Wrocław pożegnał Krzysztofa Balawejdera. Na pogrzeb prezesa MPK przyszły tłumy [ZDJĘCIA]

Bartosz Senderek • 2023-01-24 Wrocław pożegnał Krzysztofa Balawejdera. Na pogrzeb prezesa MPK przyszły tłumy [ZDJĘCIA]

Tłumy żegnały we wtorek Krzysztofa Balawejdera, prezesa MPK Wrocław, który zmarł nagle w wieku 44 lat. Część żałobników ubrała charakterystyczne żółte szaliki, a urna z prochami zmarłego przejechała ulicami wrocławskiej Wielkiej Wyspy, na której mieszkał.

Uroczystości pogrzebowe Krzysztofa Balawejdera rozpoczęły się o godz. 14:00 w Kościele pw. św. Faustyny przy ul. Jackowskiego na Biskupinie. Podczas pogrzebu z prezesem MPK żegnali się przedstawiciele władz, lokalni samorządowcy, współpracownicy, miejscy społecznicy i przede wszystkim przyjaciele oraz rodzina zmarłego. Na mszę święto przyszło tak wiele osób, że część z nich nie zmieściła się w świątyni.

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który jak spora część uczestników pogrzebu przywdział żółty szalik (atrybut, z którym Prezes był kojarzony od lat) wspominał go nie tylko, jako swojego współpracownika, ale też i przyjaciela. Mówił, że Krzysztof nie lubił marnować czasu na rzeczy oczywiste, a podczas długich urzędniczych spotkań, można było zaobserwować, że myślami jest już w innym miejscu.

Prezydent Wrocławia pośmiertnie odznaczył Krzysztofa Balawejdera odznaką Wratislavia Grato Animo (Wrocław z wdzięcznością), zaś Minister Transportu przyznał odznakę honorowa „Zasłużony dla transportu Rzeczypospolitej Polskiej” za wieloletnią pracę w MPK i POLBUSIE.

Wspominająca swojego szefa pracownica MPK dziękował mu za jego prace i otwartość na problemy załogi, a swoje przemówienie zakończyła mówiąc, że Prezes zawsze szedł swoją drogą. I to właśnie piosenka „My way” Franka Sinatry towarzyszyła Balawejderowi w ostatniej drodze prowadzącej ulicami wrocławskiego Biskupina i Sępolna. Do końca towarzyszył mu też charakterystyczny żółty szalik. Na cmentarzu zabrzmiała z kolei "Wrocławska piosenka" Marii Koterbskiej.

Krzysztof Balawejder spoczął na cmentarzu św. Rodziny przy ul. Smętnej we Wrocławiu.

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej