We wrocławskim zoo urodziły się kapibary. Maluchy można już zobaczyć na wybiegu [ZDJĘCIA]

Wroclife • 2025-09-26 We wrocławskim zoo urodziły się kapibary. Maluchy można już zobaczyć na wybiegu [ZDJĘCIA]

8 września we wrocławskim zoo przyszły na świat małe kapibary. Przesłodkie maluchy już zaczęły wychodzić na wybieg.

Kapibary to wyjątkowo urocze gryzonie, które biją rekordy popularności w internetowych memach i rolkach. Wrocławskie maluchy, choć mają dopiero 2,5 tygodnia, już zaczęły pojawiać się na wybiegu. Można je zobaczyć przy dobrej pogodzie zazwyczaj około południa (godz. 12–13) na wybiegu w Słoniarni, tuż obok słonic indyjskich i hipopotamów karłowatych.

Urodzone na początku września kapibary nie mają jeszcze imion. Jednym z powodów jest to, że opiekunowie nie znają jeszcze ich płci (jej poznanie będzie możliwe w ciągu najbliższych kilku tygodni). Gryzonie chowają się jednak dobrze – są żywiołowe, aktywne i śmiało eksplorują wybieg. Młode na razie piją jeszcze głównie mleko, ale próbują już podgryzać stały pokarm.

Kapibara – co to za zwierzę?

Kapibara to największy gryzoń świata, dorasta do 130 cm długości i osiąga masę do 65 kg. Nasze małe kapibary przypominają na razie miniaturki dorosłych osobników.

Zwierzęta te żyją w naturze w Ameryce Południowej. Świetnie pływają – posiadają błony między palcami, potrafią wstrzymać oddech nawet na 5 minut, a ich oczy, uszy i nozdrza są umieszczone na czubku głowy, co pozwala im obserwować otoczenie podczas zanurzenia.

Żyją w grupach liczących zazwyczaj od 10 do 30 osobników, a w czasie suszy potrafią łączyć się w stada liczące nawet do stu sztuk. Porozumiewają się za pomocą różnych dźwięków – od piszczenia po chrząkanie – a w obliczu zagrożenia potrafią szczekać, by odstraszyć drapieżnika. Kapibary odżywiają się głównie trawami i roślinnością wodną, a dzięki koprofagii – zjadaniu własnych odchodów – maksymalnie wykorzystują zawarte w pożywieniu składniki odżywcze.

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej