Wrocławskie Krasnale kiedyś walczyły z reżimem, dziś przyciągają turystów
Krasnoludki na dobre wpisały się na listę skojarzeń z Wrocławiem. Małe skrzaty, które możemy spotkać w różnych zakątkach miasta, w ciągu ostatnich 20 lat stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli stolicy Dolnego Śląska. Warto jednak podkreślić, że krasnale pojawiły się we Wrocławiu dużo wcześniej i odegrały rolę nie tylko w promocji miasta, lecz także w walce z komuną.
– O Wrocławskich Krasnalach są dwie legendy: pierwsza, mniej prawdziwa, że pierwsze 20 lat temu postawił ówczesny Wydział Promocji Miasta, i ta bardziej prawdopodobna, że Krasnale zawsze tu były, tylko się ukrywały, ale zdecydowały się pojawić dopiero, gdy zobaczyły, że we Wrocławiu mieszkają ludzie o otwartych głowach i sercach – żartuje Radosław Michalski, dyrektor Departamentu Marki Miasta Wrocławia.
Tezę o tym, że Krasnale są we Wrocławiu, mogą potwierdzać spostrzeżenia milicjantów z okresu PRL, którzy swoim przełożonym musieli raportować, że „działalność wywrotową” na ulicach stolicy Dolnego Śląska prowadziły… krasnoludki.
Wszystko za sprawą happeningów Pomarańczowej Alternatywy – antykomunistycznego ruchu happeningowego, który związany był m.in. z barwną postacią „Majora” Waldemara Fydrycha. Ruch był szczególnie aktywny we Wrocławiu, gdzie jego członkowie organizowali liczne wydarzenia, które miały śmiechem uderzać w komunistyczny reżim. Happeningami, które zapadły w pamięć wielu osób do dziś, były te związane z krasnoludkami, które de facto nie angażowały się w politykę, lecz głosiły przeróżne surrealistyczne hasła, dezorientując ówczesne władze.
Ruch wpisał się w historię Wrocławia na tyle mocno, że w 2001 roku na rogu ul. Świdnickiej i Kazimierza Wielkiego powstał Pomnik Pomarańczowej Alternatywy, znany dziś jako „Papa Krasnal”.
Cztery lata później we Wrocławiu pojawiły się pierwsze małe skrzaty: pchające kule Syzyfki, Szermierz, Rzeźnik oraz Pracz Odrzański, i choć skrzaty budziły sympatię mieszkańców, prawdziwy boom miał dopiero nastąpić.
– Kiedy pierwsze krasnale stawały, zakładam, że nikt nie spodziewał się takiej kreatywności, pomysłowości wrocławian i tak silnej chęci wejścia w ten projekt. Dzisiaj mówimy, że liczba Krasnali przekroczyła tysiąc, ale tak naprawdę nikt dokładnie nie wie, ile ich jest, bo jeśli ktoś stawia Krasnala na prywatnym terenie, nie musi tego nigdzie zgłaszać ani posiadać żadnej zgody – tłumaczy Radosław Michalski.
Takie podejście sprawiło, że Krasnale we Wrocławiu zaczęły pojawiać się spontanicznie, w różnych zakątkach, z inicjatywy przeróżnych firm i instytucji. Z biegiem czasu, wraz z tym że każda figurka jest inna i ma swój charakterystyczny atrybut, Krasnale stały się jedną z ważniejszych i bardziej rozpoznawalnych atrakcji miasta.
– Do tej pory udało nam się stworzyć dwa szlaki spacerowe Wrocławskich Krasnali. Jeden prowadzi przez Stare Miasto, okolice Rynku, Ratusza i Ostrowa Tumskiego. Drugi zachęca do spacerów nadodrzańskimi bulwarami. Mogłoby się wydawać, że szukanie krasnoludków to zabawa dla dzieci, ale rzeźby i miejsca ich lokalizacji są na tyle ciekawe, że trasy spacerowe są zachętą także dla dorosłych – zauważa dyrektor Departamentu Marki Miasta, który dodaje, że spacer szlakiem Wrocławskich Krasnali to też doskonała okazja do oderwania się od ekranów i wirtualnej rzeczywistości. – Dzisiaj, kiedy problemem jest przebodźcowanie społeczeństwa, dzieci często przesiadują z głową w tabletach albo w komórkach, oglądają bajki albo w coś grają, więc taka atrakcja potrafi je wyciągnąć poza świat wirtualny, zachęcić do spaceru i wspólnego spędzania czasu z rodziną i przyjaciółmi – tłumaczy.
Wrocławski magistrat mocno zaangażował się w promocję podążania szlakami Krasnali m.in. w okresie pandemii COVID-19, kiedy wiele atrakcji było zamkniętych, ale nie zabraniano chodzenia ulicami i poszukiwania skrzatów, co dla wielu stało się realną rozrywką w trudnej pandemicznej rzeczywistości.
Krasnale na stałe wpisały się też w świadomość osób niemieszkających we Wrocławiu. W ostatnim badaniu IBIMS przeprowadzonym na grupie 993 osób niemieszkających we Wrocławiu jednym z najczęstszych skojarzeń Polaków związanych z miastem były właśnie Krasnale – taka odpowiedź pojawiała się równie często jak Panorama Racławicka, ZOO czy Rynek.
Mocną stroną Wrocławskich Krasnali jest też to, że są one dostępne dla wszystkich. – Kiedy wybieramy się z liczną rodziną do jakiegoś miasta, to bardzo szanujemy budżet. Szukając atrakcji, patrzymy na to, na co wydajemy pieniądze. Krasnale są atrakcją, powiedziałbym, bardzo budżetową, ponieważ podążanie ich szlakiem kosztuje 0 zł. No chyba że ktoś chce kupić mapkę z naklejkami, którymi może oznaczać odwiedzone skrzaty – to będzie to kosztowało pomiędzy 10 a 20 zł – komentuje Radosław Michalski.
Wrocławskie Krasnoludki są dziś także ważnym elementem edukacji. Po pierwsze, rozstawione przed różnymi ważnymi z historycznego punktu widzenia miejscami figurki przyciągają dzieci i młodzież, która nie zawsze chętnie poznaje historię z kart książek.
Wrocław jest też organizatorem corocznego Wrocławskiego Festiwalu Krasnoludków, który zawsze przyciąga tysiące dzieci do wspólnej zabawy, dzięki czemu młodzi mieszkańcy budują swoją lokalną tożsamość.
Dowiedz się więcej o losach Wrocławia
O historii Wrocławia można dowiedzieć więcej w Centrum Historii Zajezdnia. Wystawa „Wrocław 1945–2016” to wyjątkowa podróż przez dramatyczne losy miasta – od wojennych zniszczeń, przez trudny czas powojenny, aż po dynamiczny rozwój w kolejnych dekadach.
W Zajezdni zobaczysz unikalne zdjęcia i filmy z odbudowy Wrocławia, poczujesz atmosferę tamtych dni i dowiesz się, co przeżywali zarówno ci, którzy przyjechali tu, by zacząć nowe życie, jak i późniejsi mieszkańcy. To nie tylko wystawa – to żywa opowieść o ludziach, emocjach, odbudowie miasta z ruin i późniejszej walce o wolną Polskę.
Centrum Historii Zajezdnia – więcej na: zajezdnia.org.
MATERIAŁ POWSTAŁ W RAMACH WSPÓŁPRACY Z CENTRUM HISTORII ZAJEZDNIA Z OKAZJI ROKU POJEDNIANIA 2025
Najpopularniejsze teraz
-
Dodatkowa rekrutacja na Politechnice Wrocławskiej. Są jeszcze wolne miejsca na studiach -
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką -
Rock and roll pod gołym niebem. Już w sobotę Wrocławska Potańcówka na placu Wolności -
Nowe koszulki Śląska Wrocław! Cała Polska już wie, że są najładniejsze w Ekstraklasie. -
Rząd szykuje wielke zmiany w mieszkaniach. Oto szczegóły -
Arcybiskup wrocławski wydał dyspensę. Korzystający z niej zostali zobowiązani do podjęcia „innych form pokuty” -
Tauron Nowe Horyzonty. Kino za darmo na Rynku i w Leśnicy: Zobacz trailery -
Trener Ante Simundza i Michał Szromnik przed Górnik - Śląsk -
Gotówka coraz mniej mile widziana? „Proszę zapłacić kartą” -
Nowe miejsca do sportu i rekreacji w gminie Siechnice. Powstaną boiska i bieżnia -
Co robić w weekend we Wrocławiu? Kino, sport, taniec i spacer po Parku Tysiąclecia -
Już dziś świetlny przejazd na rolkach przez Wrocław -
Praca za granicą w wakacje. Gdzie szukać bezpiecznych ofert i ile można zarobić? -
Kaśka Sochacka, Vito Bambino i Mrozu wystąpią we Wrocławiu. Znamy program Letnich Brzmień 2026 -
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia