Koniec prac na ważnej linii kolejowej pod Wrocławiem. Pociągi już mkną tam 120 km/h
Zakończyły się prace remontowe na linii kolejowej między Smardzowem Wrocławski i Żórawiną. Pociągi pasażerskie mogą tam już rozwijać prędkość do 120 km/h. To krok w kierunku skrócenia czasu przejazdu na trasie do Międzylesia i dalej granicy z Czechami.
Inwestycję między Żórawiną i Smardzowem przeprowadziła spółka PKP PLK, która pracuje nad poprawą czasu przejazdu na trasie Wrocław – Międzylesie. Obecnie specjalistyczny sprzęt przeniósł się na odcinek Ziębice-Starczów. Projekt warty 150 mln zł ma zakończyć się w grudniu.
Zakończenie obecnego etapu na odcinku Smardzów Wrocławski – Żórawina, sprawiło że pociągi na tym fragmencie trasy już przyspieszyły do 120 km/h. Teraz intensywne prace prowadzone są obecnie między Strzelinem i Kamieńcem Ząbkowickim. Na szlakach widać pracujących z fachowym sprzętem robotników i przygotowane nowe materiały.
– Wykorzystujemy specjalistyczne maszyny do prac na kolejnych odcinkach. Między Ziębicami i Starczowem pracuje PUN, czyli trzystumetrowa maszyna, która podnosi tor i wymienia podkłady. Przez kilka dni PUN wymieni 5000 podkładów. W październiku, między Kamieńcem Ząbkowickim a Bardem Przyłęk, „zatrudnimy” kolejowy kombajn- AHM 800R. Maszyna wykona całkowite wzmocnienie podtorza w zaplanowanym wcześniej miejscu – mówi Marta Pabiańska z PKP PLK.
Na trasie do Międzylesia remontowane są też obiekty inżynieryjne: tunele, mosty i wiadukty. Zmodernizowany został m.in. most w Żórawinie. Teraz czas na przeprawę w Kamieńcu Ząbkowickim i dwa wiadukty w Sulejowie. W następnej kolejności remonty obejmą również wiadukty między stacjami Bardo – Kłodzko Główne oraz Kłodzko Nowe – Bystrzyca. Jeszcze we wrześniu rozpoczną się prace w ponad trzystumetrowym tunelu w Długopolu Zdroju.
Celem tych prac jest zwiększenie przepustowości i poprawa czasów przejazdu na trasie Wrocław Główny – Międzylesie. Dalej pociągi mogą pojechać przez granicę polsko-czeską do Lichkova.
Najpopularniejsze teraz
-
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
-
Rozmawialiśmy z Turkami o Dembélé. „Bardzo wartościowe ogniwo zespołu”
-
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
-
Peugeot seria Edition - cena WOW
-
Mieszkańcy Wrocławia mogą ponownie ubiegać się o najem mieszkania w ramach Społecznej Agencji Najmu
-
Znamy sparingpartnerów Śląska Wrocław. Pierwszy transfer może zostać dopięty jeszcze w tym tygodniu.
-
Wieża Quorum ma już 137 metrów. Inwestycja zbliża się do finału [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Niemcy z Berlina odprawieni z kwitkiem [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Malaly Dembele w Śląsku Wrocław
-
Na cmentarz bez bagażu. We Wrocławiu ruszył pilotaż bezpłatnych wypożyczalni narzędzi i siedzisk
-
Beże i brązy nie muszą być nudne! Jak ciekawie wkomponować je do swojego wnętrza?
-
NSA rozstrzygnął: Budynek ZETO jest zabytkiem!
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Jaki golf męski sprawdzi się na jesień? 5 wzorów, kolorów i fasonów, na które warto zwrócić uwagę
-
Znamy terminarz Ekstraklasy. Na początek wymagający rywale
Najpopularniejsze
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
Umówmy się: Polanica-Zdrój to nie Sopot, nie ma tu rozmachu Krynicy, a widoki nie zapierają tchu w piersiach tak jak w Karkonoszach. I bardzo dobrze. Ta leżąca u stóp Gór Stołowych i Bystrzyckich miejscowość wygrywa właśnie tym, że nie próbuje nikogo oszołomić. W niewymuszony sposób jest kameralna, czysta i spokojna. Bywalcy, którzy zaglądają tu regularnie, doskonale wiedzą, że choć w Polsce znajdziemy miejsca bardziej spektakularne, to Polanica ma w sobie nonszalancję i grację, których trudno szukać gdzie indziej.
Rozmawialiśmy z Turkami o Dembélé. „Bardzo wartościowe ogniwo zespołu”
Śląsk Wrocław wzmocnił swoją kadrę podpisując kontrakt z Malaly Dembele, który ostatnie sezony spędził w Turcji. Skontaktowaliśmy się z dziennikarzami znad Bosforu by zapytać, jakie wrażenie po sobie pozostawił. Oto czego się dowiedzieliśmy.
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
Od kilku lat widzimy ponowną tendencję do powrotu miasta nad rzekę. Nadodrzańskie wały to nie tylko miejsce do spacerów i przejażdżek rowerowych, ale to też przestrzenie, które popołudniami zaczynają tętnić życiem. Niezobowiązująca atmosfera, gwar i muzyka pozwalają oderwać się od codzienności. Marina Kleczków również zaprasza na ciekawe wydarzenia kulturalne i rozrywkowe.
