Dolnośląscy Winiarze walczą o przetrwanie. Nie mają z czego produkować, bo mrozy zniszczyły 85% upraw
Winiarze z Dolnego Śląska już wiosną sygnalizowali, że występujące na przełomie marca i kwietnia mrozy mogą negatywnie wpłynąć na ich małe biznesy. Sytuacja jest tak zła, że Stowarzyszenie Winnice Dolnośląskie apeluje do rządu o pomoc.
Dolnośląskie Wino w ostatnich latach stało się już niemal marką. W naszym regionie działa kilkadziesiąt mniejszych lub większych winnic, których produkty znajdują się w krajowej czołówce. Obecny sezon nie sprzyja jednak rozwojowi branży. Na przełomie marca i kwietnia w sieci mogliśmy zobaczyć prawdziwą walkę winiarzy z naturą. Niestety wiosenne mrozy zniszczyły sporą część upraw, których nie udało się już odbudować.
– Skutki mrozu, bo czym innym jest krótkotrwały przymrozek (1-2h) a czym inny regularny mróz, z temperaturą -7-9stC trwający całą noc, są takie, że wszystko co wyrosło w marcu i kwietniu (bardzo wcześnie) zostało zmrożone i w dużej części łącznie z łozami. Znaczy to, że w dużej części musimy wyprowadzać nowe latorośle z tzw. głowy a w części nawet z nogi. Tym samym na jakieś konkretne owocowanie nie mamy co liczyć – mówi nam Marek Dymkowski, prezes Stowarzyszenia Winnice Dolnośląskie i współwłaściciel Winnicy Niemczańskiej.
Prezes stowarzyszenia tłumaczy, że bez odpowiedniej ilości winogron, winnice nie będą w stanie wytworzyć i sprzedać takiej ilości wina, jaka pozwoliłaby na utrzymanie gospodarstw. Tu warto przypomnieć, że wiele polskich winnic to przedsiębiorstwa dopiero raczkujące, wobec czego część właścicieli potrzebuje pieniędzy nie tylko na utrzymanie, ale i na spłacanie kredytów na poczynione inwestycje.
Wiele wskazuje na to, że lokalne wino po najbliższych zborach może być jeszcze droższe niż obecnie i to nie tylko przez mniejsze zbiory, ale i sytuację w krajowej gospodarce i ogólne wzrosty cen w ostatnich latach.
By nie uniknąć kryzysu dolnośląscy winiarze chcą wdrożyć rozwiązanie ratunkowe. Stowarzyszenie skupiające większość winiarzy z Dolnego Śląska zaapelowali do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o umożliwienie lokalnym producentom zakup owoców z innych krajów Unii Europejskiej. Obecne regulacje pozwalają winiarzom wspomaganie się jedynie owocami zakupionymi w obrębie tego samego województwa lub z okolicznych powiatów.
Prezes Dymkowski zapewnia, że do tej pory procedura zakupu winorośli z innych upraw była na Dolnym Śląsku wykorzystywana bardzo rzadko i miała charakter incydentalny. – W zasadzie wszyscy produkujemy wina z własnych upraw. Oczywiście zgodnie z danymi uprawnieniami od marca 2022 możemy kupować od pobliskich winiarzy i zapewne część z nas korzystała w niewielkim zakresie z tego uprawnienia. Ale jeżeli miałbym szacować to średnia nie powinna przekroczyć 95% produkcji z własnych upraw – komentuje.
W piśmie do Ministra Rolnictwa winiarze zauważają, że w wyniku mrozów uszkodzonych zostało ok. 85% winorośli na Dolnym Śląsku, a przyznane winiarzom odszkodowania (jeżeli je w ogóle otrzymają) nie pokrywają nawet samych kosztów utrzymania winnic. Lokalni producenci chcą, by w tym roku ministerstwo wyjątkowo pozwoliło winiarzom na pozyskanie więcej niż 50% owoców z rynków unijnych. Zaznaczają przy tym, że jest to forma wsparcia lokalnych producentów, która nie obciąża budżetu państwa, a wręcz przeciwnie może zapewnić dodatkowe wpływy z podatku VAT i akcyzy.
Najpopularniejsze teraz
-
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
-
Rozmawialiśmy z Turkami o Dembélé. „Bardzo wartościowe ogniwo zespołu”
-
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
-
Peugeot seria Edition - cena WOW
-
Mieszkańcy Wrocławia mogą ponownie ubiegać się o najem mieszkania w ramach Społecznej Agencji Najmu
-
Znamy sparingpartnerów Śląska Wrocław. Pierwszy transfer może zostać dopięty jeszcze w tym tygodniu.
-
Wieża Quorum ma już 137 metrów. Inwestycja zbliża się do finału [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Niemcy z Berlina odprawieni z kwitkiem [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Malaly Dembele w Śląsku Wrocław
-
Na cmentarz bez bagażu. We Wrocławiu ruszył pilotaż bezpłatnych wypożyczalni narzędzi i siedzisk
-
Beże i brązy nie muszą być nudne! Jak ciekawie wkomponować je do swojego wnętrza?
-
NSA rozstrzygnął: Budynek ZETO jest zabytkiem!
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Jaki golf męski sprawdzi się na jesień? 5 wzorów, kolorów i fasonów, na które warto zwrócić uwagę
-
Znamy terminarz Ekstraklasy. Na początek wymagający rywale
Najpopularniejsze
Rozmawialiśmy z Turkami o Dembélé. „Bardzo wartościowe ogniwo zespołu”
Śląsk Wrocław wzmocnił swoją kadrę podpisując kontrakt z Malaly Dembele, który ostatnie sezony spędził w Turcji. Skontaktowaliśmy się z dziennikarzami znad Bosforu by zapytać, jakie wrażenie po sobie pozostawił. Oto czego się dowiedzieliśmy.
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
Od kilku lat widzimy ponowną tendencję do powrotu miasta nad rzekę. Nadodrzańskie wały to nie tylko miejsce do spacerów i przejażdżek rowerowych, ale to też przestrzenie, które popołudniami zaczynają tętnić życiem. Niezobowiązująca atmosfera, gwar i muzyka pozwalają oderwać się od codzienności. Marina Kleczków również zaprasza na ciekawe wydarzenia kulturalne i rozrywkowe.

