Aktywiści przez kilka godzin leżeli na ulicy. Dlaczego blokowali Wrocław? [ZDJĘCIA]
W minioną sobotę największe utrudnienia w ruchu spowodował wieczorny półmaraton i wzmożony ruch w okolicy stadionu, gdzie na koncert Dawida Podsiadły przyjechały dziesiątki tysięcy fanów. Utrudnień w ruchu nie brakowało jednak też do południa. Na ul. Świdnickiej położyła się grupa aktywistów, która zablokowała przejazd w rejonie „Arkad” na kilka godzin. Wiemy o co im chodziło.
Do blokady ul. Świdnickiej doszło w sobotę około godziny 8:00 przy wiadukcie kolejowym (przedłużenie ul. Powstańców Śląskich). Działacze ugrupowania Extinction Rebellion Youth zablokowali przejazd w kierunku centrum, kładąc się na ulicy i sczepiając metalowymi rurami. Na miejscu interweniowała policja, jednak protestujących aktywistów udało się znieść z ulicy siła dopiero po trzech godzinach.
Młodzi działacze międzynarodowego ruchu Extinction Rebellion tłumaczą, że swoim protestem chcieli zwrócić uwagę na to, że korzystając z pochodzących z Rosji paliw kopalnych wspiera się Rosję.
– W mediach głównego nurtu dużo mówi się obecnie o tym, że Unia Europejska właśnie wprowadziła zakaz importu ropy z Rosji. Tak naprawdę w życie weszły tylko restrykcje uniemożliwiające transport ropy z Federacji Rosyjskiej do Europy za pomocą statków. Nie ogranicza to w żaden sposób sprowadzania tego surowca poprzez ropociągi, takie, jak ten leżący na dnie Bałtyku – komentuje Patryk Gruszka, jeden z aktywistów. – Nie tylko rosyjskie koncerny energetyczne, takie jak Gazprom i Rosnieft, ale także ponadnarodowe korporacje Exxon, Shell, Chevron, BP, OMV i inne molochy z branży paliw kopalnych, które w minionych dekadach szeroko współpracowały z reżimem Putina, powinny zostać pozbawione gotówki, wpływów politycznych i kontroli nad mediami – przekonuje działacz.
Aktywiści przestrzegali też, że ich zdaniem wojna rosyjsko-ukraińska to dopiero początek niepokojów na świecie. Tłumaczyli, że wkrótce mogą wybuchnąć konflikty spowodowane ocieplaniem się klimatu i brakami w dostępie do pitnej wody.
Najpopularniejsze teraz
-
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
-
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
-
Michał Kosiński: co lajki mówią o naszej osobowości? [Re_Mind]
-
MPWiK Wrocław wzmacnia cyfrowe bezpieczeństwo wodociągów
-
MPK kończy współpracę z firmą Michalczewski
-
NSA rozstrzygnął: Budynek ZETO jest zabytkiem!
-
Latynoskie hity otwierają letni sezon tańca pod chmurką
-
Średniowieczny epos i słowiański świt. Wyjątkowy weekend w Leśniczówce Kamionna
-
Mieszkania bez marży deweloperskiej. SM „Jedynka” rozpoczyna Aleję Platanową 2 we Wrocławiu
-
Krajobraz bez chaosu reklamowego? Wrocław przygotowuje nowe regulacje
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Świetlna enklawa w sercu Wrocławia. Przed nami Święto Podwórka Ruska 46
-
Bezpieczne Wakacje w Hydropolis. Rodzinny piknik na początek lata
-
Serwery Politechniki będą ogrzewać miasto
-
30 proc. młodych nie wyklucza stałego wynajmu. 5 filarów mieszkań przyszłościw wg ich oczekiwań
Najpopularniejsze
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
Umówmy się: Polanica-Zdrój to nie Sopot, nie ma tu rozmachu Krynicy, a widoki nie zapierają tchu w piersiach tak jak w Karkonoszach. I bardzo dobrze. Ta leżąca u stóp Gór Stołowych i Bystrzyckich miejscowość wygrywa właśnie tym, że nie próbuje nikogo oszołomić. W niewymuszony sposób jest kameralna, czysta i spokojna. Bywalcy, którzy zaglądają tu regularnie, doskonale wiedzą, że choć w Polsce znajdziemy miejsca bardziej spektakularne, to Polanica ma w sobie nonszalancję i grację, których trudno szukać gdzie indziej.
Michał Kosiński: co lajki mówią o naszej osobowości? [Re_Mind]
Ile można dowiedzieć się o człowieku z danych, które mimochodem zostawia w sieci? O tym 24 czerwca podczas Re_Mind we Wrocławiu opowie Michał Kosiński, badacz ze Stanford Graduate School of Business.


