Wrocław: Prawie połowa wyrzucanych ubrań nadaje się jeszcze do noszenia
45% ubrań oddawanych do wrocławskiego SZOT-u nadaje się jeszcze do noszenia. To wnioski po pierwszym półroczu działania we Wrocławiu nowego systemu odbioru odpadów tekstylnych. Łącznie w tym czasie specjalny samochód, odbierający w zamyśle zużyte ubrania, zebrał z terenu miasta ok. 50 ton tekstyliów.
SZOT, czyli Samochody Zbierające Odzież i Tekstylia, to projekt realizowany przez miejską spółkę Ekosystem w związku z obowiązującym w całej Polsce od początku roku obowiązkiem sortowania odpadów tekstylnych (ubrań – nawet zużytych – nie wolno wyrzucać już do kontenerów na odpady zmieszane). Mimo nowego obowiązku dla mieszkańców, w przydomowych wiatach śmietnikowych nie pojawiły się nowe kontenery, ale miasto zdecydowało, że odzież odbierana będzie w punktach mobilnych, które są organizowane w 240 lokalizacjach miesięcznie. SZOT-y podjeżdżają pod wskazane wcześniej miejsce, gdzie mieszkańcy przez godzinę mogą przynosić ubrania.
System zbiórki samochodowej trwa już od pół roku. Ekosystem opublikował właśnie pierwsze wnioski po jego wdrożeniu. Spółka zebrała w ten sposób 50 ton tekstyliów. Tylko w lipcu samochody zwiozły z Wrocławia blisko 9 ton ubrań. Potwierdza to, że usługa przyjęła się wśród mieszkańców.
Warto tu dodać, że projekt prowadzony jest we współpracy z Politechniką Wrocławską, której naukowcy prowadzą szczegółowe badania dotyczące zachowań wrocławian w kontekście racjonalnego używania odzieży. Wstępne dane pokazują, że nie jesteśmy do końca ekologiczni, bo aż 45% ubrań, które trafiły do SZOT-ów, nadawało się jeszcze do użycia.
– Badania jeszcze trwają, ale niestety, nie wpisujemy się w potrzebę racjonalnego gospodarowania zasobami. Musimy pamiętać, że produkcja odzieży to obciążenie dla środowiska, szczególnie jeśli chodzi o zużycie wody – mówi dr hab. inż. Emilia den Boer, kierowniczka projektu z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej.
Z ustaleń badaczy wynika, że wrocławianie często wyrzucają odzież nie dlatego, że jest zniszczona, a po prostu im się znudziła, nie wpisuje się w obecne trendy albo nie odpowiada już rozmiarom rosnących dzieci. A, jak przekonują, jest to nieodpowiedzialne z punktu widzenia ekologii, bo produkcja odzieży zużywa potężne ilości wody. Wyprodukowanie koszulki typu t-shirt wiąże się ze zużyciem ok. 3 tys. litrów wody, czyli tyle, ile przeciętny człowiek wypija w 3–4 lata. W przypadku innych elementów garderoby zużycie wody jest jeszcze większe (do wyprodukowania kurtki zimowej zużywa się ok. 60–70 tys. litrów wody).
SZOT oraz punkty PSZOK (ul. Michalczyka – Szczepin, ul. Szwajcarska – Muchobór Mały, ul. Janowska – Pracze Odrzańskie) to miejsca, w których legalnie możemy pozbyć się zniszczonych ubrań, które nie nadają się już do użytku.
Przed wyrzuceniem tekstyliów warto zastanowić się jednak, czy nie mogłyby one służyć innym osobom. Wówczas ubrania możemy przekazać potrzebującym, np. w siedzibach zajmujących się tym organizacji pozarządowych. Koce i prześcieradła możemy przekazać także schronisku dla zwierząt. Zbiórkę odzieży i innych przedmiotów (książki, małe AGD, zabawki) prowadzi też firma InPost – w jej aplikacji możemy uzyskać specjalny kod Ekozwrot, dzięki któremu rzeczy nadające się do ponownego wykorzystania nadamy Paczkomatem.
Warto tu również wspomnieć, że ofiarą nowego systemu zbiórki odzieży stał się Polski Czerwony Krzyż, który od sierpnia zrezygnował ze zbiórki odzieży w swoich kontenerach. Powodem było to, że mieszkańcy wrzucali do kontenerów nie tylko odzież nadającą się do ponownego użycia, ale też i zużytą.
– Polski Czerwony Krzyż informuje, że jest zmuszony znacznie ograniczyć działania dotyczące zbiórki odzieży używanej do kontenerów ze znakiem PCK ze względu na wypowiedzenie nam przez firmę Wtórpol umów o współpracy. Operator ten odpowiadał za logistykę i sprzedaż zbieranych tekstyliów, z których dochód wspierał nasze działania pomocowe. Powodem zakończenia współpracy, podawanym przez operatora, są zmiany w prawie, które weszły w życie z początkiem 2025 roku, wpływające na sposób klasyfikowania i gospodarowania tekstyliami. W jego ocenie zmiany te doprowadziły do pogorszenia jakości odzieży zbieranej do kontenerów i znacznego wzrostu kosztów jej utylizacji – przekazano w komunikacie Zarządu Głównego PCK.
Najpopularniejsze teraz
-
Do 20 tys. zł na wydanie płyty lub singla. Wrocław uruchamia program dla lokalnych muzyków -
Rowery Kross dla nastolatka: co warto sprawdzić? -
Wrocław: 16 kamer znów poluje na piratów drogowych. System RedLight wrócił! -
Zabytkowym pociągiem z Wrocławia w Góry Sowie -
Oto najlepsze licea we Wrocławiu. Jedna szkoła w krajowej dziesiątce [RANKING 2026] -
Amazon otwiera centrum logistyczne w Dobromierzu koło Świdnicy. 1000 nowych miejsc pracy i stawki od 31,50 zł brutto za godzinę -
24 nowe instytucje w programie Nasz Wrocław. Do 2 wejdziemy za darmo! -
Europejski turniej baseballu we Wrocławiu. Droga na Olimpiadę Los Angeles 2028 -
Wrocław: Kompletnie pijani nastolatkowie zdewastowali przystanek przy Zwycięskiej [ZDJĘCIA] -
We Wrocławiu powstało Centrum Druku 3D. Sprawdziliśmy, co tam się drukuje [ZDJĘCIA, WIDEO] -
Jagodno i Wojszyce wreszcie doczekają się parku! Wrocław przejął teren pod Zielony Klin Południa -
Wrocław: Od lipca o 19,5% wzrosną ceny za wodę i ścieki [NOWE STAWKI] -
Wrocław: Koniec darmowego MPK dla Ukraińców -
Dwa nowe sklepy we Wroclavii. 400 m² dla miłośników mody [ZDJĘCIA] -
Park Szczytnicki przechodzi metamorfozę. Wrocław odnawia jedno z najcenniejszych miejsc w mieście