Jak trafić z historią do młodzieży?

Bartosz Senderek • 2025-12-15 Jak trafić z historią do młodzieży?

Historia to nie tylko wkuwanie dat i nazwisk. Nauczyciele i edukatorzy coraz częściej doceniają trend wykorzystywania nowoczesnych narzędzi, które pomagają opowiadać o tym, co było. Nauka historii coraz rzadziej ogranicza się do książki, kredy i tablicy, a coraz częściej przenosi się do gier czy interaktywnych sal muzealnych. Aby skutecznie opowiadać o przeszłości, nie wystarczy, by młode pokolenie jedynie słuchało o historii – musi ją naprawdę przeżywać.

Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości – mówił marszałek Józef Piłsudski, podkreślając wpływ wydarzeń historycznych na mądre kształtowanie teraźniejszości i przyszłości. Choć historia jest przedmiotem obowiązkowym już od szkoły podstawowej, w sieci nie brakuje sond internetowych, które ukazują braki wiedzy z tej dziedziny wśród młodego pokolenia.

Nauka historii przez długie lata nie kojarzyła się z czymś pasjonującym. Wiele starszych pokoleń łączy ten przedmiot głównie z nauką na pamięć dat i nazwisk. Obecnie jednak nauczyciele i edukatorzy coraz częściej rozumieją, że aby trafić do młodego odbiorcy z przekazem o historii, warto wykorzystywać nowoczesne metody, które pozwalają zwiększyć zaangażowanie i zainteresować wydarzeniami, z czasów, których realia dziś mogą wydawać się niezrozumiałe.

Po pierwsze, nie zabijać ciekawości

Agnieszka Wrzesińska, nauczycielka historii w LSP "Cosinus" oraz Szkole Podstawowej przy ul. Cynamonowej, która swoimi doświadczeniami dzieli się na Instagramie jako „Szalona Historyczna”, przekonuje, że nauczyciel, któremu zależy na realnym przekazaniu wiedzy, musi umieć zainteresować uczniów przerabianym materiałem. – Przede wszystkim warto nie zabijać w nich ich naturalnego zainteresowania zdobywaniem wiedzy. Chodzi mi o to, że nieraz dajemy uczniom ogromne partie suchych materiałów do przyswojenia. W historii są to pojęcia, daty czy miejsca, które nie budują w nich zainteresowania tematem, a wręcz przeciwnie – uważa.

Nauczycielka dodaje, że nauka historii nie powinna sprowadzać się do „zakuwania” dat i nazwisk, lecz do jasnego i ciekawego zaprezentowania powodów oraz konsekwencji różnego rodzaju wydarzeń, a także łączenia ich z różnymi aspektami życia. – Warto pokazywać powiązania międzyprzedmiotowe, że uczyliście się o czymś na języku polskim albo będziecie o tym mówić, i na historii również przerabiamy podobne tematy – precyzuje.

Agnieszka Wrzesińska przyznaje, że w swojej pracy nauczycielskiej sięga po różne, często postrzegane jako nietypowe, metody, które jednak spełniają swoją rolę. – Lubię przeplatać elementy pracy harcerskiej, czyli pracę w małych grupach, różne zadania do wykonania czy też grywalizację. Czasami słyszę: „ale jak to, oni przecież się bawią, a nie uczą”, ale to tak nie jest, bo uczniowie uczą się poprzez zabawę. Tak jak wielu rzeczy w życiu uczyliśmy się poprzez próbowanie czy zabawę, tak też może być z wiedzą szkolną – uważa i dodaje, że na jej lekcjach uczniowie czasami oglądają filmy historyczne, a czasami korzystają z edukacyjnych narzędzi internetowych. – Po pandemii w internecie pojawił się wysyp treści, które śmiało można wykorzystywać na lekcjach – są one bardzo interesujące i angażujące. Jeśli uczniowie lubią grać w Kahoota czy inne gry internetowe, to warto z tego korzystać. Tak samo z grami planszowymi, książkami dla dzieci i młodzieży albo komiksami – wylicza.

Lepiej zagrać w PRL niż o nim opowiadać

Wykorzystanie tego typu metod do zainteresowania młodych ludzi historią dostrzegalne jest także w instytucjach edukacyjnych, które już dawno przestały być klasycznymi muzeami, z których uczniowie najbardziej zapamiętywali to, że wchodząc do placówki, trzeba było… ubrać śmieszne kapcie. Zajęcia dla dzieci przygotowywane są dziś tak, by mogły one spędzić czas w ciekawy sposób, jednocześnie wynosząc sporą dawkę wiedzy.

Podczas lekcji muzealnych i zwiedzania w Centrum Historii Zajezdnia wykorzystujemy m.in. gry edukacyjne, elementy storytellingu, dramy, multimedia oraz interaktywne stanowiska, które angażują uczniów w aktywne doświadczanie historii – mówi Tomasz Rybka, historyk i jeden z przewodników po wrocławskim Centrum Historii Zajezdnia.

Wrocławska Zajezdnia opowiada historię powojennego Wrocławia, w tym szarych czasów PRL-u – bez internetu, telefonów komórkowych i wypełnionych różnorodnym towarem supermarketów – które dla dzisiejszych kilkulatków są trudne do wyobrażenia. Można by o tym opowiadać w sposób książkowy, jednak istnieje ryzyko, że mali goście przyjęliby takie informacje bez większego zrozumienia i wyobrażenia sobie tych realiów. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest przeniesienie ich w tamte czasy, by choć na chwilę mogli wczuć się w panujący wówczas klimat.

Zauważamy, że metody inne niż tradycyjny wykład czy oprowadzanie wyraźnie zwiększają koncentrację i zaangażowanie młodzieży, ułatwiając im zrozumienie i zapamiętywanie treści historycznych. Czym innym jest słuchanie pogadanki na temat przyczyn strajków w PRL-u, a czym innym sytuacja, w której podczas gry dydaktycznej pokazującej problemy zakupowe w PRL-u sfrustrowani uczestnicy zaczynają „strajkować” – tłumaczy Tomasz Rybka. Dodaje również, że pracownicy Zajezdni, przygotowując materiały i inicjatywy dla młodego odbiorcy, biorą pod uwagę opinie samej młodzieży, co pozwala lepiej dopasować je do potrzeb i percepcji docelowej grupy odbiorców.

Uważamy, że nowoczesne instytucje edukacyjne powinny przede wszystkim skupiać się na dawaniu odbiorcom szansy „doświadczania” historii, rozumianego jako wczuwanie się w sytuację postaci historycznych, a nie jedynie bierne zapamiętywanie informacji – podsumowuje przewodnik.

Zobaczmy Krasnala i wejdźmy do środka

We Wrocławiu ciekawą rolę edukacyjną spełniają także Krasnale, które stoją przy istotnych z punktu widzenia historii instytucjach i miejscach. Małe figurki, których zawody nawiązują do konkretnych placówek lub wydarzeń, zachęcają najmłodszych do wycieczek po mieście i odwiedzania różnych miejsc, do których bez takiej zachęty często zaglądaliby niechętnie.

Myślę, że w wielu przypadkach zabawa w poszukiwanie krasnali pozwala zachęcić najmłodszych do odwiedzenia muzeum czy obejrzenia obiektu architektonicznego. Każdy Krasnal ma swoje imię, opowiada jakąś historię, a ponieważ figurki są ulokowane przy ważnych obiektach architektonicznych, to przy okazji ich odwiedzania można też wstąpić do muzeum – komentuje Radosław Michalski, dyrektor Departamentu Marki Miasta UM Wrocławia.

Nauczanie historii ograniczające się tylko do wiedzy z książki przechodzi do… historii. Nowoczesne podejście do tej dziedziny pokazuje, że przeszłość może stać się dla młodego pokolenia źródłem realnych emocji, zrozumienia i refleksji. Wykorzystanie gier, multimediów, narracji i doświadczeń angażujących różne zmysły sprawia, że historia przestaje być zbiorem dat, a zaczyna opowieścią o ludziach, ich wyborach i konsekwencjach tych wyborów. Zarówno szkoły, jak i instytucje kultury coraz wyraźniej dostrzegają, że kluczem do skutecznej edukacji historycznej jest budzenie ciekawości i umożliwienie młodym odbiorcom aktywnego „przeżywania” przeszłości, co pozwala lepiej zrozumieć teraźniejszość i świadomie myśleć o przyszłości.

