40-latek wywołał alarm na wrocławskim lotnisku. „Mówiłem o mojej żonie”

Wroclife • 2024-10-11 40-latek wywołał alarm na wrocławskim lotnisku. „Mówiłem o mojej żonie”

Alarm na wrocławskim lotnisku. Zespół Interwencji Specjalne SG został w czwartek wezwany do strefy kontroli bezpieczeństwa, w związku z zachowaniem jednego z podróżnych. 40-latek w trakcie zatrzymania przekonywał, że nie miał złych intencji, po prostu… oceniał wygląd swojej żony.

Zespół Interwencji Specjalnych Straży Granicznej to specjalna jednostka, której celem jest podejmowanie interwencji wobec pasażerów, którzy mogą zagrażać bezpieczeństwu. Funkcjonariusze tej jednostki w czwartek zostali wezwani do 40-letniego obywatela Polski, który podczas kontroli bezpieczeństwa miał użyć słowa „bomba”. Tego typu informacje zawsze są poważnie traktowane przez pracowników lotniska, dla których jednym z priorytetów jest bezpieczeństwo podróżnych.

W czwartek 10 października mężczyzna podczas kontroli bezpieczeństwa przed wylotem do Walencji użył słowa „bomba”. Podróżny chwilę później tłumaczył się, że miał na myśli atrakcyjność swojej żony - że „jest bombowa”. Choć komentarz można uznać za żart, wrażliwy kontekst, w jakim padły te słowa – zwłaszcza na lotnisku, gdzie obowiązują zaostrzone przepisy dotyczące bezpieczeństwa – spowodował szybkie wkroczenie funkcjonariuszy z Zespołu Interwencji Specjalnych SG. 40-letni Polak został odizolowany od reszty podróżnych i poddany kontroli. Po wyjaśnieniu sprawy i uznaniu, że nie ma rzeczywistego zagrożenia, mężczyzna za niestosowne żarty został ukarany mandatem. Ostatecznie pozwolono mu kontynuować podróż, ale incydent stanowi ostrzeżenie, jak poważnie traktowane są tego typu żarty w kontekście lotniskowego bezpieczeństwa – opowiada por. SG Paweł Biskupik, Rzecznik prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Tego samego dnia Zespołu Interwencji Specjalnych został wezwany też do pasażera, który wywołał awanturę na pokładzie lecącego z Neapolu do Wrocławia. W ocenie załogi samolotu, 55-latek miał zagrażać bezpieczeństwu lotu.

– 55-letni obywatel Polski na widok funkcjonariuszy z Zespołu Interwencji Specjalnych SG uspokoił się i w ich asyście opuścił pokład samolotu. Po doprowadzeniu do pomieszczeń służbowych SG mężczyzna przyznał się, że nie wykonywał poleceń kapitana statku powietrznego po czym za naruszenie przepisów ustawy prawo lotnicze został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł – relacjonuje rzecznik SG.

Działania nie spowodowały opóźnień w ruchu lotniczym.

Najpopularniejsze