Południowy Wrocław czeka paraliż? Prezydenci dolnośląskich miast i Sosnowca ostrzegają przed konsekwencjami rozbudowy A4
W poniedziałek we wrocławskim ratuszu odbyło się spotkanie z udziałem prezydentów Wrocławia, Jeleniej Góry, Wałbrzycha i Sosnowca, którzy wspólnie zaprotestowali przeciwko rozbudowie autostrady A4 w tzw. starym śladzie. Samorządowcy przekonywali, że jeżeli GDDKiA zdecyduje się na ten wariant rozbudowy, to południowe osiedla Wrocławia może czekać paraliż.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już w lipcu wybrała wariant przebudowy autostrady A4 na odcinku Między Legnicą i Krzyżową. Sprawą wciąż otwartą jest ostateczna koncepcja przebudowy (lub budowy całkiem nowej drogi) na wrocławskim odcinku. Koncepcja tzw. nowego śladu zakłada wjazd na autostradę A4 nie w Bielanach Wrocławskich, a w rejonie miejscowości Cieszyce za Kobierzycami.
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk wsparty przez prezydenta Wałbrzycha Romana Szełemeja, prezydenta Jeleniej Góry Jerzego Łużniaka i prezydenta Sosnowca Arkadiusza Chęcińskiego oraz wiceprezesa wrocławskiego lotniska Karola Przywarę, podczas poniedziałkowej konferencji prasowej we wrocławskim ratuszu apelował do GDDKiA, by przy wyborze wariantu instytucja ta zdecydowała się na budowę drogi w nowym śladzie, a nie rozbudowę obecnej autostrady o dodatkowe pasy.
– Sami eksperci GDDKiA podali koszty budowy. I uwaga: nowy ślad byłby droższy w budowie od rozbudowy starego tylko o 3%! Różnica w kosztach realizacji pomiędzy starym a nowym śladem to ok. 300 mln zł. brutto. Co przy skali inwestycji liczącej niemal 8 mld zł nie jest sumą astronomiczną. A mówimy o najważniejszej trasie tranzytowej na południu Polski. Analizując jedynie kryterium techniczne realizacji trasy widać, że sami eksperci GDDKiA przyznają: wariant nowej trasy jest najlepszy, podczas gdy rozbudowa starego śladu to wariant najgorzej oceniony przez ekspertów z GDDKiA – komentował prezydent Jacek Sutryk.
Zdaniem wrocławski urzędników rozbudowa autostrady A4 w tzw. starym śladzie może spowodować znaczne zwiększenie ruchu na południu Wrocławia. Z przedstawionych w poniedziałek wyliczeń wynika, że do roku 2050 ogólny wzrost liczby pojazdów poruszających się po drogach, miałby spowodować wzrost ruchu samochodów nie tylko na Węźle Bielańskim, ale na południu Wrocławia. Według wyliczeń GDDKiA z Katowic w tym czasie nastąpi wzrost o 128%, od granicy o 141%.
– Nie my to liczyliśmy, nie politycy, ale eksperci Z GDDKiA. Swoje wyliczenia ujawnili w prezentacji dla ekspertów transportu. Mamy te dane. Wynika z nich, że przy rozbudowie starego śladu na Karkonoskiej od strony Katowic nastąpi wzrost ruchu o 128%, od Legnicy o 141%. To oznacza paraliż samochodowy całego południa miasta. Budowa nowego śladu sprawiłaby z kolei, że samochodów tranzytowych na południu Wrocławia byłoby mniej niż obecnie – komentuje Karol Przywara, wiceprezes wrocławskiego lotniska, bliski współpracownik prezydenta Wrocławia i popierany przez niego kandydat do sejmu.
Wśród argumentów za rozbudową autostrady w starym śladzie mają jednak przemawiać kwestie społeczne m.in. protesty mieszkańców czy brak konieczności wykupu terenów pod budowę nowej drogi.
– Nie wzięto natomiast pod uwagę pogorszenia sytuacji komunikacyjnej około 140 tys. wrocławian, mieszkańców południa miasta. Krzyki, Ołtaszyn, Wojszyce, Partynice, Tarnogaj, Huby staną w korkach, gdy z Węzła Bielańskiego wjedzie lub przejedzie przez Wrocław, a tak będzie w przypadku rozbudowy starego śladu. Zamiast zmniejszyć liczbę autu na południu przez odsunięcie ich od Wrocławia i obwarzanka, ich liczba wzrośnie ekstremalnie – uważa Przywara.
Odsunięcia autostrady na południe od Wrocławia chcą też prezydenci Wałbrzycha i Jeleniej Góry, którzy w takim przebiegu widzą szansę rozwoju dla swoich subergionó.
– W Karkonosze w ciągu roku przyjeżdża około 5 milionów ludzi. Dla regionu, dla Jeleniej Góry korzystniejsza jest budowa A4 w nowym śladzie. Warto pamiętać, że dziś nasz region - Dolny Śląsk - geopolitycznie jest postrzegany jako dobre miejsce do inwestycji. Chciałbym, by głos jeleniogórzan, głos kilkudziesięciu tysięcy osób, także był usłyszany w Warszawie, gdy będą zapadać ostateczne decyzje – uważa Jerzy Łużniak, prezydent Jeleniej Góry.
Najpopularniejsze teraz
-
Zanieczyszczona woda w Odrze – wszystko co musisz wiedzieć! -
Piorun uderzył w fontannę multimedialną. Pokazy ograniczone, zobacz video -
Wielka inwestycja w Miękini. Tajwańczycy zamiast Intela -
Nowa szkoła we Wrocławiu gotowa na przejęcie uczniów. Pierwszy dzwonek 2 września [ZDJĘCIA] -
Nowe oszustwo we Wrocławiu: „na zostanie aktorem filmowym”. Nie wysyłajcie im nagich zdjęć! -
Skażenie Odry. Czy na wrocławskich kąpieliskach można się bezpiecznie kąpać? -
Nowy system kaucyjny coraz bliżej! Czy we Wrocławiu gdzieś oddamy już butelki w butelkomatach? -
Przy ul. Zwycięskiej i Ołtaszyńskiej tereny nie dla deweloperów. Powstanie park. -
Ile kosztuje zgrzewka wody? Jak wybrać najlepszą? -
Święto Wrocławia 2026. Hanna Suchocka Honorową Obywatelką Wrocławia -
Wrocław zaprasza nad wodę. Miejskie kąpieliska gotowe na sezon 2026 -
Umowa podpisana! Tak będzie wyglądać najdroższa szkoła w historii Wrocławia [WIZUALIZACJE] -
Niebawem rusza remont torowiska na ul. Trzebnickiej -
UOKiK grozi Biedronce wysokimi karami. Chodzi o promocje i „pomarańczowe ceny” -
Pierwsze elektryczne Mercedesy eCitaro dotarły do Wrocławia. MPK zamówiło kolejne 20 autobusów