Dowiedz się więcej o losach Wrocławia

O historii Wrocławia więcej dowiesz się w Centrum Historii Zajezdnia. Wystawa „Wrocław 1945–2016” to wyjątkowa podróż przez dramatyczne losy miasta – od wojennych zniszczeń, przez trudny czas powojenny, aż po dynamiczny rozwój w kolejnych dekadach.

W Zajezdni zobaczysz unikalne zdjęcia i filmy z odbudowy Wrocławia, poczujesz atmosferę tamtych dni i dowiesz się, co przeżywali zarówno ci, którzy przyjechali tu, by zacząć nowe życie, jak i późniejsi mieszkańcy. To nie tylko wystawa – to żywa opowieść o ludziach, emocjach, odbudowie miasta z ruin i późniejszej walce o wolną Polskę.

Centrum Historii Zajezdnia – więcej na: zajezdnia.org.

MATERIAŁ POWSTAŁ W RAMACH WSPÓŁPRACY Z CENTRUM HISTORII ZAJEZDNIA Z OKAZJI ROKU POJEDNIANIA 2025

Najpopularniejsze

Amazon otwiera centrum logistyczne w Dobromierzu koło Świdnicy. 1000 nowych miejsc pracy i stawki od 31,50 zł brutto za godzinę

Amazon otwiera centrum logistyczne w Dobromierzu koło Świdnicy. 1000 nowych miejsc pracy i stawki od 31,50 zł brutto za godzinę

Amazon uruchamia kolejne centrum logistyczne w Polsce – tym razem w Dobromierzu koło Świdnicy. Inwestycja stworzy około 1000 nowych miejsc pracy. Pracownicy na stanowiskach podstawowych otrzymają 31,50 zł brutto za godzinę, a wraz ze stażem stawka wzrośnie do 34 zł brutto za godzinę.
przeczytaj więcej
Wrocław: Koniec jadłodajni Caritas przy Słowiańskiej. Od poniedziałku posiłki będą wydawane w nowej lokalizacji

Wrocław: Koniec jadłodajni Caritas przy Słowiańskiej. Od poniedziałku posiłki będą wydawane w nowej lokalizacji

Od najbliższego poniedziałku, 13 października, swoje funkcjonowanie zakończy jadłodajnia Caritas przy ul. Słowiańskiej. Od tego dnia ciepłe posiłki dla wrocławian w trudnej sytuacji życiowej będą wydawane w nowej lokalizacji.
przeczytaj więcej
Od rana do nocy na wrocławskiej Pergoli! Sprawdź sportowe, muzyczne i rodzinne hity Hali Stulecia

Od rana do nocy na wrocławskiej Pergoli! Sprawdź sportowe, muzyczne i rodzinne hity Hali Stulecia

Szukasz miejsca na letni relaks w mieście? Kompleks Hali Stulecia i zielona Pergola to bezdyskusyjnie jedna z najpiękniejszych wizytówek Wrocławia, gdzie genialna architektura spotyka się z kojącą naturą. W lipcu i sierpniu ta przestrzeń stanie się prawdziwym sercem wakacyjnych wydarzeń. Czekają nas dwa miesiące pełne pozytywnej energii, sportowych aktywności i świetnej zabawy. Sprawdź letni program i wybierz coś dla siebie!
przeczytaj więcej
Dolny Śląsk liderem w Polsce. We Wrocławiu mieszka największy odsetek cudzoziemców

Dolny Śląsk liderem w Polsce. We Wrocławiu mieszka największy odsetek cudzoziemców

Eksperymentalne badanie GUS pokazuje, gdzie mieszka najwięcej cudzoziemców. Dolny Śląsk zajmuje pierwsze miejsce w Polsce pod względem udziału obcokrajowców w populacji województwa, a Wrocław wyraźnie wyprzedza wszystkie największe miasta kraju.
przeczytaj więcej