Szpital przy Borowskiej otwiera nowy instytut i przenosi ważną klinikę
Dwie nowości w kompleksie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Od początku lipca działa tu wspólny Instytut Chorób Wewnętrznych USK i Uniwersytetu Medycznego. Do końca wakacji na Borowską ma przenieść się też Klinika Alergologii i Chorób Wewnętrznych Instytutu Chorób Wewnętrznych.
Obie operacje to element zmian organizacyjnych, które jakiś czas temu zostały zapowiedziane przez placówkę pod hasłem „RozwijaMY”.
Instytut Chorób Wewnętrznych obejmie w USK osiem obszarów klinicznych: alergologię, angiologię, diabetologię, endokrynologię, gastroenterologię, geriatrię, nefrologię i reumatologię. Łącznie dla pacjentów przygotowano 230 łóżek. Do Instytutu Chorób Wewnętrznych należy również, w aspekcie działalności naukowej i dydaktycznej, Katedra i Klinika Pulmonologii i Nowotworów Płuc. Do końca wakacji na Borowską przeniesie się też Klinika Alergologii, która już teraz jest wiodącym ośrodkiem w Polsce prowadzącym immunoterapię na jad owadów, jest także jednym z sześciu ośrodków w Polsce zajmujących się leczeniem dziedzicznego obrzęku naczynioruchowego.
Połączenie kilku klinik zajmujących się chorobami wewnętrznym w jeden instytut, to przykład kierunku, w jakim zmierza wrocławska placówka.
– Chcemy skoordynować szereg działań prowadzonych dotąd w rozproszeniu w poszczególnych jednostkach – tłumaczy prof. dr hab. Piotr Wiland, p.o. Dyrektor Instytutu Chorób Wewnętrznych. – Instytut Chorób Wewnętrznych ma być miejscem współpracy, bazą wspólnych badań naukowych, zajęć dydaktycznych oraz przede wszystkim skoordynowanej, wielodyscyplinarnej opieki nad pacjentami. Zakres działania jest ogromny, dlatego w kolejnych tygodniach chcemy opowiadać o zadaniach i osiągnięciach poszczególnych klinik – dodaje.
Zmiana lokalizacji Kliniki Alergologii i Chorób Wewnętrznych pozwoli na dalszy rozwój tej jednostki. Pacjenci będą mogli być hospitalizowani w obiekcie oferującym szersze możliwości niż dotychczasowy zabytkowy kampus, dodatkowo z dostępem do specjalistów z wielu obszarów w jednym miejscu. Przyspieszy to diagnostykę i usprawni proces leczenia.
– Przeprowadzka ze starego kampusu przy ul. Chałubińskiego na ul. Borowską to dla nas możliwości dalszego rozwoju, przyjmowanie większej liczby pacjentów, lepszy dostęp do nowoczesnej diagnostyki i specjalistów z różnych dziedzin – wylicza dr n. med. Robert Pawłowicz, kierownik Kliniki. – Kiedy wystąpi potrzeba konsultacji czy specjalistycznego badania nie będzie potrzeby przewożenia pacjenta. Co więcej chcemy rozwijać diagnostykę jednego dnia, dzięki czemu pacjent nie musi zostawać w szpitalu na noc. Często kilka godzin wystarczy, aby postawić wstępną diagnozę. Nie wszyscy wymagają hospitalizacji, będziemy przyjmowali na dłuższe pobyty tych najbardziej potrzebujących pomocy, a jednocześnie będziemy mogli przyjąć więcej pacjentów w ramach pobytów jednodniowych – opowiada lekarz.
Władze Kliniki liczą na to, że przeprowadzka do nowego miejsca będzie miała pozytywny wpływ na jakość leczenia i możliwość przyjęcia większej liczby pacjentów. Jednostka już teraz ma się czym pochwalić.
– Spektakularne sukcesy udaje się osiągnąć między innymi w leczeniu ciężkiej postaci astmy. Zastosowanie leków biologicznych przynosi bardzo dobre efekty. Jedna z naszych pacjentek nie była zdolna do normalnego funkcjonowania, a dziś zwiedza świat i spełnia swoje marzenia – opowiada dr n. med. Robert Pawłowicz, kierownik Kliniki.
Wspomniana pacjentka to Renata Dobrołowicz, pielęgniarka z Legnicy. Jak sama mówi, przez 20 lat jej życie to były ciągłe pobyty w szpitalu, w tym na intensywnej terapii. Lata ciężkiego, nieskutecznego leczenia, a w efekcie konieczność korzystania z tlenoterapii przez długie godziny, przynosiły powikłania i komplikacje. Ostatecznie pacjentka trafiła do Kliniki Alergologii USK, gdzie po przeprowadzeniu kompleksowej diagnostyki specjaliści podjęli decyzję o wdrożeniu leczenia biologicznego. Jak wspomina, poprawa była od pierwszego podania. Początkowo raz w miesiącu przyjeżdżała do Wrocławia na zastrzyk, teraz wystarczy wizyta raz na dwa miesiące. Co prawda leki będzie musiała brać do końca życia, ale życie legniczanki zmieniło się diametralnie, robi rzeczy, o których kiedyś tylko mogła pomarzyć. Rzeczywiście zdjęcia z wyprawy w peruwiańskie Andy i wejścia na Machu Picchu na wysokości blisko 2500 m.n.p.m. robią wrażenie.
– Będąc w Peru nie mogłam oprzeć się pokusie wejścia na Tęczowe Góry mające ponad 5000 m.n.p.m. Mój mąż – teoretycznie zdrowy – łapał zadyszkę, a ja czułam się świetnie. W planach mamy jeszcze między innymi Wielki Mur Chiński – mówi pani Renata.
Najpopularniejsze teraz
-
Do 20 tys. zł na wydanie płyty lub singla. Wrocław uruchamia program dla lokalnych muzyków -
Remont ul. Traugutta we Wrocławiu. Od 1 sierpnia duże zmiany dla tramwajów -
Wrocław rozpoczyna największy program remontów mostów. Mosty Trzebnickie bez ścieżek rowerowych -
Naukowcy UMW zrekonstruowali dietę i nawyki żywieniowe mieszkańców dawnego Wrocławia -
Weekend na drugim końcu Polski. Odkryj Jarosław - miasto kupców, podziemi i niezwykłej historii -
Wrocław: Elektrociepłownia chce reaktywować dawny obiekt z początku XX wieku [ZDJĘCIA] -
Wakacje we Wrocławiu - sprawdź najważniejsze atrakcje! -
Remont ul. Redyckiej we Wrocławiu. Od 1 sierpnia ruszają weekendowe utrudnienia -
Tydzień Kina Hiszpańskiego we Wrocławiu. Będzie można zobaczyć najciekawsze filmy z Półwyspu Iberyjskiego -
Uszkodzona estakada na pl. Społecznym. Jest oficjalny komunikat miasta -
Światowy Dzień Długu Ekologicznego 2026. Od 30 lipca żyjemy na "ekologiczny kredyt" -
Zielony kwartał na Karłowicach. Jak miasto odnowiło podwórko przy al. Kromera -
Gdzie nad wodę koło Wrocławia? Naturalne kąpieliska koło Wrocławia [LISTA MIEJSC] -
Przez Wrocław przebiegnie Bieg Uniwersytetu Medycznego [TRASA, DATA] -
MPK Wrocław uruchamia licznik wykolejeń. Balawejder: „Chcemy się tym chwalić”