flaga polska flaga ukraina • RSS •

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Julia Bakalarz • Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.

W skrócie

  • Wrocław rozważa budowę hali widowiskowo-sportowej za 900 mln zł obok Tarczyński Areny.
  • Plan zakłada dużą halę na ponad 24 tysiące widzów podczas koncertów i 16 tysięcy podczas meczów.
  • Na terenie stwierdzono kilka rzadkich i chronionych gatunków ptaków oraz płazów.
  • Budowa wymagałaby kompensacji przyrodniczej i odtworzenia siedlisk w innym miejscu.
  • Miasto nie podjęło jeszcze ostatecznej decyzji o realizacji inwestycji.

Wrocław rozważa budowę hali za 900 mln zł

Miasto ma jednak inne plany wobec tego miejsca niż natura. Wrocław rozważa budowę hali widowiskowo-sportowej za 900 milionów złotych. Dwie hale w jednym obiekcie: duża pomieściłaby ponad 24 tysiące widzów na koncertach i 16 tysięcy na meczach rangi mistrzostw świata czy Europy, a mała, wielofunkcyjna, od 2 do 3,5 tysiąca, zależnie od tego, czy akurat gra drużyna, czy orkiestra. Nad małą halą powstałby dostępny dla mieszkańców zielony dach o powierzchni 0,7 ha, a wokół place zabaw, boiska i skatepark. Całość ma być zeroemisyjna. Natura straci więc teren, ale dostanie dach w zamian.

Chronione gatunki i kompensacja przyrodnicza

Przyrodnicy z Uniwersytetu Wrocławskiego przez rok, w czterech porach roku, sprawdzali, kto właściwie mieszka w tej dziurze. Wynik: kilka rzadkich i chronionych gatunków ptaków oraz płazów. Jest też drugie dno, bo ich siedliska są w dużej mierze opanowane przez inwazyjne rośliny obce. Dziki raj okazuje się więc nieco zaniedbany. Budowa jest możliwa, ale pod warunkiem kompensacji: siedliska trzeba odtworzyć gdzie indziej, na podobnej powierzchni, pod nadzorem specjalistów i z monitoringiem po zakończeniu prac. Ostateczny zakres ustali Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska. Żaby i ptaki dostaną zatem nowy adres, choć nie wiadomo jeszcze, czy zechcą się tam przeprowadzić.

Kto zapłaci za budowę hali?

Kluczowe pytanie brzmi: kto za to zapłaci. Miasto podkreśla, że hala miałaby zarabiać na swoje utrzymanie. Studium wykonalności wskazuje, że tak bywa: w 2023 roku krakowska TAURON Arena osiągnęła 1,45 mln zł dodatniego wyniku EBITDA, gdańsko-sopocka ERGO ARENA 1,09 mln zł, a gliwicka PreZero Arena 829 tys. zł. To jednak wynik przed amortyzacją i kosztami finansowania, więc nie oznacza, że te hale spłacają własną budowę. Model finansowania pozostaje otwarty.

Argumenty za inwestycją we Wrocławiu

Argumenty za? Miasto wskazuje, że brakuje mu obiektu, który mógłby konkurować z halami w Krakowie, Pradze czy Berlinie, a w promieniu dwóch godzin jazdy mieszka 9,8 mln osób. Turystyka przyniosła wrocławskim firmom w 2025 roku blisko 5 mld zł, z czego pół miliarda trafiło do budżetu miasta. Lokalizacja też ma atuty: przystanki 16 linii w promieniu 1,5 km, pięć minut do stacji Wrocław Stadion, bezpośredni zjazd z A8 i 13 minut z lotniska.

Na razie nic nie jest przesądzone. Wiceprezydent Jakub Mazur zapewnia, że decyzja jeszcze nie zapadła, a o dalszych krokach miasto będzie rozmawiać z radnymi i mieszkańcami. Dziura może więc jeszcze chwilę pozostać dziurą, dla jednych malowniczą, dla innych po prostu niezagospodarowaną.

Najpopularniejsze