Śląsk Wrocław - Widzew Łódź 3:3. Wypowiedzi po meczu

Artur Heliak • 2026-08-23

Po arcyciekwamym pojedynku na Tarczyński Arenie głos zabrali trener Ante Simundza i zdobywca bramki ustalającej wynik.

Ante Simundza: Myślę, że kibice mogą być zadowoleni z meczu, który oglądaliśmy tego wieczoru. Miał on wiele zwrotów akcji, dużo jakości i ciekawych rzeczy, które działy się w jego trakcie. To spotkanie przypomniało nam, dlaczego piłka nożna daje tyle zabawy. Zgadzam się, że nasza postawa w pierwszej połowie była na niskim poziomie. Byłem z tego powodu zaskoczony. Dawałem piłkarzom wskazówki, jak powinniśmy grać po czerwonej kartce. Piłkarze tracili głowę, tracili swoje pozycje. Chcieli robić za dużo rzeczy za szybko.

Po otrzymaniu czerwonej kartki zespół natychmiast zareagował. Mieliśmy być zabezpieczeni w defensywie, ale stwarzaliśmy zagrożenie dla samych siebie. Dla mnie nielogiczne jest to, co wydarzyło się w pierwszej połowie. Takie sytuacje, jak przy pierwszym straconym golu, mogą się wydarzyć, to jest piłka nożna. Z kolei druga stracona bramka? To nie jest do zaakceptowania, jeśli chcemy grać w Ekstraklasie. My jako trenerzy jesteśmy, by pomagać i trenować zawodników, żeby zachowywali się na boisku jak najlepiej. Czasem jednak tak się dzieje. Musimy uczyć się na błędach. Dziś z 0:2 i 1:3 robimy 3:3. To pokazuje, że jesteśmy w stanie rywalizować i walczyć. Musimy jednak być odpowiedzialni za to, co robimy w ataku i obronie.

Eniss Shabani: Myślę, że możemy cieszyć się po tym punkcie, ale też żałować, że nie wygraliśmy. Nie było łatwo wywalczyć remis, więc jesteśmy zadowoleni, że to się udało. Popełniliśmy jednak głupie błędy, łatwo traciliśmy bramki. Z tego powodu po tym meczu mam mieszane uczucia. W przerwie trener powiedział nam, żebyśmy zapomnieli o pierwszej połowie i dali z siebie 100% dla kibiców. W drugiej części zagraliśmy już lepiej. Staraliśmy się operować piłką, szukać miejsca, żeby stworzyć akcję bramkową.

Myślę, że mieliśmy szanse, żeby wygrać ten mecz. Nie udało się to jednak między innymi przez to, że traciliśmy koncentrację. Walczyliśmy jednak do końca. Po strzelonym golu czuję się świetnie. Atmosfera na stadionie była fantastyczna. Kibice dodali nam sił i pchali nas do przodu jak szaleni. Jestem szczęśliwy, że udało nam się wrócić do gry i zdobyć chociaż jeden punkt. Pokazaliśmy charakter, ale nie wszystko wyszło dobrze – to musimy przeanalizować i poprawić przed kolejnym meczem.

Fot. Krystyna Pączkowska

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej