Helikopter z sercem dla 67-latka nad Wrocławiem. Tak wyglądała akcja ratująca życie [ZDJĘCIA]
67-letni pacjent szpitala przy ul. Borowskiej we Wrocławiu już jest po operacji. Skomplikowany zabieg przeszczepu serca poprzedzony jednak został wymagającą akcją logistyczną. Serce od dawcy musiało bowiem zostać dostarczone w mniej niż 4 godziny, a pokonanie trasy nawet karetką na sygnale zajęło by znacznie więcej.
Serce do przeszczepu pochodziło od dawcy z województwa świętokrzyskiego. Jego transport z Ostrowca Świętokrzyskiego do Wrocławia zająłby drogą lądową najkrócej 5 godzin. By organ był zdatny do przeszczepu musi zostać umieszczony w ciele biorcy jak najszybciej, dlatego medycy zdecydowali się poprosić o pomoc policyjnych lotników z Komendy Głównej Policji w Warszawie.
Akcja odbyła się nie bez przeszkód, ale ratującym życie pilotom udało się zmieścić w czasie.
– Dość dobrze znamy lądowisko przy szpitalu we Wrocławiu, tam już kilkukrotnie lądowaliśmy z organami do transplantacji. Natomiast nowym miejscem było dla nas to w województwie świętokrzyskim. Tu nie mogliśmy wykorzystać lądowiska szpitalnego, więc musieliśmy znaleźć lądowisko w terenie przygodnym, możliwie najbliżej szpitala. I tak to lokalne boisko, zabezpieczone przez strażaków, pozwoliło nam na wylądowanie i oczekiwanie na zespół transplantacyjny z cennym organem – opowiada o kulisach akcji insp. pil. Robert Sitek, naczelnik Zarządu Lotnictwa Policji GSP KGP. – Idealne zgranie w czasie umożliwiło zaledwie 10 minut po wylądowaniu przyjąć na pokład medyków i serce dla pacjenta oczekującego na przeszczep. Zgodnie z planem po około godzinie byliśmy już we Wrocławiu, a cenny organ trafił natychmiast na blok operacyjny. My z kolei po uzupełnieniu paliwa, wróciliśmy do naszej bazy w Warszawie – dodaje.
Transportowane z odległości ponad 400 km serce trafiło do 67-letniego pacjenta ze szpitala przy ul. Borowskiej. Mężczyzna już od jakiegoś czasu korzystał z mechanicznego wspomagania krążenia, ale to zaczynało już zawodzić. Nawet po zainstalowaniu dodatkowej pompy życie pacjenta wciąż było zagrożone, stąd jedynym ratunkiem dla niego był przeszczep.
– Tylko tak można było uratować życie pacjentowi – komentuje Mateusz Rakowski, koordynator ds. transplantacji serca wrocławskiego szpitala. – Nasz pacjent jest już po operacji. Po kilkunastu godzinach został ekstubowany i samodzielnie oddycha. Powoli wraca do zdrowia – przekazał koordynator.
Najpopularniejsze teraz
-
Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach -
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu -
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu -
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena? -
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła -
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku -
Koniec remontów na Ignuta i Rdestowej. Wraca pełny ruch -
Wycieczka szkolna bez godzin w wyszukiwarce. Wrocław uruchomił platformę z blisko 350 propozycjami zajęć -
Jarmark Jadwiżański 2026. Średniowiecze, które można poczuć -
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów” -
Dolny Śląsk stawia na rodzinę. Ruszyła kampania „Czas dla rodziny” -
Uczniowie z Wrocławia uczą się adaptacji do zmian klimatu na własnym podwórku -
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY] -
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem -
Student Day na Partynicach. Wyścigi konne w klimacie Dzikiego Zachodu