Między misją a biznesem
Nie wystarczy leżeć i pachnieć. Trzeba umiejętnie wzbudzać zainteresowanie zarówno widowni, jak i potencjalnych mecenasów, aby pozyskiwać środki na działalność artystyczną z możliwie wielu źródeł.
Rozmawia z nami dr Grzegorz Ćwiertniewicz, Dyrektor Departamentu Kultury Województwa Dolnośląskiego, menedżer, kulturoznawca, krytyk teatralny
Na stanowisku jest Pan od września i już widać zmiany, między innymi nową formułę promocji.
W marcu uruchomiliśmy na Facebooku profil Kulturalny Dolny Śląsk, który integruje wszystkie 17 naszych instytucji. Głównym celem jest wygoda odbiorcy, czyli dostępność interesujących informacji w jednym miejscu, jak również i to, by nasze podmioty mogły żywo promować swoje działania. Planujemy również informować o tym, co w sferze kultury ogólnie dzieje się na Dolnym Śląsku. Mam nadzieję, że będzie to kanał aktywny i twórczy.
Od niedawna działa również nowe ciało doradcze.
Bardzo się cieszę, że powołaliśmy Społeczną Radę Kultury przy Marszałku Województwa Dolnośląskiego. Jest to ciało opiniodawcze, doradcze, wspierające, kreujące, podrzucające pomysły; żywo reagujące na to, co dzieje się w kulturze. Istotne jest, że ta Rada składa się nie tylko z artystów czy osób zajmujących się na co dzień kulturą żywą, ale również z przedstawicieli strony społecznej, w tym związków zawodowych. Mamy za sobą już kilka spotkań, choć pierwsze odbyło się dopiero 1 lutego bieżącego roku.
Skąd pomysł utworzenia Rady?
Marszałek Cezary Przybylski jest otwarty na dialog i współpracę, czyli oczekuje rzetelnych, mądrych, konstruktywnych propozycji. W skład Rady wchodzą przedstawiciele licznych grup artystycznych, jest więc szansa, że wykluje się wspólna koncepcja funkcjonowania kultury na Dolnym Śląsku. Otworzyliśmy się na całe województwo, a zatem nie są to przedstawiciele tylko wrocławskiego środowiska. Do Rady należy na przykład pani dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Jerzmanowej, która, mam nadzieję, będzie podpowiadała, co warto robić na terenie legnicko-głogowskim. Chodzi o to, żeby dokonywała się swoista integracja kulturalna.
Celem Rady nie będzie ingerencja w życie instytucji, które podlegają oddzielnym – często centralnym – regulacjom. To ciało doradcze kreuje politykę kulturalną w regionie, czyli podsuwa, sugeruje, proponuje i weryfikuje konkretne pomysły. Jest łącznikiem między środowiskami, odbiorcami a samorządem.
Musimy pamiętać, że doradców zawsze mamy wielu, a odpowiedzialność ponosi osoba lub jednostka zarządzająca. Nie można odbierać włodarzowi decydującego głosu, nie ponosząc formalnie odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Jeżeli rada społeczna przekształciłaby się w komisję rewizyjną, jej byt nie miałby zupełnie sensu. Komisja ma wspierać i doradzać, nie kontrolować.
Nowy dyrektor równa się nowe otwarcie?
Szczęśliwie, pomimo pandemii, dysponujemy sporymi środkami – na rok 2021 w budżecie województwa zarezerwowano na kulturę 90 mln złotych. Dzięki tej kwocie czas zamknięcia wykorzystujemy na inwestycje i remonty. W Wałbrzychu na przykład, przebudowujemy scenę wraz z widownią. Tutaj bardzo przydaje się moje doświadczenie. W fotelu Dyrektora Wydziału Kultury nie zasiada teraz osoba, która przez ostatnie dwadzieścia lat pełniła funkcję dyrektora teatru i która te lata spędziła na widowni paląc fajkę, tylko człowiek, który jeszcze niedawno zarządzał szkołą ponadpodstawową. I ja w tej szkole borykałem się z wszelkimi problemami, od spraw kadrowych po problemy z kanalizacją. Dzięki temu nie pytam dyrektora teatru, gdy w trakcie remontu pęka w jego obiekcie rura kanalizacyjna, czy nie mogła raczej ulec uszkodzeniu w bardziej dogodnym terminie. Rozumiem i czuję te problemy – od tego jest dobry menedżer.
Jak to się stało, że dyrektor jednego z wrocławskich techników został Dyrektorem Wydziału Kultury? Wydawałoby się, że te funkcje są od siebie raczej odległe.
Kulturę mam we krwi. Ukończyłem filologię polską, a doktorat z literaturoznawstwa obroniłem w temacie historii filmu i teatru polskiego po 1945 roku. Jestem, choć ostatnio mniej ze względu na brak czasu, krytykiem i badaczem teatru. Napisałem kilkanaście artykułów popularnonaukowych i naukowych oraz ponad setkę recenzji teatralnych.
Jak to się ma do funkcji dyrektora technikum?
