Marta Zając-Ossowska nie jest już Dyrektorem Generalnym ZOO we Wrocławiu
Marta Zając-Ossowska, która w lipcu 2023 roku wygrała konkurs na stanowisko Dyrektora Generalnego wrocławskiego zoo, w poniedziałek (tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów) rozwiązała umowę z ogrodem w trybie natychmiastowym. Teraz niedoszła radna miejska Trzeciej Drogi grozi władzom zoo sądem.
– Po 13 latach pracy, odchodzę z wrocławskiego zoo. 22 kwietnia 2024 roku, złożyłam oświadczenie o rozwiązaniu umowy w trybie natychmiastowym z winy pracodawcy – przekazała w czwartek była już dyrektorka.
Zając-Ossowska funkcję Dyrektora Generalnego objęła po zwycięstwie w konkursie z udziałem grona międzynarodowych ekspertów, który został ogłoszony po zwolnieniu poprzedniego dyrektora ds. hodowlanych Mirosława Piaseckiego i burzy medialnej, podczas której podważano kompetencje prezes ogrodu, która została wybrana w trybie bezkonkursowym.
Marta Zając-Ossowska w kwietniowych wyborach samorządowych bezskutecznie starała się o mandat radnej miejskiej z Trzeciej Drogi. Na etapie kampanii była też jedną z najbliższych współpracowniczek Izabeli Bodnar, która w drugiej turze wyborów prezydenckich poległa w starciu z Jackiem Sutrykiem. Sama Zając-Ossowska przed wyborami miała złożyć w prokuraturze doniesienie na swojego pracodawcę w związku z nieprawidłowościami, do których miało dochodzić w ogrodzie. Teraz okazuje się, że Dyrektor Generalna w poniedziałek po wyborach zwolniła się z pracy i zamierza walczyć z miastem i władzami zoo w sądzie.
– W tym momencie nie mogę w szczegółach odnieść się do kulisów mojej rezygnacji. Sprawą zarzutów zajmuje się teraz sąd pracy oraz inne służby – czytamy w oświadczeniu wysłanym do lokalnych mediów.
Była już dyrektorka tłumaczy jednak, że od momentu wygrania konkursu, czuła że jej kompetencje są deprecjonowane przez kierownictwo ogrodu i kierownictwo magistratu.
– W komisji, która decydowała o obsadzeniu tego stanowiska zasiadało międzynarodowe grono ekspertów. Byłam pewna, że z taką rekomendacją będę spokojnie mogła realizować wizję przedstawioną komisji konkursowej, a która to wizja bazowała na wizji przez lata wypracowywanej przez poprzedników. Niestety zapewnienia najbliższych współpracowników Prezydenta Wrocławia, że otrzymam pełne wsparcie w pracy nad rozwojem ogrodu i realizacją koncepcji konkursowej, szybko straciły na znaczeniu. W październiku wiedziałam, że moja wygrana i uczciwość zaczęły przeszkadzać. Praktycznie od momentu rozstrzygnięcia konkursu spotykałam się z ogromnym hejtem w sieci, obrzydliwymi pomówieniami i nieprawdziwymi informacjami na mój temat. Ta sytuacja mocno odbiła się na moim zdrowiu i rodzinie. Wielokrotnie prosiłam o wsparcie urzędników miejskich oraz samego Prezydenta. Za każdym razem byłam zbywana a podczas ostatniej mojej prośby usłyszałam, że porozmawiamy po wyborach – przekazała Marta Zając-Ossowska, która uważa, że spotkał ją los podobny, jak zwolnionego wcześniej Mirosława Piaseckiego, który również walczy z zoo za pośrednictwem prokuratury i Państwowej Inspekcji Pracy.
Najpopularniejsze teraz
-
Nowe modele Citroën - komfort, przestrzeń i atrakcyjna cena. -
GALERIA ZDJĘĆ: Śląsk Wrocław wyrwał punkt Widzewowi Łódż przegrywając już dwoma bramkami - ZOBACZ NASZĄ GALERIĘ ZDJĘĆ -
Nowoczesna mobilność w zasięgu ręki – poznaj samochody Chery i aktualne promocje w Chery MM Cars Wrocław -
Śląsk Wrocław - Widzew Łódź 3:3. Wypowiedzi po meczu -
Dlaczego nie warto czekać. Wraca Szkoła Pływania Aquaparku Wrocław! -
Co dzieje się z biurami we Wrocławiu? Jak miasto wypada na tle Krakowa, Poznania i Warszawy? -
Co nagle to po diable. Śląsk w końcu doczekał się nowego centra! -
Zmiany w komunikacji aglomeracyjnej -
Szalony mecz we Wrocławiu! Śląsk - Widzew 3-3! -
SILVERBUS wraca. Mobilny punkt dla seniorów -
Skwer Karaimski na Sępolnie zyska nowe oblicze. Ruszają przygotowania do gruntownej odnowy -
Arystokratyczny spokój i cztery uzdrawiające źródła. Odkryj Szczawno-Zdrój -
1600-letnie cmentarzysko pod Żórawiną. Nowe odkrycia wrocławskich naukowców -
Pożegnanie z polskim latem. Czas bocianich sejmików -
MPK Wrocław uruchamia licznik wykolejeń. Balawejder: „Chcemy się tym chwalić”