Zakaz wjazdu do centrum Wrocławia budzi spore kontrowersje. Urzędnicy deklarują: decyzję podejmie rada miejska z nowym mandatem
We Wrocławiu obecnie trwają prace nad wyznaczeniem Strefy Czystego Transportu, czyli obszaru miasta, do którego nie będzie można wjechać starszym samochodem z napędem spalinowym. Urzędnicy tłumaczą, że obecna narada obywatelska do której wytypowano 20 osób, to tylko jeden z elementów szerokich konsultacji społecznych. Dodatkowo urzędnicy deklarują, że ostateczną decyzję o SCT we Wrocławiu ma podjąć rada miejska nowej kadencji, o której składzie mieszkańcy zadecydują w przyszłorocznych wyborach.
Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu we Wrocławiu budzi spore kontrowersje. Obecnie trwa drugi z trzech zaplanowanych etapów konsultacji społecznych. To tzw. narada obywatelska, w której udział bierze 20 osób wylosowanych spośród przedstawicieli różnych grup mieszkańców, którzy wyrazili chęć wzięcia udziału w tego typu spotkaniach. Taka forma konsultacji nie spodobała się grupie wrocławian skupionej wokół stowarzyszenia WIR Masz Głos, którzy 18 listopada przed jednym ze spotkań zorganizowali protest mówiąc, że ograniczenie liczby uczestników konsultacji do wylosowanej 20-osobowej grupy to „pozorowane konsultacje społeczne”.
We wrocławskim magistracie zauważają, że konsultacje społeczne w tej sprawie trwają już od marca. W ich pierwszym, otwartym dla wszystkich, etapie osobisty udział miało wziąć ponad 400 mieszkańców, a w sumie ponad 1,4 tys. osób zgłosiło własne uwagi także w formie korespondencyjnej. – Wszystkie te poglądy zostały uwzględnione w raporcie i opublikowane na poświęconej konsultacjom stronie „Wrocław Rozmawia” – zauważa Bartłomiej Świerczewski, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych UMW.
Dyrektor dodaje, że z uwagi na duże zainteresowanie tym tematem miasto postanowiło rozszerzyć zakres konsultacji. Narada obywatelska z udziałem 20 wylosowanych uczestników to tylko jeden z jej elementów. – Wybraliśmy przedstawicieli, reprezentantów społeczeństwa wrocławskiego, osób które mieszkają wewnątrz tej strefy o której rozmawiamy, dołączyliśmy do tego przedstawicieli bardzo różnych stowarzyszeń i spotykany się, i rozmawiamy na ten temat, próbując wypracować wspólne stanowisko. To stanowisko będzie tylko jednym z elementów konsultacji – wyjaśnia zasadę funkcjonowania narady dyrektor Świerczewski.
Urzędnicy tłumaczą, że muszą
Wrocławski magistrat przekonuje, że wprowadzenie Strefy Czystego Powietrza w naszym mieście nie jest urzędniczym kaprysem, a realizacją przepisów uchwalonych przez polski parlament i będących jednym z tzw. kamieni milowych niezbędnych do uruchomienie zablokowanych środków unijnych dla Polski.
– Jest to narzędzie, które funkcjonuje na poziomie ustawowym, zostało przyjęte przez polski sejm, opracowane przez polski rząd i podpisane przez prezydenta. Później rząd polski wpisał to narzędzie w miastach pow. 100 tys. mieszkańców, w których są przekroczone stężenia tlenków azotu w porozumieniu z Komisją Europejską w projekcie o nazwie Krajowy Plan Odbudowy – zauważa Tomasz Stefanicki, zastępca dyrektora Biura Zrównoważonej Mobilności Urzędu Miejskiego Wrocławia, który wylicza że obok Wrocławia do wdrożenia SCT z uwagi na przekroczenie norm zanieczyszczeń powietrza zmuszone są też Kraków i Warszawa.
Wrocławscy urzędnicy nie widzą też pola do możliwości zorganizowania referendum lokalnego, w ramach którego to mieszkańcy mogliby samodzielnie zdecydować o tym, czy takiej strefy chcą i na jakim obszarze.
– Ustawa z dnia 11 stycznia o Elektromobilności i paliwach alternatywnych nakazuje gminom wprost przeprowadzenie konsultacji społecznych w sprawie projektu uchwały ustalającego strefę. To pierwszy nakaz w akcie wyższego rzędu, który nam nakazuje przeprowadzenie konsultacji i to właśnie robimy. Do wprowadzenia Strefy obligują nas też akty zapisane w wojewódzkich programach ochrony powietrza. Jeśli jesteśmy zobligowani do czegoś takiego – a jedna ustawa mówi, że mamy to zrobić w drodze konsultacji, a druga uchwała wprost obliguje nas do zrobienia czegoś takiego – to my nie możemy zdecydować się na referendum, bo referendum daje możliwość podjęcia decyzji „albo w prawo, albo w lewo”, a tutaj mamy jasny nakaz przez ustawodawców i tych którzy przygotowali nam dokumenty prawne, że mamy iść w kierunku wyznaczenia czegoś takiego – mówi Bartłomiej Świerczewski, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych UMW.
Decyzję podejmie rada miejska z odnowionym mandatem
Co istotne trwające obecnie konsultacje społeczne to tylko forma zasięgnięcia opinii mieszkańców. Ostateczną decyzję o powołaniu strefy i ustaleniu jej granic podjąć musi Rada Miejska Wrocławia. Urzędnicy już teraz deklarują, że ta decyzja ma zapaść już po przyszłorocznych wyborach, by odpowiedzialność za nią wzięli politycy z odnowionym mandatem.
– Już wcześniej deklarowaliśmy, że obecna rada miejska nie będzie zajmowała się tym tematem. Będzie zajmowała się tym i przygotuje ostateczny projekt uchwały nowa kadencja samorządu i ten projekt uchwały mówiący już o tym, jak ta strefa zostanie uchwalona, siłą rzeczy i na mocy prawa zostanie jeszcze raz poddany pod konsultacje z obywatelami – powiedział w ubiegły piątek dyrektor Departamentu Spraw Społecznych.
Czy wrocławianie chcą Strefy Czystego Transportu?
Tu zdania są podzielone. Wrocławski magistrat początkowo powoływał się na sondaż, w którym 74% mieszkańców Wrocławia opowiadało się za ograniczeniami ruchu samochodowego w mieście. Wnioski z późniejszych konsultacji są jednak nieco odmienne. – Na postawie estymacji danych ze spotkań, które odbywały się we Wrocławiu w czasie ostatnich konsultacji prowadzonych od marca do teraz, ok. 60% to był głosy przeciwne, 40% to były głowy wyważone, neutralne albo za strefą transportu – przyznał w trakcie ubiegłotygodniowego spotkania z mediami Tomasz Sikora z biura prasowego UM Wrocławia.
W poniedziałek z kolei w centrum Wrocławia swój happening zorganizowały organizacje proekologiczne, które domagały się jak najszybszego i jak najszerszego wyznaczenia strefy. – Dla ochrony życia i zdrowia mieszkańców Wrocławia najlepszym rozwiązaniem jest objęcie strefą całego miasta. Minimum to objęcie nią południa miasta, gdzie występują duże zanieczyszczenia. Nie może być tak, że strefa na południu kończy się na wiadukcie kolejowym przy dworcu głównym – uważa Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego.
Najpopularniejsze teraz
-
Do 20 tys. zł na wydanie płyty lub singla. Wrocław uruchamia program dla lokalnych muzyków
-
Remont ul. Traugutta we Wrocławiu. Od 1 sierpnia duże zmiany dla tramwajów
-
Wrocław rozpoczyna największy program remontów mostów. Mosty Trzebnickie bez ścieżek rowerowych
-
Remont ul. Redyckiej we Wrocławiu. Od 1 sierpnia ruszają weekendowe utrudnienia
-
Wakacje we Wrocławiu - sprawdź najważniejsze atrakcje!
-
Naukowcy UMW zrekonstruowali dietę i nawyki żywieniowe mieszkańców dawnego Wrocławia
-
Zielony kwartał na Karłowicach. Jak miasto odnowiło podwórko przy al. Kromera
-
Weekend na drugim końcu Polski. Odkryj Jarosław - miasto kupców, podziemi i niezwykłej historii
-
Światowy Dzień Długu Ekologicznego 2026. Od 30 lipca żyjemy na "ekologiczny kredyt"
-
Bezpieczny adres poszukiwany. Co naprawdę napędza dziś sprzedaż mieszkań?
-
Wrocław: Elektrociepłownia chce reaktywować dawny obiekt z początku XX wieku [ZDJĘCIA]
-
Uszkodzona estakada na pl. Społecznym. Jest oficjalny komunikat miasta
-
W wakacje handel potrzebuje studentów. Stawki sięgają nawet 70 zł za godzinę
-
Panthers Wrocław wicemistrzami Polski. Młody zespół zakończył sezon z sukcesem
-
We Wrocławiu znowu kręcą zdjęcia do produkcji „Podolsky Breslau 1936”
Najpopularniejsze
Remont ul. Traugutta we Wrocławiu. Od 1 sierpnia duże zmiany dla tramwajów
Od 1 sierpnia rozpocznie się kolejny etap remontu skrzyżowania ulic Traugutta i Krasińskiego we Wrocławiu. Tramwaje pojadą objazdami, a tydzień później zmieni się także organizacja ruchu dla kierowców.
Wrocław rozpoczyna największy program remontów mostów. Mosty Trzebnickie bez ścieżek rowerowych
Wrocław rozpoczyna największy w swojej powojennej historii program remontów mostów. Inwestycje o wartości ponad 200 mln zł obejmą najważniejsze przeprawy, jednak Mosty Trzebnickie nie zostaną poszerzone o ścieżki rowerowe.

