MPK Wrocław oskarżyło Lotos o nagłe zerwanie umowy na paliwa. Lotos: „5 miesięcy to nie nagle”

Bartosz Senderek • 2022-07-07 MPK Wrocław oskarżyło Lotos o nagłe zerwanie umowy na paliwa. Lotos: „5 miesięcy to nie nagle”

Grupa Lotos nie chce już dostarczać wrocławskiemu MPK paliwa na dotychczasowych warunkach. Oznacza to, że po zakończeniu umowy między przewoźnikiem i rafinerią, MPK będzie musiało poszukać nowego dostawcy lub jeżeli Lotos zdecyduje się wystartować w kolejnym przetargu, przyjąć nowe warunki. Choć szalejąca inflacja i wzrost cen paliw są odczuwalne przez wszystkich kierowców, zdaniem prezesa MPK decyzja o zmianie warunków dostawy paliw może mieć podłoże polityczne, a nie ekonomiczne.

Biuro prasowe MPK w czwartek zorganizowało konferencję prasową ws. „drastycznego wzrostu cen paliw oraz nagłego wypowiedzenia umowy na dostawę oleju napędowego”. Chodzi o umowę pomiędzy wrocławskim przewoźnikiem a dostawcą paliw Lotos.

Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Lotosu, twierdzi jednak że nie ma tu mowy o nagłym zerwaniu. Obecna umowa na dostawę paliw dla MPK (zawarta pod koniec 2020 roku) kończy się w listopadzie tego roku. Zgodnie z jej warunkami gdyby Lotos złożył wypowiedzania na pięć miesięcy przed tym terminem, umowa automatycznie przedłużyłaby się na kolejne dwa lata na takich samych warunkach.

– Po przeprowadzonej analizie postanowiono tę umowę wypowiedzieć zgodnie z zawartymi w niej zapisami. Dokonano tego z końcem czerwca 2022 r., z zachowaniem 5-miesięcznego okresu wypowiedzenia. Trudno więc mówić, że doszło tu do nagłego wypowiedzenia umowy – komentuje Kasprzyk.

Rzecznik Lotosu zaznacza też, że okres wypowiedzenia wynosi 5 miesięcy, wobec czego spółka do końca obowiązywania obecnej umowy będzie dostarczać olej napędowy na dotychczasowych warunkach. To czas, jaki MPK ma na poszukiwanie kolejnego dostawcy lub negocjację nowej umowy z dotychczasowym kontrahentem.

Choć naturalnym powodem decyzji o chęci zmiany warunków wydają się być czynniki inflacyjne, prezes MPK uważa że motywacje takiego działania mogą być inne. – Musimy w najbliższych kilku tygodniach ogłosić przetarg na dostawę oleju napędowego i możemy przypuszczać, że stanie do niego potencjalnie jeden oferent. I możliwe, że będzie to oferent, który autorytarnie narzuci określone warunki. Będzie to oficjalnie decyzja ekonomiczna. Choć jednocześnie bardzo polityczna. Nie damy się monopolowi Orlenu, który wkrótce może zmienić nazwę na CPN – skomentował sprawę Krzysztof Balawejder.

MPK rocznie zużywa blisko 1 mln litrów oleju napędowego. W tym roku kontrakt z Lotosem opiewał na 68,5 mln zł. W poprzednich latach wydatki przewoźnika na olej napędowy wynosiły odpowiednio: 45 mln zł w 2021 i 34 mln zł w 2020 roku.

Najpopularniejsze