Tygrysie maluchy z wrocławskiego zoo ochrzczone! Wiemy, jakie imiona dostały! [ZDJĘCIA]
Czwórka tygrysów sumatrzańskich, które przyszły na świat we wrocławskim zoo ma już imiona. W środę w ogrodzie odbyła się oficjalna uroczystość ich nadania.
Musi, Hari, Kampar i Indera – to imiona, które nadane zostały tygrysom sumatrzańskim urodzonym w lipcu. Narodziny te są wielką sensacją, bo narodziny czworaczków w przypadku tego gatunku są niezwykła rzadkością.
Imiona wrocławskich tygrysiąt inspirowane są nazwami indonezyjskich rzek. Swój udział w ich wyborze mieli miłośnicy wrocławskiego zoo, którzy mogli zgłaszać swoje propozycje. Ostateczna decyzja należała jednak do opiekunów.
– Imię powinno pasować do gatunku, być międzynarodowe, gdyż zwierzęta wyjeżdżają do zagranicznych ogrodów, a także możliwie oddawać temperament danego osobnika. Często szuka się inspiracji sięgając do języków etnicznych, tożsamych dla miejsca występowania gatunku, innym razem na przykład w nazwach geograficznych – wyjaśnia lek. wet. Tomasz Jóźwik, Prezes Zarządu ZOO Wrocław.
Zobacz całą galerię (16 zdjęć)
Imiona małych tygrysów nawiązują też do imion ich rodziców: Nuri i Tengah, a także ich siostry Suryi, która wyjechała już z naszego zoo.
Choć początkowo fakt narodzin tygrysiąt był tajemnicą, obecnie czwórka maluchów jest jedną z największych atrakcji ogrodu. Zwierzaki można już oglądać na wybiegu.
– Dwa z naszych małych tygrysów: samiec i samica, są bardziej ciekawskie i odważne od rodzeństwa, a gdy mama je woła, posłusznie przybiegają. Dwa pozostałe samce chodzą bardziej własnymi ścieżkami i powoli poznają zakamarki wybiegu – opowiada Paweł Sroka, Kierownik Wydziału Ssaków Drapieżnych wrocławskiego zoo.
Jak rozpoznać, który z tygrysków, jest który? Pomaga w tym zdjęcie z przypisanymi imionami, które zawisło przy wybiegu. Najbardziej charakterystyczna jest samiczka, gdyż cętki na jej czole układają się w odwrócone serduszko. Samce nieco różnią się między sobą układem pasów na pysku i ciele. To pozwala na rozpoznawanie ich z daleka na co dzień. Każdy tygrys ma jednak czip i indywidualny numer, by nie polegać jedynie na aspektach wizualnych np. w przypadku szczepienia, leczenia zwierzęcia, czy transportu do innego ogrodu. Dane osobnika są wtedy dokładnie sprawdzane, by – na przykład – do danego zoo pojechał wskazany tygrys, a nie jego brat.
Najpopularniejsze teraz
-
Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach -
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu -
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu -
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena? -
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła -
Wycieczka szkolna bez godzin w wyszukiwarce. Wrocław uruchomił platformę z blisko 350 propozycjami zajęć -
Koniec remontów na Ignuta i Rdestowej. Wraca pełny ruch -
Jarmark Jadwiżański 2026. Średniowiecze, które można poczuć -
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów” -
Dolny Śląsk stawia na rodzinę. Ruszyła kampania „Czas dla rodziny” -
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku -
Uczniowie z Wrocławia uczą się adaptacji do zmian klimatu na własnym podwórku -
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY] -
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem -
Student Day na Partynicach. Wyścigi konne w klimacie Dzikiego Zachodu