Referendum ws. odwołania Jacka Sutryka. Na ulicach Wrocławia ruszyła zbiórka podpisów
Ruszyła zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania Prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Założyciele komitetu SOS Wrocław mają 60 dni na zebranie ponad 50 tys. podpisów wrocławian. Po tym terminie dowiemy się, czy prezydent pozostanie na stanowisku, czy w jego sprawie odbędzie się referendum.
Obywatelski Komitet Referendalny SOS Wrocław w środę dopełnił formalności i od czwartku ruszył ze zbiórką podpisów. Jej celem jest organizacja we Wrocławiu referendum, w którym mieszkańcy będą mogli zadecydować o odwołaniu prezydenta Jacka Sutryka. Inicjatywa referendalna to pomysł trójki radnych miejskich z klubu Naprawmy Przyszłość, którzy startowali do rady z listy Koalicji Obywatelskiej, ale gdy zagłosowali przeciwko budżetowi autorstwa Prezydenta, zostali z klubu KO wyrzuceni.
Do lokalnych polityków przyłączają się inne organizacje i wrocławscy społecznicy, którym styl rządzenia miastem przez Jacka Sutryka nie podoba się od dłuższego lub krótszego czasu. Pomysłodawcy referendum zarzucają obecnemu prezydentowi, że nie dotrzymuje obietnic wyborczych, a podejmowane przez niego decyzje m.in. dotyczące zatrudnień w jednostkach podległych urzędowi nie są transparentne. Do tego wszystkiego dodają powiązania Jacka Sutryka z uczelnią Collegium Humanum.
– Kilkuletnie rządy Jacka Sutryka to seria upadków z finałem na prokuraturze. Nie możemy pozwolić, by taka sytuacja była nadal codziennością w naszym mieście. Referendum to nasza szansa, żeby pokazać że mamy sprawczość, że nie zgadzamy się na ignorowanie naszych potrzeb a władza powinna pracować na rzecz dobra wspólnego, a nie w imię partykularnych interesów – mówi Krystian Adamski z rady osiedla Jagodno, który w ostatnich wyborach samorządowych reprezentował barwy Koalicji Obywatelskiej.
– Dość arogancji władzy. Dość wykorzystywania miasta do prywatnych celów. Dzisiaj łączymy się ponad podziałami, by przywrócić Wrocławiowi godność, by nasze miasto znowu było piękne i przyjazne. Sięgamy po najwyższy akt demokracji bezpośredniej – wtóruje mu Damian Daszkowski ze Stowarzyszenia WIR – Masz Głos, który w ostatnich wyborach starał się o mandat radnego z poparciem KWW Konfederacja PJJ Bezpartyjni.
Członkowie komitetu referendalnego mają teraz 60 dni na zebranie podpisów. Listy będzie można podpisywać u wolontariuszy, którzy mają dyżurować w kilku miejscach Wrocławia, w Rynku, przy galeriach handlowych i kluczowych węzłach komunikacyjnych. Organizatorzy zachęcają też mieszkańców do samodzielnego drukowania kart i zbierania podpisów wśród znajomych.
Zbiórka podpisów i co dalej?
Zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum będzie toczyć się przez najbliższe dwa tygodnie. Jeżeli jej autorom uda się zebrać podpisy 10% mieszkańców uprawnionych do głosowania, których w ostatnich wyborach było 468 tys. (zakładając możliwe błędy proceduralne, komitet będzie potrzebował ponad 50 tys. podpisów) PKW zarządzi referendum – to jeszcze nie oznacza, że prezydent Jacek Sutryk pożegna się ze stanowiskiem.
Dopiero podczas referendum mieszkańcy będą mogli zagłosować za odwołaniem prezydenta lub pozostawieniem go na stanowisku. Tu kluczowy będzie jednak nie tylko wynik, ale i frekwencja. Jeżeli nawet większość osób zagłosuje za odwołaniem prezydenta, ale do urn pójdzie mniej osób niż 3/5 biorących udział w II turze wyborów z ubiegłego roku, prezydent i tak nie zostanie odwołany.
