Nieśmiały rudy kocurek, który po trudnym początku szuka spokojnego domu

Wroclife • 2025-11-20

Nie każdy początek życia zwierzęcia wygląda tak, jak powinien. W przypadku Imbirka – rudego, czteroletniego kocurka pod opieką Stowarzyszenia Ekostraż – pierwsze rozdziały były pełne bólu i choroby.

Imbirek trafił do wolontariuszy z infekcją i stanem zapalnym pyszczka, wymagając natychmiastowej pomocy. Dziś, po leczeniu i zabiegu stomatologicznym, odzyskał zdrowie, apetyt i ciekawość świata. Teraz potrzebuje już tylko jednego: domu, w którym ktoś da mu czas, by zaufał na nowo.

Jest kotem na pierwszy rzut oka nieśmiałym. W nowym miejscu potrafi się wycofać, obserwować z dystansu i czekać, aż człowiek pokaże mu, że nic mu nie grozi. To kot, który nie wchodzi w relację od razu – ale gdy już to zrobi, okazuje się czułym, mruczącym towarzyszem, obecnym i lojalnym. Wolontariusze mówią o nim: skarb, który potrzebuje tylko spokojnej przestrzeni, żeby rozbłysnąć pełnią swojego charakteru.

Zobacz całą galerię (12 zdjęć)

Jednocześnie to prawdziwy smakosz. Jedzenie pozostaje jego wielką słabością, dzięki której łatwiej zdobyć jego zaufanie i zachęcić go do kontaktu. W domu tymczasowym, gdzie obecnie mieszka, dał się poznać jako miłośnik miękkich posłań i powolnego budowania więzi.

Imbirek jest kotem FIV-dodatnim, co oznacza, że najlepiej odnajdzie się wśród kotów, które również są nosicielami wirusa. Jednak – jak podkreślają wolontariusze – badania pokazują, że przy spokojnych i zgodnych kotach możliwe jest także wspólne życie z mruczkami zdrowymi. Najważniejsze jest, by dom, który go przyjmie, był bezpieczny i nienastawiony na gwałtowne zmiany.

Odpowiedni dla niego będzie spokojny dom, także z większymi, wyciszonymi dziećmi. Dobrze, jeśli znajdzie się tam drugi kot – choć poradzi sobie również jako jedynak, jeśli opiekun zapewni mu uwagę i cierpliwość.

Wolontariusze podkreślają, że nie chcą dla Imbirka „pierwszego lepszego domu”, lecz miejsca, które naprawdę zrozumie jego potrzeby. – To wyjątkowy kot i potrzebuje ludzi, którzy dadzą mu czas. W zamian odda całe swoje serce – mówią.

Imbirek jest wykastrowany, zdrowy i w świetnej kondycji po przebytym leczeniu. Mieszka we Wrocławiu, skąd czeka na adopcję. Osoby zainteresowane mogą kontaktować się ze Stowarzyszeniem Ekostraż SMS-owo: 790 556 818.

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej