Bezpartyjni Samorządowcy podjęli decyzję ws. wyborów. Z kim wystartują do sejmu i senatu?
Bezpartyjni Samorządowcy ogłosili swoją decyzję w sprawie startu w tegorocznych wyborach parlamentarnych. Ugrupowanie zamierza wystawić wspólne listy z innymi stowarzyszeniami i organizacjami samorządowymi. Warunkiem uczestnictwa w koalicji będzie jednak skupienie się na naprawie Polski przy bezwzględnym odcięciu się od wojny pomiędzy „dwoma plemionami politycznymi”.
Bezpartyjni Samorządowcy to projekt polityczny, którego liderami są marszałek województwa Dolnośląskiego Cezary Przybylski i prezydent Lubina Robert Raczyński. Formacja ta od lat współrządzi dolnośląskim sejmiku. W ubiegłym tygodniu zapadła decyzja, że federacja wystawi w jesiennych wyborach do parlamentu własne listy, na które zaprosi inne projekty samorządowe i polityczne.
Raczyński tłumaczy, że impulsem do tego miała być z kolei decyzja ugrupowania „Tak dla Polski” (członkami są m.in. Rafał Trzaskowski, Jacek Karnowski i Jacek Sutryk), które zdecydowało się na wspólny stary pod szyldem Koalicji Obywatelskiej. Federacja BS w ciągu najbliższych 10 miesięcy chce zgromadzić pod swoimi skrzydłami stowarzyszenia i organizacje samorządowe z całej Polski, którym nie po drodze jest zarówno z PO, jak i PiS. – Apelujemy do tych środowisk, aby się do nas odezwały, na pewno będziemy z nimi rozmawiać, na pewno będziemy przekazywać nasze propozycje i uwzględniać ich propozycje – tłumaczy przewodniczący stowarzyszenia.
Jednym z głównych postulatów Bezpartyjnych Samorządowców do parlamentu ma być przywrócenie normalności w polskiej Polityce. – Zależy nam na tym, żeby nie było tam wojny polsko-polskiej, dwóch zwalczających się plemion – tłumaczy Cezary Przybylski, który liczy na to, że jego ugrupowanie w najbliższych wyborach może zdobyć w skali kraju 6-8%, co da udział w podziale mandatów. – Jesteśmy niezwykle otwarci i chcemy, żeby na naszych listach znalazło się bardzo dużo młodych ludzi. Chcemy połączyć doświadczenie samorządowców z entuzjazmem i brakiem poczucia pewnych barier, żeby zmieniać Polskę – deklaruje.
– Jesteśmy najbliższej mieszkańców, reprezentujemy ich głos w dyskusji, a przy tym realizujemy zadania rządu – mówi Małgorzata Matusiak, starosta powiatu trzebnickiego, która uważa że kwalifikacje i doświadczenie samorządowców przyczyniłoby się do tego, by parlament stał się miejscem refleksji.
Żeby obywatele mogli nie tylko głosować, ale i być wybierani
Bezpartyjni Samorządowcy poza ogłoszeniem startu w wyborach, zaproponowali by wprowadzić do Kodeksu wyborczego zmiany, których celem jest nie tylko poprawienie frekwencji wyborczej, ale przede wszystkim ułatwienie startu obywatelom.
– Nie istotą jest to, żeby wybory się odbywały. Nie istotą jest to, żeby chodzić na wybory. Wybory odbywają się w Korei Północnej, w Rosji, na Białorusi, w Afganistanie, w Iraku i innych miejscach na świcie. Za czasów komuny też odbywały się wybory. Istotą prawdziwej demokracji jest jednak to, żeby obywatel mógł został posłem lub senatorem – przekonuje Robert Raczyński.
Chodzi tu m.in. o zmniejszenie liczby podpisów pod listami poparcia oraz możliwość składania podpisów elektronicznie np. przez platformę ePUAP, którą można wykorzystywać m.in. do korespondencji z urzędami czy podpisów pod elektronicznymi dokumentami.
– Dzisiaj, kiedy cały czas obserwujemy wszelkiego rodzaju ogłoszenia, żeby chronić swoje dane przed kradzieżą, zbieranie podpisów na ulicach graniczy z cudem. To powoduje, że mniejsza ilość ugrupowań, organizacji, obywateli ma szansę przekroczyć próg dostępowy 5 tys. podpisów w danym okręgu – przyznaje Tymoteusz Myrda z Bezpartyjnych Samorządowców.
Ugrupowanie chce też wzorem Czech zlikwidować zakaz jednoczesnego pełnienia funkcji wykonawczych w samorządzie z pełnieniem mandatu parlamentarzysty. W ten sposób samorządowcy będący reprezentantami mieszkańców, mieliby zyskać realny wpływ na politykę kraju.
– Wydaje nam się, że obserwując ostatnimi laty, jak ubożeje intelektualnie izba parlamentarna, jak obniża się poziom debaty, czas najwyższy żeby nie przypadkowe osoby dostawały się do parlamentu, ale ludzie z doświadczeniem i kompetencjami, którzy sprawdzili się na stanowiskach samorządowych – argumentuje Myrda.
Najpopularniejsze teraz
-
Gdzie regenerują się krasnale? W Aquaparku Wrocław powstaje ich własna wodna wioska -
W lasach pojawiły się grzyby. Można uzbierać całe kosze -
Renowacja magistrali na ul. Traugutta wkracza w finałową fazę. Kluczowy etap prac zakończony -
Wrocław na kartach nowej powieści Olgi Tokarczuk. Światowa premiera już w październiku -
Koniec z wyciąganiem elektroniki z bagażu? Nawet dwa litry płynów w bagażu podręcznym. Lotnisko szykuje duże zmiany -
Jeden weekend. Pięć stref. Setki powodów, żeby przyjść. Festiwal Kupuj Świadomie 12-13 września wraca do wrocławskiej Czasoprzestrzeni -
Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia? -
Dokąd najchętniej wyjeżdżali Polacy? Najnowsze dane pokazują wakacyjne hity 2026 roku -
Grał w „Realu Madryt Afryki”. Teraz będzie strzelał dla Śląska Wrocław -
Jan Jurcec wzmacnił Śląsk Wrocław! Dobrze czuje się w obronie, na wahadle i w ataku -
Śląsk nie zwalnia z kolejnymi transferami. Następca Michała Rosiaka jest o krok od Wrocławia -
Nowe tory, wiadukty i stacje. Czy wrocławski węzeł kolejowy czeka wielka rewolucja? -
Spodziewana porażka Śląska. Niepokojąca kontuzja Piotra Samca-Talara -
Krasnale wychodzą na ulice! Wrocław czeka na najbardziej bajkowy weekend roku -
Śląsk przed kolejnym ligowym wyzwaniem. Toni Golem: „Mam nadzieję, że to czas na zwycięstwo”