Ostrzenie noży wraca do łask? Wrocławski szlifierz: „Inflacja przypomni Polakom o naszych usługach”
W ostatnich latach w Polsce praktycznie zaniknęła tradycja regularnego ostrzenia noży. Wraz z pojawieniem się na rynku tanich przyborów kuchennych, coraz więcej osób woli kupić nowy nóż, a stary zużyty wyrzucić. Były wrocławski kucharz Tomasz Hartman, który porzucił pracę w kuchni, żeby zająć się profesjonalnym ostrzeniem noży, przestrzega że na globalnych rynkach czekają nas kolejne podwyżki cen stali, które mogą sprawić, że Polacy przypomną sobie o usługach szlifierzy.
Ostrzenie noży już powoli wraca do łask. Wiele osób przekonuje się, że zamiast co jakiś czas kupować tani nóż słabej jakości, lepiej raz zainwestować w profesjonalny sprzęt, który będzie nam służył latami. W przypadku noży, to jak długo będziemy cieszyć się z gładkiego cięcia, zależy jednak też od tego, jak będziemy dbali o nasze kuchenne narzędzie.
– W Polsce kultura ostrzenia jest bardzo niska. My nie ostrzymy, żeby nóż był ostry, tylko przychodzimy dopiero gdy trzeba go naprawiać. We Wrocławiu jest tyle rzeczy do naostrzenia, że gdyby ich właściciele zdecydowali się na ostrzenie to powinienem zatrudniać w zakładzie z 200 osób, a pracuję tylko z jednym pomocnikiem – mówi Tomasz Hartman, który przed 25 lat był szefem kuchni i na co dzień zawodowo posługiwał się nożami.
Właściciel szlifierni „Ostrzę Ostrze” z ul. Bałuckiego przekonuje, że ostrzenie noży to trudna sztuka i choć zajmuje się tym już od przeszło 4 lat, to wciąż są przypadki, które potrafią go zaskoczyć. Dlatego odradza próby samodzielnego ostrzenia noży przy użyciu domowych ostrzałek. – W ten sposób łatwo można uszkodzić ostrze, lepiej już przepolerować nóż na skórze – radzi.
Szlifierz przekonuje, że profesjonalny nóż używany w restauracji powinno ostrzyć się mniej więcej raz w miesiącu, z kolei naostrzony nóż używany w domowych warunkach umożliwi nam komfortowe używanie przez ok. pół roku. Ostrzenie podstawowego noża kuchennego kosztuje 10-15 zł.
Do punktu prowadzonego przez Hartmana przychodzą jednak nie tylko kucharze i panie domu. Zakład ostrzy też specjalistyczne ostrza wykorzystywane przez fryzjerów, stomatologów, weterynarzy, kosmetyczki i krawcowe. Wiosną punkt przeżywa z kolei oblężenie działkowców, którzy przygotowują do sezonu szpadle, sekatory czy nożyce do kosiarek.
– Ostrzenie dopiero będzie miało swój renesans i będzie cieszyło się dużym zainteresowaniem – prognozuje szlifierz. – Stal już bardzo mocno podrożała i nadal będzie drożała, dlatego coraz więcej osób będzie ostrzyć noże, a nie kupować nowe – podsumowuje.
Najpopularniejsze teraz
-
Książulo na dobre zagościł we Wrocławiu. Po spektakularnej wizycie w ZOO tym razem wybrał się do restauracji BABA.
-
Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia?
-
Książulo odwiedził restauracje w ZOO. "To najgorsze miejsce, w jakim byłem"
-
Rewitalizacja przy Quorum Tower trwa
-
Konferencja prasowa: Karol Linetty mocno stąpa po ziemi i życzę takiego podejścia każdemu zawodnikowi
-
Nowe mieszkania przy Robotniczej
-
Taniec połączył pokolenia. Tak wyglądał sezon Wrocławskich Potańcówek [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
87. rocznica napaści Niemiec na Polskę. Wojna rozpoczęta bez jej wypowiedzenia
-
Naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego opracowali nową strategię celowanej terapii nowotworów. Chcą wykorzystać mechanizm, który dotąd był przeszkodą
-
Co się wydarzyło we wrocławskim szpitalu? Pielęgniarz próbował udusić pacjenta?
-
Nowy rok szkolny we Wrocławiu. Ponad 92 tys. dzieci wraca do szkół i przedszkoli
-
Już jutro, w czwartek, pucharowy mecz Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin.
-
Isaih Moore nowym podkoszowym Śląska Wrocław
-
Tajemnica sprzed 5 tysięcy lat. Niezwykłe odkrycie pod Żórawiną
-
Uwaga na ten sos boloński. GIS ostrzega przed możliwą obecnością szkła
Najpopularniejsze
Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia?
Po ostatnich opadach i ciepłych dniach w dolnośląskich lasach zaczęły pojawiać się pierwsze grzyby. Grzybiarze publikują zdjęcia pełnych koszyków, a wszystko wskazuje na to, że sezon właśnie się rozpoczyna. Jeśli pogoda utrzyma się przez najbliższe tygodnie, wrzesień może okazać się wyjątkowo udany.
Książulo odwiedził restauracje w ZOO. "To najgorsze miejsce, w jakim byłem"
Najpopularniejszy polski bloger kulinarny postanowił zasmakować tego, co serwują restauracje odwiedzającym wrocławski ogród zoologiczny. Mający ponad 2,3 mln subskrybentów na youtube influencer nie gryzł się w język.