Zostałem dyrektorem szkoły artystycznej, wrocławskiego Technikum nr 15, w którym uczą się przyszli technicy fotografii i multimediów, technicy reklamy czy technicy grafiki i poligrafii cyfrowej. W związku z tym w szkole tej pracują między innymi nauczyciele-artyści, którzy sami są fotografami, malarzami, grafikami. Niemniej – moją główną rolą w technikum było zarządzanie, czyli takie kierowanie ogółem spraw, aby szkoła miała warunki do funkcjonowania i mogła się rozwijać. Dzięki wspaniałej kadrze wicedyrektorskiej zarządzającej procesami dydaktycznymi i wychowawczymi, mogłem skupić się na pozyskiwaniu funduszy i rozwoju infrastruktury. Ten model chyba się udał, bo kiedy składałem rezygnację z funkcji dyrektora szkoły, nasze technikum znajdowało się na drugim miejscu w rankingu Perspektyw w województwie dolnośląskim i we Wrocławiu oraz 67. miejscu w kraju. Mam silnie przekonanie, że ten sukces udało się osiągnąć dzięki podejściu do szkoły jak do przedsiębiorstwa, wymagającego przede wszystkim dobrego zarządzania. Człowiek, który ma koncepcję zarządzania i odpowiednią wiedzę, poradzi sobie z poprowadzeniem każdej instytucji. Nie trzeba być lekarzem, żeby dobrze zarządzać szpitalem, nie trzeba być artystą, reżyserem, aktorem, by zarządzać teatrem.
Dobry dyrektor to dobry menedżer?
Zdecydowanie tak! Szczególnie w tych trudnych czasach. Dzisiaj nie wystarczy mieć wizji artystycznej, trzeba mieć również wizję menadżerską. Trzeba wiedzieć, skąd i jak zdobywać pieniądze. Nie ma innego kierunku, instytucje walczą nie tylko o przetrwanie, ale i o odbiorców. Nie wystarczy być, leżeć i pachnieć. Trzeba umiejętnie wzbudzać zainteresowanie zarówno widowni, jak i potencjalnych mecenasów, aby pozyskiwać środki na działalność artystyczną z możliwie wielu źródeł. Dyrektor, który jest aktorem bądź reżyserem, może nie chcieć zrezygnować z artystycznej działalności. Zawsze będzie dążyć do tego, by wyreżyserować i zagrać. Nie ma w tym niczego złego, ale trudniej jest godzić to z dobrym zarządzaniem.
Czy jako krytykowi teatralnemu nie jest Panu bliżej do teatru niż muzeum?
Teatry są bliższe mojemu sercu, tym się zajmowałem, na tym się znam, częściej bywałem w teatrach niż w muzeach, ale z wielką pokorą podchodzę do pracy muzealników. Uczę się tego obszaru, spotykam się z dyrektorami naszych placówek, dużo czytam, śledzę, wspieram. Uważam, że jestem w stanie utrzymać równowagę. Czuję się spokojny w tej materii. Zakładam, że dyrektor każdej instytucji stawia sobie za cel dobro swojej placówki i dołoży wszelkich starań, aby zadbać o jej potrzeby. Ja z kolei nie wartościuję podmiotów kultury, bo uważam, że każdy z nich jest na swój sposób ważny dla danej społeczności i obszaru, na którym funkcjonuje.
Skoro jesteśmy przy muzeach, na swoje setne urodziny Muzeum Poczty i Telekomunikacji znika z Wrocławia?
Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu faktycznie obchodzi 100. rocznicę funkcjonowania, ale warto pamiętać, że powstało w Warszawie, a w stolicy Dolnego Śląska funkcjonuje od 1956 roku. Szukaliśmy dla niego nowej formuły w trosce o to, by mogło kontynuować swoją misję i dalej się rozwijać. Jedną z nich było przekazanie do prowadzenia muzeum miastu Lubin, które posiada warunki finansowe i lokalowe, a przede wszystkim ma wolę, by to robić.
A Muzeum Narodowe? Nie będzie podlegało już samorządowi województwa?
Przekazanie Ministrowi Kultury prowadzenia Muzeum Narodowego jest spełnieniem marzeń wielu, w tym samego dyrektora Piotra Oszczanowskiego. Jest on świadomy sposobu funkcjonowania tego typu instytucji i wie, że minister stworzy lepsze warunki do funkcjonowania, podnosząc równocześnie prestiż tej jednostki. Podpisaliśmy już list intencyjny w tej sprawie, nie ma tu kwestii spornych. Mam nadzieję, że od stycznia 2022 roku muzeum będzie funkcjonowało już w strukturach ministerstwa. Dotacja, którą przeznaczaliśmy na Muzeum Narodowe, czyli prawie 6 mln złotych, pozostanie w puli do rozdysponowania na dolnośląską kulturę. Nie mamy tu do czynienia z odosobnionym przypadkiem, również Muzeum Narodowe w Lublinie przekazywane jest właśnie pod skrzydła Ministra Kultury.
Co dokładnie składa się na przekazywany kompleks?
Przekazywana jest cała instytucja, czyli wszystkie cztery oddziały: główny gmach muzeum przy ul. Purkyniego, znajdująca się w pobliżu Panorama Racławicka, Muzeum Etnograficzne przy ul. Traugutta oraz Pawilon Czterech Kopuł mieszczący się w bezpośrednim sąsiedztwie Hali Stulecia.
We Wrocławiu jeszcze nie tak dawno słychać było głosy, że Wrocławski Teatr Pantomimy ma zostać zlikwidowany, tymczasem został on doceniony?
Właśnie przekazaliśmy środki na budowę sceny w tym obiekcie, jak również na komfortowe umeblowanie biur. Wrocławski Teatr Pantominy wkrótce będzie miał składaną, wielofunkcyjną widownię, z której można będzie również korzystać na wolnym powietrzu.
Ten teatr był już trochę zapomniany.
Myślę, że nie tyle zapomniany, co nie do końca właściwie zarządzany. Od kiedy opiekę nad obiektem objęła pani dyrektor Nowakowska, sytuacja gwałtownie zmienia się na lepsze.
Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju walczy o wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO, to powód do dumy.
Tak, zwłaszcza jeśli proces zakończy się sukcesem. Duma bierze się też z tego, że niedawno zakończono tam współfinansowaną przez Urząd Marszałkowski konserwację historycznych polichromii – barwnych malowideł zachowanych na drewnianych ścianach i stropach. Uzyskanie statusu światowego dziedzictwa znacząco wpłynęłoby na pozycję Muzeum oraz całego regionu. Trzymam kciuki.
Plany na najbliższy czas? W chwili naszej rozmowy ponownie zostały zamknięte wszystkie instytucje kultury na terenie całego kraju.
Na pewno będziemy kontynuowali remonty oraz wspierali nasze instytucje finansowo i promocyjnie. Planujemy także popularyzować działania online, ponieważ to jest w tej chwili wiodąca formuła kontaktu z widzem. Wydaje się, że mamy obecnie do czynienia z sytuacją graniczną, jeśli chodzi o uczestnictwo w kulturze. Z jednej strony to budzi obawy, z drugiej – daje nadzieję na rozwój. W tej kwestii jestem optymistą – uważam, że wyjdziemy z tego silniejsi, a kultura na Dolnym Śląsku będzie się miała zdecydowanie lepiej niż jeszcze kilka lat temu.
Najpopularniejsze teraz
-
Nowe zasady parkowania przy Magnolii. Jak zmienił się parking? [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Śląsk Wrocław planuje wzmocnić kadrę przynajmniej trzema zawodnikami. Znamy pierwsze nazwisko, które jest wiązane z klubem. To środkowy pomocnik
-
Woda jako źródło życia: MPWiK i Strażacy razem na rzecz mieszkańców!
-
Citroën C5 Aircross – komfortowy SUV już od 999 zł netto miesięcznie z ochroną Citroën We Care do 8 lat – sprawdź aktualne promocje w salonie Citroen MM Cars, Wrocław al. Karkonoska 50
-
Błaszczykowski, Boruc, Piszczek i Mila kontra Del Piero, Rivaldo, Quaresma i Szewczenko. Już jutro wielki mecz legend na Tarczyński Arena [Jak dojechać]
-
Polska - Reszta Świata na Tarczyński Arena. Błaszczykowski, Mila, Piszczek Boruc vs. Del Piero, Rivaldo. Zobacz zdjęcia, Polacy nie dali szans rywalom.
-
Płatny Facebook, Instagram i WhatsApp? Meta zaczyna gotowanie żaby
-
Poznaj najpiękniejsze trasy kolejowe regionu. Wraca Dolnośląski Bilet Weekendowy
-
Ponad 650 mieszkań na wynajem. SIM Wrocław szykuje inwestycję na Wojszycach
-
Najlepsze technika we Wrocławiu. Które technikum wybrać? [LISTA, RANKING 2022]
-
Sprawdź, dokąd polecą Wrocławianie na długi weekend czerwcowy
-
Miasto wyremontuje ulicę Zaporoską
-
Płatne parkowanie pod Magnolią. Znamy nowe zasady!
-
Niedziela handlowa przed Wielkanocą. Jak w tą niedzielę otwarte są centra handlowe we Wrocławiu? [27.04.2025]
-
Rusza nabór wniosków na lokalne inicjatywy mieszkańców Dolnego Śląska
найбільш популярний
Цікаві місця поблизу Вроцлава, які необхідно відвідати
Географічне розташування Вроцлава відкриває багато переваг, зокрема і можливість відвідати історичні місця, пам’ятки культури, архітектури та природні дива.
Особливості оформлення закордонного паспорту для українців, які знаходяться в Польщі
У зв’язку з воєнними діями на території України багато громадян виїхали на територію Польщі по закордонних паспортах. Але є ті, які перетнули кордон з українським паспортом, свідоцтвом про народження або іншими документами. І для них є актуальним питання оформлення закордонного паспорту, як для дорослих, так і для дітей.