Wrocławski teatr pokaże spektakl dla dorosłych. To będą znane z dzieciństwa baśnie w nowej odsłonie
Wrocławski Teatr Pantomimy przygotowuje się do styczniowej premiery spektaklu „Złe baśnie”. Będzie to nowe, artystyczne spojrzenie na dobrze znane z czasów dzieciństwa baśnie. Autorzy spektaklu sięgną do zapomnianych, wypartych i brutalnych wersji baśni braci Grimm, w których nie ma miejsca na iluzję „szczęśliwego zakończenia”.
Spektakl „Złe baśnie” w reżyserii Marcina Libera ma być pierwszą premierą 2026 roku we Wrocławskim Teatrze Pantomimy. Spektakl zobaczymy już 9 stycznia w Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu Grotowskiego.
Spektakl „Złe baśnie”, choć oparty ma być na historiach, które w domyśle tworzone były dla dzieci, będzie spektaklem skierowanym do dorosłego widza. Sztuka ma wywołać u nas refleksje nad treściami, jakie w bajkach były przekazywane dzieciom w przeszłości.
Autorzy przekonują, że w trakcie widowiska „byłe dzieci” będą mogły wreszcie zrozumieć, czym je „karmiono” i czym nasiąkły za młodu. Na scenie pojawiają się opowieści o rodzicach, którzy krzywdzą, o dzieciach, które milczą lub się mszczą, o ciałach, które zostają zbrukane, ale niezapomniane. Każda historia to osobny epizod – formalnie i estetycznie inny – połączony muzyką na żywo i cielesną choreografią. Scenografia Mirka Kaczmarka i choreografie Hashimotowiksa tworzą świat na granicy snu, rytuału i koszmaru dzieciństwa.
– Spektakl nie szokuje dla samego efektu. Jego celem jest konfrontacja z tym, co wyparte. Jak w baśni o Sinobrodym – zakazana komnata skrywa to, o czym mieliśmy nie wiedzieć. Ale dorosłość polega na tym, że otwieramy te drzwi, patrzymy prawdzie w oczy i konfrontujemy się z prawdą. Przemoc nie znika, gdy udajemy, że jej nie ma. Milczenie to jej najlepszy sojusznik. Ten spektakl to próba przerwania tego milczenia. To zaproszenie do bycia dorosłym i odpowiedzialnym – zapowiada reżyser Marcin Liber.
Bilety na premierę oraz pozostałe styczniowe pokazy są już w sprzedaży.
Najpopularniejsze teraz
-
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
-
Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave
-
Kim jest typowy wrocławianin? Co pokazuje Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025?
-
SUGranty 2026: 16 wrocławskich szkół zamieni pomysły uczniów w nowe przestrzenie
-
Studenci sprawdzają, jakie bakterie zostają w autobusach i tramwajach MPK
-
Tłumy na Student Day na Partynicach. Wyścigi w klimacie Dzikiego Zachodu
-
Noc Bibliotek 2026 we Wrocławiu: książki po zmroku, escape room i nocowanie między regałami
-
Na Brochowie powstanie 200 mieszkań TBS. Ruszyła budowa
-
Woda a moda. Październik w Hydropolis pod znakiem mody cyrkularnej i świadomych wyborów
-
Nowe kierunki, nowe inwestycje. UMW rozpoczyna rok akademicki
-
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
-
Święto literatury we Wrocławiu: Nadchodzi 21. edycja Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus
-
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła
-
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
-
Branżowy Oscar dla MPWiK. Wrocławska spółka najskuteczniej na świecie wykrywa wycieki wody
Najpopularniejsze
Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave
W sobotni wieczór w rejonie Tarczyński Arena Wrocław odbyła się pierwsza edycja biegu NightWave powered by Decathlon. Uczestnicy rywalizowali na dystansach 5 i 10 km. Łącznie oba biegi ukończyło 2767 osób.
Kim jest typowy wrocławianin? Co pokazuje Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025?
Czy typowy wrocławianin mieszka we własnym mieszkaniu? Ile zarabia? Jak dojeżdża do pracy i czy ma problem z dotarciem do lekarza? Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025 pozwala stworzyć szczegółowy portret mieszkańca miasta.


