Gdy dyskonty walczą na „pączki za grosze”, wrocławianie stoją w kolejce do „Trumienki” [ZDJĘCIA]

Wroclife • 2025-02-27 Gdy dyskonty walczą na „pączki za grosze”, wrocławianie stoją w kolejce do „Trumienki” [ZDJĘCIA]

Pączek za 9 groszy albo 12 pączków za darmo do większych zakupów – zgodnie z przewidywaniami dyskonty poszły na wojnę cenową. Dla wielu jednak nie liczy się niska cena, a smak i jakość, dlatego przed najpopularniejszymi wrocławskimi cukierniami ustawiają się od rana kolejki nawet na godzinę stania.

Tłusty Czwartek od wielu lat wiąże się z kolejkami pod najpopularniejszymi piekarniami i cukierniami. – Wolę zapłacić kilka złotych i zjeść jednego dobrego pączka od lokalnego piekarza, niż kupić paczkę 20 przemysłowych wytworów – mówi nam pan Patryk, którego spotkaliśmy w kolejce.

Jak co roku jedną z najbardziej okupowanych jest kultowa wśród studentów Politechniki cukiernia „Trumienka” przy ul. Curie-Skłodowskiej. Piekarnia powstała w 1961 roku swoją współczesną nazwę wzięła od tego, że po sąsiedzku działa tu zakład pogrzebowy, a hasło „idziemy pod Trumienkę” na dobre zadomowiło się w gwarze nie tylko wrocławskich studentów, ale i wszystkich wrocławian.

W czwartek rano sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja „pod Trumienką”. Kolejka jak co roku…

We Wrocławiu nie brakuje jednak innych słynnych lokali z pączkami. Niewątpliwą renomą może poszczycić się m.in. „Łomżanka” z ul. Ruskiej 10. To założona 1935 roku w Łomży cukiernia, która za założycielami Leonem i Michaliną Chalamońskimi przywędrowała w 1946 roku do Wrocławia. Dziś Łomżankę prowadzą ich wnukowie, a cukiernia jest jedną z popularniejszych nie tylko w Tłusty Czwartek.

W ostatnich latach spore kolejki ustawiają się też do cukierni Gigi w Feria Gaj przy ul. Świeradowskiej. Tutejsze wypieki, choć ich cena wykracza daleko ponad średnią, uznawane są za jedne z najlepszych w mieście.

Swoje trzeba odstać zazwyczaj też do popularnych pączkarni na Starym Mieście. Od rana tłumnie jest przy Naszej Pączkarni na Świdnickiej, chwilę poczekać trzeba też Dobrej Pączkarni na Kuźniczej.

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej