Wrocławska lekcja ekologii w praktyce. Przedszkolaki dowiedziały się, dlaczego nie wszędzie trzeba grabić liście
We wtorek w Przedszkolu nr 109 odbyła się pokazowa lekcja ekologii z udziałem wrocławskiej Ekostraży. Mali wrocławianie poznali podczas niej proekologiczne zasady jesiennej pielęgnacji ogrodu oraz dowiedzieli się, jak pozytywne dla przyrody są opadające liście.
Wrocławski magistrat wspólnie ze stowarzyszeniem Ekostraż zorganizował spotkanie z dziećmi z przedszkola przy ul. Nowowiejskiej, ale do wdrażania dobrych praktyk organizatorzy zachęcają wszystkie placówki oświatowe z Wrocławia. Wspólne dbanie o przedszkolne ogrody to nie tylko akt troski o otaczającą nas okolicę, ale też doskonała okazja do odbycia praktycznej lekcji ekologii.
– Edukacja ekologiczna nie musi odbywać się wyłącznie w murach klasy – bardzo ciekawe lekcje dzieją się na żywo, w ogrodach, na placach zabaw czy w parkach. Chcemy, by dzieci doświadczały przyrody, obserwowały zmieniający się świat i uczyły się poprzez działanie. Dzięki temu szybciej rozumieją, jak wiele zależy od ich codziennych decyzji – podkreśla Olga Raduchowska z Departamentu Edukacji Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Wtorkowa lekcja dotyczyła roli opadających z drzew liści w ekosystemie. Choć przez wiele osób te traktowane są jak odpady, warto pamiętać, że liście z czasem rozkładają się, wzbogacając glebę w składniki mineralne, zatrzymują wilgoć i tworzą naturalne schronienie dla małych zwierząt, takich jak jeże. Dlatego nie w każdym miejscu powinno się je usuwać. Część liści pozostaje w spokojnych zakątkach ogrodów, terenów szkolnych i przedszkolnych, gdzie wspiera lokalną bioróżnorodność.
– Wystarczy w rogu ogrodu lub placu zabaw zostawić stertę liści i gałązek, by stworzyć idealne miejsce do zimowania dla jeży – mówi Katarzyna Szakowska z wrocławskiej Ekostraży. – Włączanie dzieci w takie działania uczy odpowiedzialności i empatii wobec natury. A co najważniejsze, dzięki takim naturalnym kryjówkom mniej zwierząt będzie potrzebować naszej pomocy w azylu – dodaje.
Przedszkole nr 109 przy ul. Nowowiejskiej, gdzie we wtorek odbyło się wspólne sprzątanie, od lat angażuje dzieci w proekologiczne działania.
– Dzieci same zauważają, że gdy zgarniemy wszystkie liście, zwierzęta tracą swoje schronienie – opowiada Marta Hold-Łukasik, dyrektor Przedszkola nr 109 z oddziałami integracyjnymi. – Uczymy je, że nawet najprostsze czynności mogą mieć znaczenie. Każdy z nas ma wpływ na świat wokół siebie, a troska o przyrodę zaczyna się od małych kroków. Dzięki takim rozmowom i obserwacjom najmłodsi coraz lepiej rozumieją, jak ważne są drobne gesty wobec natury i jak wiele mogą dla niej zrobić.
Wrocławscy urzędnicy zachęcają, by ekologiczne praktyki, takie jak ta związana z niegrabieniem liści, zastosować także w prywatnych ogrodach. Podobne zasady stosuje również Zarząd Zieleni Miejskiej we Wrocławiu. Zgodnie z obowiązującymi wytycznymi liście są regularnie usuwane z chodników, ścieżek i głównych alejek, gdzie mogą stanowić zagrożenie dla użytkowników. Oczyszczane są także zbiorniki wodne, a schorowane liście są odpowiednio usuwane i utylizowane. Natomiast w wielu miejscach liście pozostawia się celowo, szczególnie tam, gdzie stanowią naturalną ściółkę. W parkach wyznaczono specjalne strefy, często oznaczone tabliczkami informacyjnymi „Tu nie grabimy! Dajemy schronienie zwierzętom, użyźniamy i chronimy glebę.” Taka komunikacja pomaga mieszkańcom zrozumieć, że brak grabienia to świadome, korzystne dla miejskiego ekosystemu działanie.
– Naszą rolą jest mądre zarządzanie tym, co daje przyroda. Jesień to czas, w którym natura oddaje biomasę, którą wytworzyła przez okres wegetacji. Dlatego tam, gdzie to możliwe, zostawiamy liście jako naturalną ochronę gleby i schronienie dla zwierząt, a jednocześnie dbamy o bezpieczeństwo mieszkańców, utrzymując w czystości kluczowe ciągi komunikacyjne. Takie podejście pozwala nam lepiej wspierać ekosystemy miejskie bez rezygnowania z ładu i porządku – podkreśla dr Radosław Gil, biolog z Zarządu Zieleni Miejskiej.
Najpopularniejsze teraz
-
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
-
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
-
Zielony ring wokół Starego Miasta wreszcie spójny. Nowe przejście przy Bastionie Sakwowym otwarte!
-
Mieszkańcy Wrocławia mogą ponownie ubiegać się o najem mieszkania w ramach Społecznej Agencji Najmu
-
Średniowieczny epos i słowiański świt. Wyjątkowy weekend w Leśniczówce Kamionna
-
Bezpieczne Wakacje w Hydropolis. Rodzinny piknik na początek lata
-
Kiedyś myślałem, że jest już dla mnie za późno - mówi aktor, Janusz Chabior.
-
Latynoskie hity otwierają letni sezon tańca pod chmurką
-
30 proc. młodych nie wyklucza stałego wynajmu. 5 filarów mieszkań przyszłościw wg ich oczekiwań
-
Krajobraz bez chaosu reklamowego? Wrocław przygotowuje nowe regulacje
-
Seksuolog Wrocław - bezpieczne wsparcie w poradni Mentali
-
Święto miłośników historii na wrocławskich torach! Wyjątkowy krakowski skład typu N debiutuje w stolicy Dolnego Śląska
-
Gdzie nad wodę koło Wrocławia? Naturalne kąpieliska koło Wrocławia [LISTA MIEJSC]
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
NSA rozstrzygnął: Budynek ZETO jest zabytkiem!
Najpopularniejsze
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
Umówmy się: Polanica-Zdrój to nie Sopot, nie ma tu rozmachu Krynicy, a widoki nie zapierają tchu w piersiach tak jak w Karkonoszach. I bardzo dobrze. Ta leżąca u stóp Gór Stołowych i Bystrzyckich miejscowość wygrywa właśnie tym, że nie próbuje nikogo oszołomić. W niewymuszony sposób jest kameralna, czysta i spokojna. Bywalcy, którzy zaglądają tu regularnie, doskonale wiedzą, że choć w Polsce znajdziemy miejsca bardziej spektakularne, to Polanica ma w sobie nonszalancję i grację, których trudno szukać gdzie indziej.
Zielony ring wokół Starego Miasta wreszcie spójny. Nowe przejście przy Bastionie Sakwowym otwarte!
Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich spacerowiczów i rowerzystów. Połączenie pieszo-rowerowe na Promenadzie Staromiejskiej, tuż przy odrestaurowanym Bastionie Sakwowym, działa już w pełnym zakresie. Charakterystyczne, biało-czerwone malowanie nowego przejazdu widać już z daleka, sygnalizując domknięcie jednej z najważniejszych tras rekreacyjnych w centrum Wrocławia.