Niepowodzenie zbiórki podpisów lub zwołanego w jej wyniku referendum zakończyłoby się triumfem Jacka Sutryka, bo prezydent nie tylko zachowałby swoje stanowisko, ale i wzmocnił mandat społeczny, tłumacząc że mieszkańcy nadal darzą go zaufaniem.
Nie pierwsza próba zorganizowania referendum
Podjęta w tym roku próba odwołania Prezydenta Wrocława nie jest pierwszą w histroii Wrocławia. W 2015 roku kilka środowisk politycznych (w tym m.in. SLD, Zieloni, PiS, Kukiz'15, KORWiN i Bezpartyjni Samorządowcy) próbowało odwołać ówczesnego prezydenta Rafała Dutkiewicza. Ostatecznie po dwóch miesiącach udało się zebrać ok. 30 tys. podpisów, czyli mniej więcej 3/5 potrzebnej liczby. Referendum wtedy w ogóle nie zostało zorganizowane, a Rafał Dutkiewicz rządzł Wrocławiem do 2018 roku.
Niepowodzeniem zakończyło się też referendum zarządzone przez samego Dutkiewicza. Także we wspomnianym 2015 roku ówczesny prezydent postanowił zapytać mieszkańców m.in. o m.in. o ograniczenie ruchu samochodowego w centrum, pomysł budowy metra i organizację dużych imprez. Wówczas zainteresowanych wypowiedzeniem się w tych sprawach wykazało zaledwe nieco ponad 10% wrocławian. Zgodnie z przepisami taka frekwencja oznacza, że referendum jest nieważne.
Najpopularniejsze teraz
-
Do 20 tys. zł na wydanie płyty lub singla. Wrocław uruchamia program dla lokalnych muzyków
-
Wrocław: 16 kamer znów poluje na piratów drogowych. System RedLight wrócił!
-
Rowery Kross dla nastolatka: co warto sprawdzić?
-
Zabytkowym pociągiem z Wrocławia w Góry Sowie
-
Oto najlepsze licea we Wrocławiu. Jedna szkoła w krajowej dziesiątce [RANKING 2026]
-
24 nowe instytucje w programie Nasz Wrocław. Do 2 wejdziemy za darmo!
-
Wrocław: Kompletnie pijani nastolatkowie zdewastowali przystanek przy Zwycięskiej [ZDJĘCIA]
-
We Wrocławiu powstało Centrum Druku 3D. Sprawdziliśmy, co tam się drukuje [ZDJĘCIA, WIDEO]
-
Europejski turniej baseballu we Wrocławiu. Droga na Olimpiadę Los Angeles 2028
-
Amazon otwiera centrum logistyczne w Dobromierzu koło Świdnicy. 1000 nowych miejsc pracy i stawki od 31,50 zł brutto za godzinę
-
Jagodno i Wojszyce wreszcie doczekają się parku! Wrocław przejął teren pod Zielony Klin Południa
-
Wrocław: Koniec darmowego MPK dla Ukraińców
-
Dwa nowe sklepy we Wroclavii. 400 m² dla miłośników mody [ZDJĘCIA]
-
Wrocław: Od lipca o 19,5% wzrosną ceny za wodę i ścieki [NOWE STAWKI]
-
Sylwetka Śląska Wrocław - analiza sezonu 2024/25 PKO Ekstraklasy
Najpopularniejsze
Wrocław: 16 kamer znów poluje na piratów drogowych. System RedLight wrócił!
Generalny Inspektorat Transportu Drogowego w poniedziałek, w samo południe uruchomił na skrzyżowaniu ul. Na Ostatnim Groszu i Bystrzyckiej system RedLight. To system kamer, który ma być batem na kierowców.
Rowery Kross dla nastolatka: co warto sprawdzić?
Czy wiesz, że zestawienie parametrów modeli młodzieżowych z 2024 r. pokazuje, że różnica między rowerem ważącym 11-12 kg a modelem 16-17 kg jest dla nastolatka odczuwalna podobnie jak kilka dodatkowych kilogramów plecaka? Wpływa na rozpędzanie, podjazdy, wnoszenie po schodach i manewrowanie przy małej prędkości.


