Wrocławskie ZOO podniosło ceny. Bilet normalny kosztuje już 70 zł
70 zł – tyle od Nowego Roku kosztuje wstęp do wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Z początkiem stycznia na stronie internetowej wrocławskiego zoo, bez wcześniejszych zapowiedzi pojawił się nowe ceny biletów. Władze ogrodu tłumaczą to wzrostem kosztów energii i żywienia zwierząt.
Cena biletu normalnego wraz z Nowym Rokiem wzrosła z 60 zł do 70 zł. Więcej zapłacimy też za bilet ulgowy (podwyżka z 50 zł do 60 zł). O 15 zł zdrożał bilet dla studentów, którzy od tego roku za wstęp do zoo zapłacić muszą 65 zł. Cena biletu rodzinnego (dla 2 osób dorosłych i maksymalnie 3 dzieci) wzrosła od stycznia ze 195 zł do 230 zł. Bez zmian pozostają ceny kart rocznych: 120 zł (normalna) oraz 80 zł (ulgowa).
Władze zoo podwyżkę cen biletów tłumaczą rosnącymi kosztami utrzymania ogrodu.
– Jako duża instytucja dotkliwie odczuwamy obecne uwarunkowania ekonomiczne, gdyż dbamy o dobrostan około 10 tys. zwierząt niemal 1200 gatunków, a więc jesteśmy pod tym względem jednym z największych zoo na świecie – tłumaczy zmianę cennika Agnieszka Korzeniowska, dyrektor ds. marketingu we wrocławskim ogrodzie. – Szacujemy, że koszty utrzymania ogrodu związane z drastycznym wzrostem cen energii czy żywienia mogą wzrosnąć nawet przeszło o 18 milionów złotych. Podwyżki wejściówek są więc konieczne – argumentuje dyrektorka.
Dyrektorka zaznaczają jednak, że zmiana cen dotyczy tylko turystów i osób mieszkających we Wrocławiu, ale nie odprowadzających tu podatków. W ramach programu Nasz Wrocław utrzymane zostały ceny biletów: normalny - 30 zł, ulgowy - 20 zł, rodzinny - 145 zł oraz kart rocznych: normalna - 108 zł i ulgowa 72 zł.
Dodatkowo uczestnicy programów Nasz Wrocław i Nasz Wrocław MAX raz w roku mogą do ogrodu wejść za darmo.
Ile kosztuje bilet do ZOO w innych polskich miastach?
Sprawdziliśmy ile za wstęp do ogrodów zoologicznych trzeba zapłacić w pozostałych polskich miastach. Z pośród ogrodów będących członkami Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów za bilet normalny tyle samo, co we Wrocławiu zapłacimy tylko w Łodzi. We wszystkich pozostałych ogrodach ESOZiA wstęp jest tańszy.
Niektóre z polskich ogrodów zoologicznych różnicują ceny w zależności od sezonu. W sezonie zimowym w Chorzowie, Poznaniu, Toruniu i Zamościu zwierzęta można zobaczyć już za kilkanaście złotych.
Ceny biletu normalnego do ogrodów zoologicznych w polskich miastach:
-
Łódź - 70 zł
-
Poznań - 50 zł (marzec-październik; w weekendy), 40 zł (marzec-październik; w dni powszednie), 13 z (listopad-luty)
-
Gdańsk - 40 zł (lipiec-sierpień), 30 zł (kwiecień-czerwiec; wrzesień październik), 20 zł (listopad-marzec)
-
Opole – 38 zł
-
Warszawa - 35 zł (kwiecień-wrzesień), 25 zł (październik-marzec)
-
Płock – 32 zł
-
Kraków – 30 zł (kwiecień-październik), 28 zł (listopad-marzec)
-
Chorzów – 26 zł (marzec-październik), 12 zł (listopad-luty)
-
Toruń – 20 zł (kwiecień-październik), 15 zł (listopad-marzec)
-
Zamość – 15 zł (sezon zimowy; cena obowiązuje do 31 stycznia)
Najpopularniejsze teraz
-
Nowe modele Citroën - komfort, przestrzeń i atrakcyjna cena. -
GALERIA ZDJĘĆ: Śląsk Wrocław wyrwał punkt Widzewowi Łódż przegrywając już dwoma bramkami - ZOBACZ NASZĄ GALERIĘ ZDJĘĆ -
Nowoczesna mobilność w zasięgu ręki – poznaj samochody Chery i aktualne promocje w Chery MM Cars Wrocław -
Śląsk Wrocław - Widzew Łódź 3:3. Wypowiedzi po meczu -
Dlaczego nie warto czekać. Wraca Szkoła Pływania Aquaparku Wrocław! -
Co dzieje się z biurami we Wrocławiu? Jak miasto wypada na tle Krakowa, Poznania i Warszawy? -
Co nagle to po diable. Śląsk w końcu doczekał się nowego centra! -
Zmiany w komunikacji aglomeracyjnej -
Szalony mecz we Wrocławiu! Śląsk - Widzew 3-3! -
SILVERBUS wraca. Mobilny punkt dla seniorów -
Skwer Karaimski na Sępolnie zyska nowe oblicze. Ruszają przygotowania do gruntownej odnowy -
Arystokratyczny spokój i cztery uzdrawiające źródła. Odkryj Szczawno-Zdrój -
1600-letnie cmentarzysko pod Żórawiną. Nowe odkrycia wrocławskich naukowców -
Pożegnanie z polskim latem. Czas bocianich sejmików -
MPK Wrocław uruchamia licznik wykolejeń. Balawejder: „Chcemy się tym chwalić”