Rowerzysto, tutaj musisz być ślimakiem! Wrocław wprowadza strefy „slow zone”
Wrocław wprowadza strefy „slow zone” dla rowerzystów. To odpowiedź władz miasta na nieodpowiedzialne zachowania rowerzystów. Głównym elementem kampanii ma być edukacja, ale straż miejska nie wyklucza, że łamiący przepisy otrzymają mandaty.
Strefami „slow zone” objęte zostało ścisłe centrum Wrocławia. Chodzi przede wszystkim o deptaki, z których rowerzyści mogą korzystać wspólnie z pieszymi. Takimi miejscami są m.in. ul. Świdnicka oraz płyta Rynku, na którą decyzją prezydenta Jacka Sutryka od kilku lat ponownie można wjeżdżać rowerem. W miejscach tych jednak piesi mają bezwzględne pierwszeństwo przed wszelkimi pojazdami, o czym zdarza się zapomnieć niektórym rowerzystom.
– Zależy nam na tym, żeby Rynek i okolice były bezpieczne zarówno dla rowerzystów, jak i pieszych w tym turystów – mówi Urszula Jagielnicka z UM Wrocławia. – Dostawaliśmy sygnały, że niektórzy rowerzyści znacznie przekraczają tu prędkość, straszą dzieci i osoby starsze. Dlatego postanowiliśmy wprowadzić strefę „slow zone”, które mają przypomnieć rowerzystom, że na częściach wspólnych musimy zwolnić, dostosować swoją prędkość do prędkości ruchu pieszego – tłumaczy urzędniczka.
Specjalne znaki już zawisły we Wrocławiu. Przedstawiają one rowerzystę z muszlą ślimaka na plecach. Oznakowanie to nie ma żadnej mocy prawnej, ma jedynie przypominać kierowcom jednośladów o tym, że ich także obowiązują przepisy ruchu drogowego.
– Kierujący rowerem musi pamiętać, że musi poruszać się tu z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, to też dotyczy hulajnóg elektrycznych tam gdzie przenika się ruch pieszych i rowerzystów. Na Rynku i w okolicy ustanowiona jest też strefa zamieszkania – tłumaczy Piotr Szereda ze Straży Miejski Wrocławia. – Strażnicy miejscy będą monitorować ten teren i reagować na ewentualne wykroczenia – dodaje.
Służby miejskie deklarują, że w pierwszej kolejności strażnicy mają skupić się na edukacji, pouczeniach i „wlepianiu” specjalnych wlepek, a nie mandatów. W przypadku rażącego łamania przepisów nie będzie jednak pobłażliwości. Niestosujący się do przepisów rowerzysta musi liczyć się z mandatem od 100 do nawet 500 zł.
I nie chodzi tu tylko o samo przekraczanie prędkości. – Najczęstsze wykroczenia rowerzystów, jakie ujawniamy to jest korzystanie z drogi dla pieszych czyli dawnego chodnika, tam gdzie jest pas ruchu dla rowerów. Często ujawniamy też niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej czy jazdę wzdłuż przejścia dla pieszych. Jeżeli jedziemy rowerem, a musimy przekroczyć przejście dla pieszych, tam gdzie nie ma przejazdu rowerowego, musimy zejść z roweru i go przeprowadzić – przypomina Szereda.
Urzędnicy przekonują, że przepisów ruchu drogowego warto przestrzegać nie tylko dla bezpieczeństwa pozostałych uczestników ruchu drogowego, ale przede wszystkim dla samego siebie i swoich bliskich.
– Rower z pewnością jest najwspanialszym pojazdem na świecie, a rowery elektryczne są przyszłością dużych miast. We Wrocławiu mamy już ponad 1,4 tys. km trasy przyjaznych rowerzystom, a tylko w tym roku powstało kilkadziesiąt kolejnych. Wrocław jest jednym z najbardziej rowerowych miast w Polsce i chcemy, żeby tych rowerzystów było jeszcze więcej. Przesiądźmy się na dwa kółka, bo to jest zdrowe, to jest stabilny czas dojazdu, ale musimy pamiętać, że to musi być bezpieczne – komentuje Przemysław Gałecki, dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej UMW.
Najpopularniejsze teraz
-
Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach
-
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
-
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
-
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?
-
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła
-
Koniec remontów na Ignuta i Rdestowej. Wraca pełny ruch
-
Wycieczka szkolna bez godzin w wyszukiwarce. Wrocław uruchomił platformę z blisko 350 propozycjami zajęć
-
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
-
Jarmark Jadwiżański 2026. Średniowiecze, które można poczuć
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
-
Dolny Śląsk stawia na rodzinę. Ruszyła kampania „Czas dla rodziny”
-
Uczniowie z Wrocławia uczą się adaptacji do zmian klimatu na własnym podwórku
-
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY]
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Student Day na Partynicach. Wyścigi konne w klimacie Dzikiego Zachodu
Najpopularniejsze
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.


