Felieton: Błędne koło śmieci

Marcin Sawicz • 2021-07-12 Felieton: Błędne koło śmieci

Od czasu do czasu władza samorządowa musi nam przypomnieć, że niezależnie od orientacji politycznej obarczona jest tym samym brakiem wyobraźni co każda inna władza, bez względu na szczebel.

Jaskrawym przykładem ostatnich tygodni jest kolaboracja gminy Wisznia Mała ze skandynawskim koncernem Fortum w sprawie utworzenia spalarni śmieci w samym rogu gminy, za to pod oknami mieszkańców wrocławskich Pawłowic oraz, należącego do gminy Długołęka, Ramiszowa.

Na wielkie szczęście, potencjalni sąsiedzi dają wyraźny odpór – udało im się już pozyskać wsparcie wójta Długołęki Wojciecha Błońskiego oraz zwrócić uwagę prezydenta Wrocławia. W dniu, w którym piszę te słowa, zwrotu o 180 stopni dokonali włodarze Wiszni Małej. Nie o tym jednak.

Kluczowe pytanie brzmi:
PO CO NAM SPALARNIE ŚMIECI?

Jedyna racjonalna odpowiedź, jaka mi się nasuwa: abyśmy mogli produkować ich jak najwięcej bez wyrzutów sumienia. Żebyśmy czuli się pozornie szczęśliwi, odpychając realny problem. Bo przecież co do recyklingu, to do recyklingu, a resztę się spali. Prąd będzie i ciepełko będzie.

A może jest tak, że w Unii Europejskiej odchodzi się od tworzenia takich instalacji? I dlatego warto pilnie taką postawić? Dzięki temu w przyszłości będzie można importować śmieci zza zachodniej granicy. Ta myśl przywołuje wspomnienie składowania radioaktywnych odpadów po polskich lasach. Czy nie będzie to „czysty” zysk?

Biznes i samorządy kontra Zero Waste

W wielu nagraniach wideo, reklamach, kampaniach PR, CSR, Employer Branding czy zwykłych marketingowych słyszymy dzień w dzień, jak to koncerny dbają o naszą planetę, a samorządy wprowadzają politykę Zero Waste. Przypomina to trochę reklamę jednej z firm budowlanych, która zachęcała potencjalnych pracowników hasłem „U nas zarobisz nawet 12 000 zł”. Mniejszym druczkiem dopisane było nieco otrzeźwiająco „brutto, w trzy miesiące, przy dodatkowych premiach”. Spalarnia śmieci jest wprost zaprzeczeniem idei Zero Waste; każdy, kto choćby w zamiarze ewentualnym (czyli godząc się na konsekwencje) wspiera budowę takiego przybytku hedonizmu, nie ma moralnego prawa mówić o ekologii, zrównoważonym rozwoju i jakości życia przyszłych pokoleń.

Najpopularniejsze