Kondratowice: Rada gminy nie pozwoliła szkole upamiętnić żołnierza AK i NSZ
Mjr Józef Oleksiewicz nie będzie patronem Izby Pamięci w Szkole Podstawowej im. Bohaterów Armii Krajowej w Prusach pod Wrocławiem. Na taki sposób upamiętnienia człowieka, który przez lata był dla wielu mieszkańców regionu bohaterem, nie zgodziła się miejscowa rada gminy.
O ustanowienie mjr. Józefa Oleksiewicza – żołnierza AK, a po 1945 roku członka podziemnych, antykomunistycznych Narodowych Sił Zbrojnych – patronem szkolnej Izby Pamięci wystąpiła rada pedagogiczna placówki. Autorzy wniosku podkreślali, że mjr Oleksiewicz jest przykładem patriotyzmu dla młodzieży, a jego zasługi zostały potwierdzone odznaczeniami od trzech prezydentów RP: Aleksandra Kwaśniewskiego, Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy.
To jednak nie przekonało radnych Rady Gminy Kondratowice, którzy w głosowaniu odrzucili uchwałę w sprawie nadania patrona izbie stosunkiem głosów 6:6. Wcześniej negatywną opinię dla pomysłu wydał wójt gminy Tomasz Gracz, który w swoim piśmie do radnych wskazywał, że w oficjalnych dokumentach IPN brakuje szczegółów na temat zasług proponowanego patrona. Wójt wskazał, że choć udokumentowane jest jego uczestnictwo w akcji organizacji „Salwa”, za którą został skazany przez sąd PRL, nie określono, na czym konkretnie ta akcja polegała.
– W zasobach Powiatowego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Strzelinie brak jest jakichkolwiek materiałów dotyczących J. Oleksiewicza. Jak wynika z rozmowy z prezesem zarządu – pan Józef Oleksiewicz miał dostarczyć odpowiednie dokumenty dotyczące swojej osoby, lecz tego nie uczynił. Nie posiadał on tym samym żadnej deklaracji – czytamy w opinii wójta. – Jak wynika z dokumentacji IPN, brak jest jakichkolwiek podstaw do twierdzenia, że pan Józef Oleksiewicz jest postacią szczególnie zasłużoną dla historii Polski – podsumował Tomasz Gracz. Pełna treść opinii dostępna TUTAJ.
Taka opinia wzburzyła część lokalnej społeczności. Dokonań majora podczas sesji rady broniła dyrektor szkoły w Prusach Katarzyna Olędzka.
– Nigdy nie myślałem, że w wolnej, niepodległej Polsce będę musiał stawać w obronie człowieka, którego nie ma. W obronie żołnierza AK, żołnierza NSZ. I nie jestem tutaj po to, żeby robić Państwu wykład na temat tego, czym była AK i NSZ. Nie jestem tu po to, aby Państwu tłumaczyć, dlaczego bohaterowie AK podejmowali takie decyzje, jakie podejmowali, i ilu z nich do dziś spoczywa w bezimiennych mogiłach – zwracała się do radnych dyrektorka szkoły.
Opinią wójta zaskoczona była też część radnych. – Jestem radnym od 32 lat. Uczestniczyłem w różnych imprezach i pan Oleksiewicz zawsze był przedstawiany jako bohater. Dzisiaj dostaję opinię, w której robi się z bohatera bandytę. Nie wiem, czy ja byłem okłamywany przez te lata, czy co się stało... – dopytywał w trakcie sesji radny Czesław Krawczyszyn.
Od wójta otrzymał jedynie odpowiedź, że ten nikogo nie nazywał bandytą. Gdy radny Krawczyszyn próbował zabrać głos „ad vocem”, przewodniczący rady wyłączył mu mikrofon, uznając, że złamał on regulamin, nie używając przyjętej formuły zwrócenia się do rady.
Ostatecznie uchwała przepadła stosunkiem głosów 6:6 przy 2 głosach wstrzymujących się.
