W wakacje na oddziały ortopedyczne trafia nawet trzy razy więcej pacjentów
Wakacje to, jak zwykle, czas wzmożonej pracy dla lekarzy ortopedów. Ze statystyk Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego wynika, że w okresie letnim na dziecięcy oddział Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej trafia nawet trzy razy więcej pacjentów niż w pozostałych miesiącach.
Powodem zwiększonej frekwencji na oddziale jest większa aktywność fizyczna i duża ilość czasu wolnego, co sprzyja niekoniecznie przemyślanym zabawom. Lekarze apelują, by uczulać swoje dzieci na sytuacje, które mogą być ryzykowne dla ich zdrowia, oraz sprawować nad nimi kontrolę. Na całe szczęście, jeżeli nawet dochodzi do wakacyjnych kontuzji, to wśród najmłodszych wakacyjnych pacjentów dominują niegroźne złamania, skręcenia i stłuczenia.
– Najczęściej są to pacjenci z urazami kończyn górnych i dolnych, które powstają wskutek upadków z roweru, hulajnogi, deskorolki czy podczas zabawy na trampolinie – mówi dr hab. Wiktor Urbański, który od kilku tygodni kieruje pracami Oddziału Klinicznego Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Dziecięcej USK we Wrocławiu, specjalista neurochirurgii.
Choć zdecydowana większość małych pacjentów po kilku tygodniach lub miesiącach zapomina o konsekwencjach zdarzenia, każda wizyta na SOR jest stresująca i obciąża system ratownictwa.
Groźniejsze przypadki dotyczą wakacyjnych pacjentów z grupy starszej młodzieży i dorosłych.
– Wypadki przy wysokiej prędkości na hulajnodze, motocyklu czy rowerze, szczególnie w połączeniu z brakiem kasku, mogą skutkować urazami głowy, złamaniami kręgosłupa, a nawet trwałym kalectwem – przestrzega dr Krzysztof Kołtowski, ortopeda i traumatolog z Oddziału Klinicznego Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Dziecięcej USK we Wrocławiu. – Urazy najczęściej dotyczą nie tylko kierujących, ale także przechodniów, którzy niespodziewanie znajdą się na torze jazdy – dodaje.
Lekarze zwracają również uwagę na skutki wypadków motocyklowych, których liczba rośnie już od maja – wraz z początkiem sezonu. Do szpitala regularnie trafiają osoby z wielomiejscowymi obrażeniami, które wymagają natychmiastowej, skoordynowanej pomocy wielu zespołów klinicznych. Wśród wakacyjnych urazów powracającym zagrożeniem są także skutki skoków do wody – szczególnie na tzw. „główkę” w nieznanym miejscu lub płytkiej wodzie. Skok może prowadzić do urazu głowy, utraty przytomności, a nawet uszkodzenia rdzenia kręgowego.
– W najgorszym przypadku może dojść do uszkodzenia rdzenia kręgowego i czterokończynowego porażenia. Liczne kampanie społeczne przynoszą efekty, bo jeszcze kilka lat temu w wakacje tak zwany skoczek trafiał się co najmniej raz w tygodniu, teraz to jest raczej jeden taki przypadek na miesiąc, ale i tak. To dalej o jeden przypadek za dużo – zaznacza dr Goutham Chourasia, zastępca kierownika Szpitalnego Oddziału Ratunkowego USK we Wrocławiu.
W ramach Szpitalnego Oddziału Ratunkowego USK we Wrocławiu funkcjonuje jedyne na Dolnym Śląsku Centrum Leczenia Urazów Wielonarządowych i Mnogich – miejsce, gdzie w pierwszej kolejności trafiają dzieci z najcięższymi, nie tylko wakacyjnymi obrażeniami, które następnie, po wstępnej kwalifikacji, przekazywane są pod dalszą opiekę ekspertów m.in. z oddziału kierowanego przez dra Urbańskiego. Dzięki doświadczeniu specjalistów USK i nowoczesnemu zapleczu najmłodsi pacjenci mogą liczyć na szybką i skuteczną pomoc. To tu medycyna ratunkowa działa na najwyższym poziomie – także w czasie wakacji.
Inną grupą wakacyjnych pacjentów SOR-u są osoby poszkodowane w wyniku zażycia alkoholu lub substancji psychoaktywnych. Eksperci zwracają uwagę na wzrost liczby upadków z wysokości, niestety często związanych z próbami samobójczymi wśród młodzieży i młodych dorosłych. Dlatego w wakacje warto obserwować swoich najbliższych i rozmawiać z nimi. Czasem jedno słowo może odwieść kogoś od tragicznych w skutkach decyzji.
Najpopularniejsze teraz
-
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
-
Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave
-
Kim jest typowy wrocławianin? Co pokazuje Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025?
-
SUGranty 2026: 16 wrocławskich szkół zamieni pomysły uczniów w nowe przestrzenie
-
Studenci sprawdzają, jakie bakterie zostają w autobusach i tramwajach MPK
-
Tłumy na Student Day na Partynicach. Wyścigi w klimacie Dzikiego Zachodu
-
Noc Bibliotek 2026 we Wrocławiu: książki po zmroku, escape room i nocowanie między regałami
-
Na Brochowie powstanie 200 mieszkań TBS. Ruszyła budowa
-
Woda a moda. Październik w Hydropolis pod znakiem mody cyrkularnej i świadomych wyborów
-
Nowe kierunki, nowe inwestycje. UMW rozpoczyna rok akademicki
-
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
-
Święto literatury we Wrocławiu: Nadchodzi 21. edycja Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus
-
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła
-
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
-
Branżowy Oscar dla MPWiK. Wrocławska spółka najskuteczniej na świecie wykrywa wycieki wody
Najpopularniejsze
Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave
W sobotni wieczór w rejonie Tarczyński Arena Wrocław odbyła się pierwsza edycja biegu NightWave powered by Decathlon. Uczestnicy rywalizowali na dystansach 5 i 10 km. Łącznie oba biegi ukończyło 2767 osób.
Kim jest typowy wrocławianin? Co pokazuje Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025?
Czy typowy wrocławianin mieszka we własnym mieszkaniu? Ile zarabia? Jak dojeżdża do pracy i czy ma problem z dotarciem do lekarza? Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025 pozwala stworzyć szczegółowy portret mieszkańca miasta.

