Wrocław: 53-latek po zawale uciekł ze szpitala. Kolejnego ataku serca dostał na skwerze

Wroclife • 2025-08-08

Patrolujący wrocławski Borek policjanci na skwerze przy pl. Mordechaja Anielewicza przeprowadzili interwencję wobec mężczyzny spożywającego alkohol na ławce. Tym razem nie zakończyło się jednak na mandacie, a wezwaniu karetki, która być może uratowała życie 53-latka.

53-latek zwrócił na siebie uwagę policjantów tym, że spożywał alkohol na ławce nad stawem. Mundurowi postanowili porozmawiać z mężczyzną, który był wyraźnie osłabiony. W trakcie rozmowy z policjantami mężczyzna stwierdził, że bardzo źle się czuje i odczuwa ból w okolicy klatki piersiowej. W związku z tym mundurowi wezwali pogotowie ratunkowe.

Do czasu przybycia ratowników medycznych mężczyzna był objęty opieką przedmedyczną przez funkcjonariuszy, a jego stan był na bieżąco monitorowany. Podczas wstępnych ustaleń okazało się, że około dwóch tygodni wcześniej opuścił samowolnie szpital, gdzie – jak się okazało – miał być niezwłocznie poddany zabiegowi z uwagi na przebyty zawał serca. Odnaleziony 53-latek oświadczył, że nie pamięta okoliczności opuszczenia szpitala, co mogło wynikać z działania przyjmowanych leków – mówi podkom. Aleksandra Freus z KMP we Wrocławiu.

Sprawdzenie w policyjnych systemach potwierdziło, że mężczyzna ten ma status „osoby zaginionej”. Przybyli na miejsce ratownicy po wstępnym badaniu uznali, że stan mężczyzny realnie zagraża jego zdrowiu. Mężczyzna z podejrzeniem kolejnego zawału trafił do szpitala, gdzie udzielono mu fachowej pomocy.

Najpopularniejsze