Michał Jaros po podwójnym fiasku na Dolnym Śląsku został wiceministrem w rządzie Tuska
Przewodniczący dolnośląskiej PO Michał Jaros został we wtorek powołany przez premiera Donalda Tuska na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. To polityk, który jeszcze kilka miesięcy temu był "przymierzany" na stanowisko Prezydenta Wrocławia, a później bezskutecznie kandydował na Marszałka Województwa Dolnośląskiego.
Michał Jaros to popularny wrocławski polityk i jedno z najgorętszych, a zarazem najtragiczniejszych nazwisk ostatnich wyborów samorządowych we Wrocławiu. Szef dolnośląskich struktur PO wymieniany był, jako jeden z głównych kandydatów na stanowisko Prezydenta Wrocławia, ostatecznie jednak Platforma formalnie nie wystawiła swojego kandydata na to stanowisko, a Donald Tusk jawnie poparł Jacka Sutryka. Sam Jaros, który wokół siebie zbudował „Koalicję dla Wrocławia” (czyli frakcję aktywistów, polityków i społeczników nie do końca zadowolonych z rządów Sutryka, którzy wystartowali z listy KO) długo nie zabierał głosu w sprawie poparcia dla prezydenta Wrocławia, w końcu w ostatnim dniu kampanii wyborczej stanął u boku walczącego w II turze Sutryka.
Gdy już było wiadome, że Jaros Prezydentem Wrocławia nie będzie, polityk zaczął przygotowywać się do nowej roli – Marszałka Województwa Dolnoślaskiego. – Stojąc tutaj przed Wami, wszystkimi Państwem, mieszkańcami i mieszkankami Wrocławia, gwarantuję że jako przyszły Marszałek Dolnego Śląska będę współpracował i wypracujemy najlepszy program dla Wrocławia, aglomeracji wrocławskiej i metropolii wrocławskiej. Razem zrobimy więcej – mówił po wyborach sejmikowych, w których triumfowała „koalicja 15 października”. Rzeczywistość zweryfikowała jednak jego plany. Podczas wyboru marszałka, na Jarosa zagłosowało zaledwie 12 radnych, czyli nawet mniej niż liczy klub radnych Koalicji Obywatelskiej. Ostatecznie marszałkiem województwa został Paweł Gancarz z PSL, a do zarządu weszli jeszcze politycy Platformy Obywatelskiej, Polski2050 i Bezpartyjnych Samorządowców.
Michał Jaros został wiceministrem
Po podwójnym fiasku w regionie, kariera Michała Jarosa będzie rozwijała się w Warszawie. – Premier Donald Tusk, na wniosek ministra rozwoju i technologii Krzysztofa Paszyka, powołał 15 października 2024 r. Michała Jarosa, na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii – przekazały we wtorek służby prasowe rządu.
Tym samym Jaros został jednym z dwóch zastępców ministra Krzysztofa Paszyka (drugim wiceministrem jest Jacek Tomczak).
– Z ogromnym zaszczytem przyjąłem nominację na stanowisko wiceministra Rozwoju i Technologii. To wielki zaszczyt, ale jeszcze większa odpowiedzialność i zobowiązanie do intensywnej pracy. Od razu zaczynamy pracę. Przede mną wiele nowych wyzwań. Cele są ambitne – skomentował na portalu X Michał Jaros.
Michał Jaros jest ekonomistą, samorządowcem i parlamentarzystą. W 2006 r. ukończył studia na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. W latach 2006-2007 r. był radnym Rady Miejskiej Wrocławia. W wyborach parlamentarnych w 2007 r. uzyskał mandat poselski. Od 2007 r. jest posłem na Sejm RP VI, VII, VIII, IX i X kadencji. W tej kadencji (X) jest wiceprzewodniczącym Komisji Nadzwyczajnej do spraw działań przeciwpowodziowych i usuwania skutków powodzi z 2024 r. oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju. Jest także członkiem Komisji Finansów Publicznych oraz przewodniczącym Dolnośląskiego Zespołu Parlamentarnego. Od 2021 r. jest przewodniczącym Regionu Dolnośląskiego Platformy Obywatelskiej RP.
Najpopularniejsze teraz
-
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
-
Rozmawialiśmy z Turkami o Dembélé. „Bardzo wartościowe ogniwo zespołu”
-
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
-
Peugeot seria Edition - cena WOW
-
Mieszkańcy Wrocławia mogą ponownie ubiegać się o najem mieszkania w ramach Społecznej Agencji Najmu
-
Znamy sparingpartnerów Śląska Wrocław. Pierwszy transfer może zostać dopięty jeszcze w tym tygodniu.
-
Wieża Quorum ma już 137 metrów. Inwestycja zbliża się do finału [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Niemcy z Berlina odprawieni z kwitkiem [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Na cmentarz bez bagażu. We Wrocławiu ruszył pilotaż bezpłatnych wypożyczalni narzędzi i siedzisk
-
Malaly Dembele w Śląsku Wrocław
-
Beże i brązy nie muszą być nudne! Jak ciekawie wkomponować je do swojego wnętrza?
-
Znamy terminarz Ekstraklasy. Na początek wymagający rywale
-
NSA rozstrzygnął: Budynek ZETO jest zabytkiem!
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Wakacje na pełnej fali. Sprawdź, co wrocławski Aquapark przygotował dla dzieci w to lato
Najpopularniejsze
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
Umówmy się: Polanica-Zdrój to nie Sopot, nie ma tu rozmachu Krynicy, a widoki nie zapierają tchu w piersiach tak jak w Karkonoszach. I bardzo dobrze. Ta leżąca u stóp Gór Stołowych i Bystrzyckich miejscowość wygrywa właśnie tym, że nie próbuje nikogo oszołomić. W niewymuszony sposób jest kameralna, czysta i spokojna. Bywalcy, którzy zaglądają tu regularnie, doskonale wiedzą, że choć w Polsce znajdziemy miejsca bardziej spektakularne, to Polanica ma w sobie nonszalancję i grację, których trudno szukać gdzie indziej.
Rozmawialiśmy z Turkami o Dembélé. „Bardzo wartościowe ogniwo zespołu”
Śląsk Wrocław wzmocnił swoją kadrę podpisując kontrakt z Malaly Dembele, który ostatnie sezony spędził w Turcji. Skontaktowaliśmy się z dziennikarzami znad Bosforu by zapytać, jakie wrażenie po sobie pozostawił. Oto czego się dowiedzieliśmy.
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
Od kilku lat widzimy ponowną tendencję do powrotu miasta nad rzekę. Nadodrzańskie wały to nie tylko miejsce do spacerów i przejażdżek rowerowych, ale to też przestrzenie, które popołudniami zaczynają tętnić życiem. Niezobowiązująca atmosfera, gwar i muzyka pozwalają oderwać się od codzienności. Marina Kleczków również zaprasza na ciekawe wydarzenia kulturalne i rozrywkowe.


