Dziennikarz, który ujawnia kulisy miejskich spółek, czuje się zastraszany. Do sieci wypłynęło jego zdjęcie z imprezy
Dziennikarz Marcin Torz, który w ostatnim czasie nagłaśniał m.in. kwestie tzw. rad programowych w spółkach miejskich zależnych od wrocławskiego magistratu, czuje się zastraszany. Po serii nieprzychylnych władzom Wrocławia artykułów, do sieci z anonimowego konta wypłynęło zdjęcie dziennikarza z prywatnej imprezy. Podejrzenie o śledzenie dziennikarza padło na jedną ze spółek miejskich, ta jednak zaprzeczyła by kard pochodził z jej kamer.
W ostatnich dniach na łamach Super Expressu pojawiła się seria materiałów poświęcona tzw. radom programowym działającym przy kilku spółkach zależnych od magistratu. Najgłośniejszym echem odbiła się sprawa rady programowej Aquaparku, której członkowie w ramach swojej działalności mieli m.in. doradzać zarządowi tej instytucji wprowadzenie do basenowego baru zdrowych sałatek, a później w ramach rady testować ich jakość.
Super Express ujawnił, że członkowie wspomnianej rady, a według ustaleń gazety ma ich być nawet dziesięciu (mieli to być to m.in. radni miejscy i osiedlowi, wysoko postawieni urzędnicy magistratu, pracownicy innych spółek komunalnych oraz uczelni wyższych), za zasiadanie w radzie pobierali wynagrodzenie rzędu 2 tys. zł miesięcznie. Gazeta ujawniła też że podobne ciała doradcze, których członkowie otrzymują wynagrodzenia działają m.in. w MPWiK oraz Towarzystwie Budownictwa Społecznego.
Za cyklem artykułów stoi wrocławski dziennikarz Marcin Torz, który wcześniej nagłaśniał m.in. to, że prezydent Jacek Sutryk poza wykonywaniem swojego mandatu we Wrocławiu zatrudniony jest w radach nadzorczych spółek miejskich w Tychach i Gliwicach, podczas gdy samorządowcy z tych miast „dorabiają” we wrocławskich spółkach miejskich. To on ujawnił również, że prezydent Sutryk kupił swój nowy dom na Sępolnie od prezesa dotowanej z miejskiej kasy Sparty Wrocław, a stary odsprzedał prezesowi Aquaparku i jego żonie, która ostatnio awansowała na dyrektorkę wrocławskiego zoo.
Po publikacjach Torza doszło do skandalicznej sytuacji. Na Twitterze pojawiło się anonimowe konto „Out of context Marcin Torz”, które początkowo publikowało memy wyśmiewające dziennikarza. Po ostatnich publikacjach na koncie pojawiło się jednak prywatne zdjęcie Marcina Torza z imprezy na której spożywał alkohol.
– Oto co robią ratuszowe trolle, podległe Jackowi Sutrykowi. Czy tak działa Urząd Miejski Wrocławia? Dostawałem też pogróżki. Aż tak się boicie, że zniżacie się do takiego poziomu?! Wy jesteście urzędnikami! Obrzydliwe, co robicie. Wstrętne. Ale pamiętajcie: nie przestraszycie mnie – skomentował ten fakt na Twitterze Marcin Torz, który rozpoznał, że fotografia została wykonana podczas jednego z ostatnich meczów Śląska Wrocław, gdy przebywał w czasie wolnym w stadionowej restauracji strefy VIP.
Dziennikarz zasugerował, że fotografia może być kadrem z monitoringu stadionu, ale spółka miejska zaprzeczyła. – To nie jest zdjęcie z monitoringu naszego obiektu. Zapis z dnia meczowego został zweryfikowany – skwitowali krótko administratorzy Tarczyński Arena Wrocław.
Najpopularniejsze teraz
-
Nowe modele Citroën - komfort, przestrzeń i atrakcyjna cena. -
GALERIA ZDJĘĆ: Śląsk Wrocław wyrwał punkt Widzewowi Łódż przegrywając już dwoma bramkami - ZOBACZ NASZĄ GALERIĘ ZDJĘĆ -
Nowoczesna mobilność w zasięgu ręki – poznaj samochody Chery i aktualne promocje w Chery MM Cars Wrocław -
Śląsk Wrocław - Widzew Łódź 3:3. Wypowiedzi po meczu -
Dlaczego nie warto czekać. Wraca Szkoła Pływania Aquaparku Wrocław! -
Co dzieje się z biurami we Wrocławiu? Jak miasto wypada na tle Krakowa, Poznania i Warszawy? -
Co nagle to po diable. Śląsk w końcu doczekał się nowego centra! -
Zmiany w komunikacji aglomeracyjnej -
Szalony mecz we Wrocławiu! Śląsk - Widzew 3-3! -
SILVERBUS wraca. Mobilny punkt dla seniorów -
Skwer Karaimski na Sępolnie zyska nowe oblicze. Ruszają przygotowania do gruntownej odnowy -
Arystokratyczny spokój i cztery uzdrawiające źródła. Odkryj Szczawno-Zdrój -
1600-letnie cmentarzysko pod Żórawiną. Nowe odkrycia wrocławskich naukowców -
Pożegnanie z polskim latem. Czas bocianich sejmików -
MPK Wrocław uruchamia licznik wykolejeń. Balawejder: „Chcemy się tym chwalić”