Protest Rolników we Wrocławiu. Rzucali jajkami w urzędy i palili opony [DUŻO ZDJĘĆ, WIDEO]
W czwartek Protesty Rolników przeniosły się z rogatek, do centrum Wrocławia. Protestujący punktualnie o godz. 10:00 rozpoczęli pikietę pod lokalnym biurem Komisji Europejskiej, później udali się przed Dolnośląski Urząd Wojewódzki. Przedstawiciele obu instytucji spotkali się z protestującymi, jednak to nie powstrzymało ich przed rzucaniem w budynki jakami i rozpaleniem ogniska z opon i słomy.
Przypomnijmy, że rolnicy prowadzą w całej Polsce strajk generalny. Wśród postulatów jest zatrzymanie bezcłowego importu żywności Ukrainy i innych państw spoza Unii Europejskiej, bo jak tłumaczą rolnicy, przez związane z unijnymi regulacjami koszty nie pozwalają Polakom konkurować na rynku z produktami ukraińskimi. Rolnicy domagają się też, by Unia Europejska zaprzestała prac nad tzw. Europejskim Zielonym Ładem, który ma nałożyć na rolników kolejne regulacje.
ZOBACZ ZDJĘCIA Z PROTESTU ROLNIKÓW WE WROCŁAWIU:
Rolnicy w całej Polsce prowadzą strajki od 9 lutego. We Wrocławiu w minionych dniach blokowali m.in. u. Jana III Sobieskiego, a także drogi wlotowe do miasta. W czwartek, 15 lutego strajkujący postanowili zaostrzyć swoje protesty i pojawili się w centrum Wrocławia. Traktory zjeżdżały do stolicy Dolnego Śląska już od godzin porannych. Specjalne parking urządzono dla nich przy ul. Mazowieckiej oraz w rejonie Poczty Głównej.
Sami rolnicy o godz. 10:00 pojawili się na ul. Widok, gdzie swoją siedzibę ma lokalne biuro Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Protestujący odczytali tam swoje postulaty i przekazali petycję na ręce dyrektora biura Leszka Gasia, który wyszedł do protestujących. Obecność i zapewnienia przedstawiciela instytucji unijnych nie przekonały jednak rozzłoszczonego tłumu. Rolnicy nagle zaczęli obrzucać budynek „Domu Europy” jajkami, a także odpalili race i wysypali na chodnik przed wejściem taczkę słomy z gnojowicą.
Później protestujący rozpoczęli przemarsz przez miasto. Na czele pochodu szedł kondukt żałobny z urną i trumną, które miały symbolizować „śmierć polskiego rolnictwa”.
Około godziny 11:00 protest dotarł przed gmach Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, gdzie rolnicy zażądali spotkania z wojewodą, który początkowo zapowiedział, że przyjmie pięcioosobową delegację. – Ma wyjść do nas! – zaczął skandować tłum i Maciej Awiżeń, faktycznie pojawił się przed gmachem urzędu zapewniając, że rząd którego jest on reprezentantem, jest w tej kwestii po stronie rolników. – Dajcie nie jeden dzień, tylko parę dni na załatwienie tego – mówił do protestujących wojewoda. Także i te zapewnienia nie przekonały protestujących, którzy zaczęli się domagać natychmiastowego zamknięcia granic dla towarów z Ukrainy. – Zróbcie to już i nie tylko pod wypory samorządowe – krzyczał jeden z protestujących.
Przed urzędem doszło też do kulminacji protestów. Rolnicy uruchomili klaksony w zaparkowanych w okolicy pojazdach, odpalili race, a w końcu ułożyli stos ze słomy i opon, który podpalili. Na miejsce wezwana została straż pożarna, jednak jej wozy nie mogły przedrzeć się przez tłum protestujących. W budynek, na którym wisi baner „Solidarni z Ukrainą” poleciały jajka.
Choć protest zapowiadany był jako pokojowa manifestacja, emocje wzięły górę i już na ul. Widok organizator oficjalnie rozwiązał zgromadzenie. Mimo wezwań policji do rozejścia się protest trwał dalej, policja jednak by nie eskalować konfliktu nie podejmowała żadnych działań mających zatrzymać rolników.
– Od ok. 14.00 rolnicy zaczęli rozjeżdżać się i wyjeżdżać z Wrocławia w różnych kierunkach. W związku z tym należy się liczyć jeszcze z tymczasowymi utrudnieniami i możliwymi opóźnieniami w komunikacji miejskiej. Organizatorzy zakończyli też dzisiaj zgromadzenie na al. Sobieskiego. Co oznacza, że rolnicy nie planują już tam protestować. Jezdnia w obu kierunkach jest przejezdna – poinformowała po zakończeniu protestu Monika Dubec z wrocławskiego magistratu.
Najpopularniejsze teraz
-
Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach
-
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
-
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
-
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?
-
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła
-
Koniec remontów na Ignuta i Rdestowej. Wraca pełny ruch
-
Wycieczka szkolna bez godzin w wyszukiwarce. Wrocław uruchomił platformę z blisko 350 propozycjami zajęć
-
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
-
Jarmark Jadwiżański 2026. Średniowiecze, które można poczuć
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
-
Dolny Śląsk stawia na rodzinę. Ruszyła kampania „Czas dla rodziny”
-
Uczniowie z Wrocławia uczą się adaptacji do zmian klimatu na własnym podwórku
-
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY]
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Student Day na Partynicach. Wyścigi konne w klimacie Dzikiego Zachodu
Najpopularniejsze
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.


