Olga Tokarczuk odebrała doktorat honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego [ZDJĘCIA]
We wtorek na Uniwersytecie Wrocławskim oficjalnie nadano tytuł doktora honoris causa Oldze Tokarczuk. Decyzja o wyróżnieniu ostatniej polskiej noblistki zapadła już we wrześniu ubiegłego roku, jednak dopiero teraz udało się zorganizować uroczystość.
– Do końca ubiegłego roku książki Olgi Tokarczuk przetłumaczono na 45 języków. Wydało je 114 wydawnictw. Jej teksty były drukowane w blisko dwustu antologiach i czasopismach literackich. Przełożyło je 166 tłumaczy. Noblistka może pochwalić się 388 wydaniami zagranicznymi w tym 275 wydaniami papierowymi, e-bookami, książkami wydanymi alfabetem Braille'a czy audiobookami – uzasadniał przyznanie wyróżnienia dziekan wydziału filologicznego prof. Arkadiusz Lewicki.
Olga Tokarczuk początkowo miała tytuł odebrać w listopadzie, jednak wówczas uroczystości odwołano ze względu na niedyspozycję pisarki. Ceremonię udało się przeprowadzić 1 czerwca, czyli w dniu premiery najnowszej książki autorki.
– Cierpiałam (w czasie studiów) na pewną dolegliwość: uporczywy, chroniczny i nawracający nadmiar wyobraźni, który skutkował nieustannym rozproszeniem. Najchętniej chodziłam na nudne i zawiłe wykłady. Na nich wpadałam w cudowny stan, kiedy to rozproszenie zmieniało się w nieoczekiwane ciągi skojarzeń, strzępy narracji, obrazy i w końcu idee. Do tej pory uważam, że nudny wykład jest jedną z najbardziej inspirujących technik creative writing – mówiła tuż po odebraniu tytułu Tokarczuk.
W jej przemówieniu nie zabrakło oczywiście także nawiązań do aktualnej sytuacji na świecie.
– Teraz jednak zbyt często brakuje mi słów, żeby nazwać to, czego doświadczam. W huku dział słowa stają się niesłyszalne. Wobec przemocy, śmierci cierpnie wyobraźnia. Ten brak słów bardzo mi przeszkadza. Czytam relacje, syntezy i analizy, wywiady i prognozy ekspertów. Chwytam się cudzych słów, żeby zrozumieć tę irracjonalną erupcję śmierci w Ukrainie napadniętej przez Rosję. Jako pisarka kapituluję. Nie umiem tego nazwać, bo nie umiem tego zrozumieć. Dziś każda, najradośniejsza nawet uroczystość odbywa się w cieniu wojny, która się dzieje kilkaset kilometrów na wschód od miejsca, w którym jesteśmy i nie możemy o tym zapomnieć – komentowała.
Najpopularniejsze teraz
-
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
-
Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave
-
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
-
SUGranty 2026: 16 wrocławskich szkół zamieni pomysły uczniów w nowe przestrzenie
-
Na Brochowie powstanie 200 mieszkań TBS. Ruszyła budowa
-
Studenci sprawdzają, jakie bakterie zostają w autobusach i tramwajach MPK
-
Tłumy na Student Day na Partynicach. Wyścigi w klimacie Dzikiego Zachodu
-
Dolny Śląsk stawia na rodzinę. Ruszyła kampania „Czas dla rodziny”
-
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła
-
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?
-
Noc Bibliotek 2026 we Wrocławiu: książki po zmroku, escape room i nocowanie między regałami
-
Jarmark Jadwiżański 2026. Średniowiecze, które można poczuć
-
Wycieczka szkolna bez godzin w wyszukiwarce. Wrocław uruchomił platformę z blisko 350 propozycjami zajęć
-
Koniec remontów na Ignuta i Rdestowej. Wraca pełny ruch
-
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
Najpopularniejsze
Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave
W sobotni wieczór w rejonie Tarczyński Arena Wrocław odbyła się pierwsza edycja biegu NightWave powered by Decathlon. Uczestnicy rywalizowali na dystansach 5 i 10 km. Łącznie oba biegi ukończyło 2767 osób.
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
Od stycznia do sierpnia 2026 roku na Dolnym Śląsku wypłacono ponad 339,4 mln zł w ramach programu „Aktywny Rodzic”. W całej Polsce kwota ta przekroczyła 4,48 mld zł. Największą część środków przeznaczono na dofinansowanie opieki żłobkowej. Jak wygląda skala wsparcia w regionie na tle kraju?


