Dlaczego we wrocławskich parkach nie grabią liści? Miasto tłumaczy, że to nie lenistwo pracowników

Wroclife • 2024-11-06

Jesień przyozdobiła wrocławskie parki różnokolorowymi liśćmi. Zarząd Zieleni Miejskiej tłumaczy, że wrocławskie tereny zielone są na bieżąco sprzątana, a jak tłumaczą pracownicy ZZM, zalegające przy alejkach liście to nie niedbalstwo, a efekt przemyślanej strategii.

Zarząd Zieleni Miejskiej rozpoczął już akcję jesiennego grabienia liści. Urzędnicy tłumaczą jednak, że jest to robione zgodnie z wytycznymi ekspertów, którzy wskazują, że obecność liści na glebie może być dla niej źródłem cennych substancji. Liście stanowią także schronienie dla różnych pożytecznych organizmów.

– Nasza jednostka dba o porządek, ale w tym miejscu trzeba wyraźnie zaznaczyć, że to oznacza nie tylko sprzątanie, ale w ogóle harmonię, równowagę. Przebywając w zieleni oczekujemy nie tylko cienia z drzew, kwitnących roślin, ale także śpiewu ptaków, biegających wiewiórek, motyli, pszczół, po prostu chcemy by to żyło. A ta równowaga wymaga dbałości o dobrostan wszystkich istnień. Jeże zimujące w liściach nie tylko są milutkie ale zjadają np. organizmy, które nam przeszkadzają. O taki porządek nam chodzi – tłumaczy Radosław Gil, przyrodnik z ZZM.

Zobacz całą galerię (6 zdjęć)

Pracownicy „zieleni” tłumaczą, że w kwestii grabienia liści we Wrocławiu zachowywany jest rozsądek. Liście usuwane są z głównych ścieżek z myślą o bezpieczeństwie spacerowiczów. Zarząd dba też o to, by gnijące liście nie zanieczyszczały miejskich oczek wodnych.

– Na ścieżkach liście mogą zakrywać jakąś przeszkodę, czy też można się na nich poślizgnąć. Trawniki niezagrabione na czas, stawy, oczka wodne bez sprzątania ulegają degradacji. Wiadomo także, że należy usuwać i utylizować liście z patogenami, które pozostawione mogłyby się rozprzestrzeniać, np. dotyczy to liści kasztanowców ze względu na niszczycielskiego dla nich szrotówka kasztanowcowiaczka – tłumaczą pracownicy ZZM

Jednostka ograniczyła jednak grabienie w miejscach, gdzie liście nie stanowią większego zagrożenia. Takie zalecenia płyną z porad ekspertów i specjalnych raportów, których wnioski są uwzględniane w planowaniu harmonogramu jesiennych prac. Pierwszą innowacją jest pozostawienie części liści niezgrabionych. Tak jak w lasach gdzie liści się nie grabi i odgrywają one tam ważną rolę. Natomiast we wrocławskich parkach ZZM wyznacza miejsca, na których je pozostawia. W celach edukacyjnych, w wybranych miejscach można spotkać tablice z napisem: „Tu nie grabimy! Dajemy schronienie zwierzętom, użyźniamy i chronimy glebę”.

Ekolodzy tłumaczą, że liście zawierają wiele cennych dla roślin substancji i warto żeby one przenikały do gleby w miarę jak w procesie rozkładu zamieniają się w próchnicę. Ponadto liście tworzą warstwę zatrzymującą wilgoć, a w czasie mrozów chronią podłoże przed przemarzaniem, co jest szczególnie ważne wokół drzew podczas bezśnieżnych zim. I w końcu są też naturalnym schronieniem dla różnych organizmów. Zimują w nich choćby jeże, ale równie ważne są także inne małe stworzenia, choćby dlatego, że stanowią w naturze ważny element łańcucha pokarmowego.

Kolejnym punktem w katalogu działań ZZM jest kompostowane liści w niektórych parkach na miejscu, żeby cenny nawóz z nich pochodzący nie musiał być wożony po całym mieście. Dotyczy to choćby parków Słowackiego czy Grabiszyńskiego. W bardziej reprezentacyjnych miejscach, choćby w ogrodzie staromiejskim, liście „w ryzach” utrzymują specjalne wiklinowe płotki. Chodzi o to żeby liście zostawić tam gdzie są najbardziej potrzebne, np. wokół drzewa, a nie na ścieżkach.

Dodatkowo wykonawcy zatrudniani przez ZZM mają zakaz używania dmuchaw do liści. Jak podkreślają autorzy umowy zakazującej tego typu sprzętu, dla środowiska jest to ważne z powodu kurzu i nadmiernego hałasu. Dmuchawy przeszkadzają nie tylko ludziom, ale także zwierzętom. Do tego trawniki z powodów agrotechnicznych powinny być grabione mechanicznie.

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej