Śląsk przed kolejnym ligowym wyzwaniem. Toni Golem: „Mam nadzieję, że to czas na zwycięstwo”

Artur Heliak • 2026-09-05

W meczu 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy Śląsk Wrocław zmierzy się w Białymstoku z Jagiellonią (niedziela, 6 września, 20:15). Przed spotkaniem na pytania odpowiedział asystent trenera Śląska Wrocław, Toni Golem.

Jaka atmosfera panuje w drużynie po meczu z Pogonią?

Myślę, że dobra, bo wygraliśmy z wymagającym zespołem. Pogoń Szczecin to drużyna na poziomie z jakościową kadrą. My graliśmy na swoim stadionie, awansowaliśmy do następnej rundy i naprawdę cieszymy się z tego powodu. Zwyciężyliśmy w pucharze i teraz czekamy na następną wygraną w lidze.

Dużym wydarzeniem podczas tego meczu był debiut Karola Linettego. Jak patrzy trener na jego pierwsze dni w klubie?

Powtórzę to, co powiedział po spotkaniu trener Ante Simundza: CV Karola mówi wszystko. Rozmawiałem o nim z kolegami z Chorwacji, bo był pięć lat w Turynie, kiedy grał tam jeden mój znajomy zawodnik i pracował zaprzyjaźniony trener ze Splitu. Wszyscy mówili o Karolu bardzo pozytywnie – zarówno jako o człowieku, jak i o piłkarzu. Jest wzmocnieniem naszego zespołu, ale też robi dobrą reklamę całej lidze. To, że piłkarz, który tyle grał za granicą na wysokim poziomie, wraca do Polski, dodaje jeszcze więcej wartości całym rozgrywkom.

Za Śląskiem dwa mecze z wymagającymi przeciwnikami, a w niedzielę zmierzycie się z kolejnym podobnym rywalem. Jak zespół podchodzi do takich rywalizacji?

Powiem szczerze, że my dobrze wyglądamy w tych starciach. Może nawet lepiej niż w innych spotkaniach z drużynami, które mają trochę mniej jakości. W Warszawie zagraliśmy bardzo dobry mecz. Wygrywaliśmy 1:0, mieliśmy dwie stuprocentowe okazje, żeby zamknąć tę rywalizację. Niestety nie udało się i na końcu straciliśmy bramkę. Punkt z Legią jednak zawsze trzeba doceniać. Teraz przygotowujemy się na Jagiellonię. Wiadomo, jaki to zespół – ma dużo jakości, będzie znowu grać w pucharach europejskich. My jedziemy powalczyć do Białegostoku i spróbujemy przywieźć jakiś punkt do Wrocławia.

Czy wobec tego można powiedzieć, że lepszy przeciwnik to większa motywacja w drużynie?

Nie zgodziłbym się z tym. Myślę, że my nawet w tych meczach, które przegrywaliśmy na wjeździe z Górnikiem Zabrze i Zagłębiem Lubin, naprawdę graliśmy dobrze. Mieliśmy 1:0 w jednym i drugim spotkaniu i oba mogliśmy zamknąć, strzelając drugą bramkę. Podobnie było w Warszawie, ale zrobiliśmy krok do przodu, bo zdobyliśmy punkt. Starcie z Jagiellonią na pewno będzie trudnym wyzwaniem, ale jesteśmy w dobrych nastrojach po ostatniej wygranej. Mamy o co walczyć.

Jak wyglądają Wasze dni między meczami z Pogonią i Jagiellonią?

Nie ma czasu na wykonanie dużej pracy, bo w czwartek graliśmy i skończyliśmy mecz późno. Drużyna, która zagrała większość spotkania, w piątek się regenerowała, a reszta pracowała taktycznie podczas treningu wyrównawczego. W sobotę też planujemy przeznaczyć więcej czasu na taktykę, a później czeka nas daleki wyjazd do Białegostoku.

W stolicy Podlasia Śląsk nie wygrał od 2021 roku. Co będzie według trenera najtrudniejsze w niedzielnym meczu?

Najtrudniejszy będzie oczywiście przeciwnik, bo ma jakość i gra naprawdę dobrze. Oglądaliśmy mecz Jagiellonii z Lechem, gdy nasi rywale przegrali w ostatnich sekundach, ale było widać, że to zgrany zespół. Musimy więc podejść do niedzielnego spotkania z determinacją. Na pewno będziemy mieli swoje szanse, bo dotąd w każdym starciu one się pojawiały, ale trzeba je wykorzystać. Powinniśmy na pewno zachować też większy spokój, bo wiadomo, że to trudny teren. Jesteśmy jednak w dobrych nastojach i zdrowi. Mam nadzieję, że będzie pozytywnie.

A czym Śląsk może zaskoczyć Jagiellonię?

Dziś trudno kogoś zaskoczyć, bo każdy każdego analizuje. My również spędzamy nad tym dużo czasu. Będziemy grali swoją piłkę. W meczach z Pogonią i Legią pokazaliśmy, na co nas stać. Brakuje nam trochę punktów z wyjazdów. Trzy razy prowadziliśmy, a niestety przywieźliśmy dotąd tylko jedno oczko. Mam więc nadzieję, że to czas na zwycięstwo.

Na podstawie informacji prasowej. Fot. Adriana Ficek/slaskwroclaw.pl

Najpopularniejsze

Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia?

Po ostatnich opadach i ciepłych dniach w dolnośląskich lasach zaczęły pojawiać się pierwsze grzyby. Grzybiarze publikują zdjęcia pełnych koszyków, a wszystko wskazuje na to, że sezon właśnie się rozpoczyna. Jeśli pogoda utrzyma się przez najbliższe tygodnie, wrzesień może okazać się wyjątkowo udany.
przeczytaj więcej

Książulo na dobre zagościł we Wrocławiu. Po spektakularnej wizycie w ZOO tym razem wybrał się do restauracji BABA.

Najpopularniejszy polski bloger kulinarny przestał ograniczać się do fast foodów. Tym razem na widelec wziął jedną z najlepszych wrocławskich restauracji, oznaczoną gwiazdką Michelin Guide 2026. Czy na wejściu tego znanego na świecie znaku pojawiło się Muala?
przeczytaj więcej

Grał w „Realu Madryt Afryki”. Teraz będzie strzelał dla Śląska Wrocław

Śląsk Wrocław się wzmacnia. Właśnie sięgnął po napastnika, który w ostatnich latach regularnie zdobywał gole w Szwecji i Norwegii, a jeszcze kilka miesięcy temu reprezentował barwy Al Ahly – najbardziej utytułowanego klubu Afryki. Kim jest Ieltsin Camoes i czego mogą spodziewać się po nim kibice WKS-u?
przeczytaj więcej

Tajemnica sprzed 5 tysięcy lat. Niezwykłe odkrycie pod Żórawiną

Historia potrafi zaskakiwać i powracać do nas w najmniej oczekiwanym momencie. Gdy wrocławscy badacze kończyli już kolejny sezon prac archeologicznych na znanym cmentarzysku w Żórawinie, ziemia odsłoniła tajemnicę znacznie starszą, niż dotąd przypuszczano. Niezwykłe artefakty, takie jak topór i naszyjnik z zębów zwierząt stały się kluczem do odkrycia zza mroków neolitu, które może rzucić zupełnie nowe światło na dzieje Dolnego Śląska oraz kierunki wędrówek dawnych ludów.
przeczytaj więcej