– Znałem mjr. Józefa Oleksiewicza przez 15 lat, współpracowałem z nim jako wójt, tym bardziej jestem poruszony i zbulwersowany tą decyzją. Jest mi wstyd za radnych! Uważam, że mjr Oleksiewicz był bohaterem, co najlepiej podkreśla wyróżnienie go przez trzech prezydentów z różnych opcji politycznych. Wierzę, że radnych nadejdzie refleksja i na jednej z kolejnych sesji ta decyzja zostanie zmieniona – skomentował po sesji wicemarszałek województwa dolnośląskiego Wojciech Bochnak, który jest byłym uczniem SP w Prusach i byłym wójtem Kondratowic.
Kim był mjr Józef Oleksiewicz?
Według informacji dostępnych w oficjalnej bazie IPN: Józef Stefan Oleksiewicz (ps. „Groźny”, „Tatar”) był żołnierzem powojennego podziemia niepodległościowego w oddziałach Jana Dubaniowskiego „Salwy” oraz Andrzeja Szczypty „Zenita”. W marcu 1947 roku ujawnił się, jednak został zatrzymany i poddany brutalnemu śledztwu, podczas którego był torturowany. Choć Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie początkowo go uniewinnił, po rewizji prokuratora Oskara Karlinera został skazany na 3 lata więzienia. Karę odbywał m.in. w więzieniu przy ul. Montelupich oraz w obozie pracy w Jaworznie. Po 1950 roku osiedlił się w okolicach Strzelina, gdzie do 1955 roku był inwigilowany przez UB. Zmarł w 2020 roku.
Najpopularniejsze teraz
-
Wielka inwestycja w Miękini. Tajwańczycy zamiast Intela
-
Będzie podwyżka czynszów za wynajem mieszkań od TBS Wrocław
-
Dolny Śląsk: Na zamkniętą w latach 90-tych linię wrócą pociągi. Zobacz postępy prac [ZDJĘCIA Z DRONA]
-
Nowe oszustwo we Wrocławiu: „na zostanie aktorem filmowym”. Nie wysyłajcie im nagich zdjęć!
-
Przy ul. Zwycięskiej i Ołtaszyńskiej tereny nie dla deweloperów. Powstanie park.
-
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
-
Skażenie Odry. Czy na wrocławskich kąpieliskach można się bezpiecznie kąpać?
-
Zanieczyszczona woda w Odrze – wszystko co musisz wiedzieć!
-
Zielony ring wokół Starego Miasta wreszcie spójny. Nowe przejście przy Bastionie Sakwowym otwarte!
-
Nowe modele Citroën - komfort, przestrzeń i atrakcyjna cena.
-
Mieszkańcy Wrocławia mogą ponownie ubiegać się o najem mieszkania w ramach Społecznej Agencji Najmu
-
Śladami pierwszych zdań. Wyjątkowy szlak polskiego piśmiennictwa we Wrocławiu
-
Panowie, czas na przegląd. Przy Hali Stulecia rusza akcja zdrowotna połączona z pomocą dzieciom
-
Kiedyś myślałem, że jest już dla mnie za późno - mówi aktor, Janusz Chabior.
-
Święto miłośników historii na wrocławskich torach! Wyjątkowy krakowski skład typu N debiutuje w stolicy Dolnego Śląska
Najpopularniejsze
Będzie podwyżka czynszów za wynajem mieszkań od TBS Wrocław
Od 1 lipca 2026 r. mieszkańcy wrocławskich osiedli TBS muszą spodziewać się podwyżki czynszów. Spółka tłumaczy, że pierwsza od czterech lat zmiana stawek to konieczność podyktowana rosnącymi kosztami utrzymania budynków.
Dolny Śląsk: Na zamkniętą w latach 90-tych linię wrócą pociągi. Zobacz postępy prac [ZDJĘCIA Z DRONA]
Na zamkniętą dla regularnego ruchu pasażerskiego w połowie lat 90-ty linię kolejową nr 310 w za nieco ponad rok mają wrócić pociągi. Prace rewitalizacyjne na trasie z Łagiewnik do Piławy Górnej są już na zaawansowanym etapie. Nowe tory pojawiają się na kolejnych odcinkach, budowane są też perony i przystanki.

