Kierowca z premedytacją przejechał psa „bo był bez smyczy”
Doron zginął na miejscu. Do potrącenia psa doszło na drodze technicznej pod Wrocławiem. Według relacji właściciela zwierzęcia, jadący drogą kierowca miał z premedytacją rozjechać czworonoga. Mężczyzna, gdy został zatrzymany, śmiał się i mówił, że „psa trzeba trzymać na smyczy”.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu w godzinach porannych na drodze technicznej biegnącej wzdłuż trasy S8 na odcinku Bukowina – Łozina. Doron wraz z właścicielem wielokrotnie spacerował w tych okolicach, czasami nawet dwa razy dziennie.
Tego dnia, podobnie jak zwykle, właściciel spuścił zwierzaka ze smyczy, żeby ten mógł się wybiegać, i szedł drogą tuż za nim. Około godziny 5:30 na drodze pojawił się samochód. Z relacji właściciela Dorona wynika, że kierujący nim mężczyzna miał na chwilę przystanąć na widok psa, by po kilku minutach zacząć jechać za czworonogiem.
– Zanim właściciel zdążył zapiąć psa, kierowca rusza. Pies najpierw truchta kilka metrów przed autem, jest wciąż widoczny dla kierowcy, dzieli go kilka metrów. Kierowca nagle przyspiesza – staje się jasne, co chce zrobić – pies myśli, że to zabawa, ale niestety nie ma szansy z goniącym go kilkanaście sekund autem. Mimo że Doron biegł już bardzo szybko, nie zdołał uciec. Auto uderza go dokładnie środkiem zderzaka, na pełnym rozpędzie i przejeżdża po nim. Następnie kierowca ucieka z miejsca zdarzenia. Doron nie żyje – relacjonują wydarzenie inspektorowie Ekostraży, którzy nagłośnili sytuację.
Właściciel psa tuż po zdarzeniu miał rozpocząć pościg za kierowcą, który przejechał psa. Udało się go zatrzymać przy wjeździe na drogę w Łozinie. Podczas obywatelskiego zatrzymania mężczyzna miał powiedzieć, że pies powinien być na smyczy, a jemu spieszy się do pracy. Na miejsce wezwana została policja.
Teraz sprawa najprawdopodobniej trafi do sądu. Stowarzyszenie Ekostraż włączyło się do niej w charakterze pokrzywdzonego i będzie próbować udowodnić, że mężczyzna celowo zabił Dorona. – Zabicie psa w Polsce może skutkować karą pozbawienia wolności do 3 lat. W sytuacjach, gdy sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, kara może być wyższa, nawet do 5 lat – mówi Katarzyna Szakowska z Ekostraży.
Najpopularniejsze teraz
-
Trwa nabór do Politechniki Trzeciego Wieku. Jest 200 miejsc -
Michał Kosiński: co lajki mówią o naszej osobowości? [Re_Mind] -
Awantura na lotnisku Pięć kobiet wyprowadzonych z pokładu samolotu. -
Wrocław: Nowy sposób kupowania biletów MPK. Od dziś zrobisz to planując trasę -
Na ryby, na Glinianki. Stawy Milickie pomogą zarybić wrocławskie łowisko -
Student we Wrocławiu. Czy opłaca się kupić bilet miesięczny na MPK? [CENY, ZASADY, RODZAJE BILETÓW] -
TBS Wrocław przyspiesza. Do 2028 roku ma powstać 700 mieszkań -
Koszarowa zmieni się nie do poznania. Autobusy wreszcie będą mogły się minąć [WIZUALIZACJE] -
„Bohater Sierpnia ’80 jest zbiorowy”. W tych miejscach Wrocławia toczyła się walka o wolność -
Hala Targowa ma pozostać sobą. Ma być przestrzenią dla lokalnyego handlu, dobrego jedzenia, miejscem edukacji i spotkań. -
We Wrocławiu brakuje krwi dla pacjentów. „To nie jest zwykły apel” -
Sztuka wpisana w naturę. Już w najbliższy weekend premierowy festiwal „Lelenfant” w Żmigrodzie -
Będzie kontynuacja rozbudowy wrocławskiego lotniska. Terminal pasażerski ma być dwa razy większy -
Wrocławianie wywożą śmieci na potęgę. Jakie odpady najczęściej trafiają do PSZOK? -
Od rana do nocy na wrocławskiej Pergoli! Sprawdź sportowe, muzyczne i rodzinne hity Hali Stulecia