kierunki, nowe inwestycje. UMW rozpoczyna rok akademicki
-
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
-
Święto literatury we Wrocławiu: Nadchodzi 21. edycja Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus
-
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła
-
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
-
Branżowy Oscar dla MPWiK. Wrocławska spółka najskuteczniej na świecie wykrywa wycieki wody
Najpopularniejsze
Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave
W sobotni wieczór w rejonie Tarczyński Arena Wrocław odbyła się pierwsza edycja biegu NightWave powered by Decathlon. Uczestnicy rywalizowali na dystansach 5 i 10 km. Łącznie oba biegi ukończyło 2767 osób.
Kim jest typowy wrocławianin? Co pokazuje Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025?
Czy typowy wrocławianin mieszka we własnym mieszkaniu? Ile zarabia? Jak dojeżdża do pracy i czy ma problem z dotarciem do lekarza? Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025 pozwala stworzyć szczegółowy portret mieszkańca miasta.

