Małpy i banany, czyli co nie działa w edukacji artystycznej
Uczymy innych tak, jak uczono nas. Stajemy się częścią zastanego systemu, wzmacniamy go i powielamy. Tymczasem potrzebujemy rewolucji, nowej generacji nauczycieli, którzy mają chęć i odwagę kwestionować stary porządek.
W edukacji, a szczególnie w tej artystycznej, najważniejszy jest uczeń. Przecież zawód nauczyciela nie istnieje ot tak sobie, tylko w konkretnym celu: kształcenia innych. Żeby jednak kogokolwiek czegokolwiek skutecznie nauczyć, trzeba odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania:
- kim ta osoba jest?
- jakie są jej pragnienia i dążenia?
- jakie są jej mocne i słabe strony? Czego najbardziej się boi?
Niestety, często jest tak, że akcent pada nie na ucznia, a na nauczany przedmiot: treści merytoryczne, które podawane są każdemu w jednakowym zakresie i w taki sam sposób. Treści te, skrojone zwykle pod egzaminy końcowe, nie zostawiają wiele miejsca na kreatywność i indywidualność, tak ważne przecież w rozwoju artystycznym.
Proces nauki jest ustandaryzowany i zmechanizowany. W konsekwencji wszyscy uczniowie, niezależnie od tego, kim są i jakie mają cele, muszą w takim samym czasie opanować identyczny zakres materiału. Muszą się dostosować. Nauczanie odbywa się za pomocą ujednoliconych metod, a jego efekty badane są na podobne sposoby. Uczy się treści, nie uczniów.
PRZEKLEŃSTWO WIEDZY
W 1990 roku Elizabeth Newton, studentka Uniwersytetu Stanforda, podzieliła grupę studentów na dwie podgrupy. Osoby, które znalazły się w pierwszej z nich, klaskacze, miały za zadanie wyklaskać dobrze znane melodie. Osoby w drugiej grupie, zgadywacze, miały te melodie odgadnąć. Klaskacze przewidywali, że zgadywaczom uda się zidentyfikować 50% utworów. W praktyce jednak okazało się, że ich wskaźnik sukcesu wyniósł zaledwie 2,5%.Przyczyną tej ogromnej różnicy było zjawisko określane mianem przekleństwa wiedzy. Polega ono na tym, że mając określone kompetencje, nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, jak to jest ich nie posiadać. Klaskacze słyszeli w głowie swoje melodie i dlatego wydawało im się, że zgadywacze bez trudu je rozpoznają. Tymczasem zgadywacze słyszeli tylko serię mniej lub bardziej regularnych klaśnięć.
Nauczyciel dlatego jest nauczycielem, że przeszedł już pewną ścieżkę rozwoju. Uczeń dlatego jest uczniem, bo niedawno na tę ścieżkę się zdecydował i ma jeszcze do pokonania mniejszy lub większy jej kawałek. Niewiedza ucznia jest jednocześnie potencjałem dla nauczyciela. To właśnie w obszarze niewiedzy, czerpiąc z naturalnej ciekawości ucznia, można mu wskazywać źródła i kierunki. W tym obszarze uczeń będzie zadawać pytania. Czasem są to pytania, które da się zadać tylko z tego miejsca, w którym jeszcze nie wszystko jest jasne. Pytania stanowiące również inspirację dla uważnie słuchającego nauczyciela.
W wystąpieniu Czy szkoły zabijają kreatywność? na konferencji TED, Ken Robinson mówił między innymi o tym, że kreatywność jest w dzisiejszym świecie tak samo istotna, jak wiedza. Trudno się z tym nie zgodzić. Dla przyładu – co roku pojawiają się nowe zawody, które nie istniały jeszcze, gdy wykonujące je dziś osoby rozpoczynały studia. Innymi słowy, kiedy kończymy szkołę, rzeczywistość i rynek pracy są zupełnie inne, niż w momencie rozpoczęcia edukacji. Dlatego tak istotna jest elastyczność, umiejętność przystosowania się, a ta z kolei jest silnie związana z kreatywnością, która jednak wymaga odwagi. Jak mówi Robinson:
kreatywność to gotowość do podjęcia ryzyka, w tym ryzyka popełnienia błędu.
Obecny system edukacji błędy piętnuje. Pomyłka ucznia jest często powodem, żeby go zganić, ukarać lub, co gorsza – publicznie ośmieszyć. W konsekwencji zlęknieni uczniowie zaczynają za wszelką cenę dążyć do udzielania prawidłowych odpowiedzi. Prawidłowych, czyli takich, jakich się od nich oczekuje. Ryzyko przestaje się opłacać, gdy błąd jest przewinieniem. Poczucie własnej wartości spada, a kreatywność nie ma się czym „żywić”.
Stygmatyzacja błędów to tylko jeden z aspektów znacznie szerszego zjawiska, jakim jest oderwanie procesu kształcenia od emocjonalności uczniów. Tworzenie to proces bardzo intymny, mocno osadzony w tym, co najbardziej wewnętrzne: intuicji, wrażliwości i uczuciach twórców. Dlatego w edukacji artystycznej emocjonalność uczniów ma ogromne znaczenie. Przemoc, presja, przekraczanie granic – wszystko to powoduje stres, który nie służy rozwojowi twórczemu.
Uczniowie potrzebują fundamentalnego poczucia bezpieczeństwa, żeby ich kreatywność mogła rozkwitnąć. Poczucie bezpieczeństwa, miedzy innymi, buduje to, że mogą:
otwarcie mówić o swoich słabych stronach i oczekiwać przy tym wsparcia;
pytać i liczyć na zrozumienie;
a także konstruktywną odpowiedź;
czegoś nie wiedzieć i wierzyć, że w odpowiednim momencie się dowiedzą.
Buduje się je również na wzajemnym szacunku i na przekonaniu, że w sali zajęciowej wszyscy są tak samo ważni, niezależnie od tego, po której stronie biurka siedzą.
Najpopularniejsze teraz
-
Zmiany na rondzie przy ul. Granicznej. Miasto wybuduje nowy łącznik
-
Szukasz mieszkania we Wrocławiu? Zobacz, co ma do zaoferowania Atal
-
Gajowicka przestanie być „odcinkiem testowym dla zawieszeń”. Rusza remont między Hallera a Racławicką
-
Zmiany w organizacji ruchu przy ul. Gazowej. Od 8 sierpnia kierowców czekają utrudnienia
-
Ciepły letni wieczór, muzyka i taniec. Nie przegap ostatniej potańcówki pod NFM!
-
Koszykarski Śląsk Wrocław szlifuje formę przed nowym sezonem. Kibiców czeka sześć sparingów
-
Z Wrocławia na weekend: Śladami natury i legend. Spacer po skalnym labiryncie Błędnych Skał
-
Ranking szkół podstawowych 2023. Te wrocławskie podstawówki są najlepsze [LISTA]
-
Prokuratura ujawnia kulisy śmierci Sebastiana z Wrocławia. Nafaszerowali nastolatka narkotykami i zamknęli drzwi
-
Wrocław: Wspólny bilet na MPK i kolej będzie obowiązywał co najmniej do 2030 roku
-
Wrocławski Aquapark wymienił wszystkie zjeżdżalnie. Kosztowało to 12,5 mln zł [ZDJĘCIA]
-
Lidl przy Rdestowej otwarty z poślizgiem
-
Nowi skrzydlaci mieszkańcy zoo. Jedyną taką parę w Polsce zobaczycie we Wrocławiu
-
Wybory 2025: Wrocław już policzył głosy! Mamy dane ze 100% komisji w mieście
-
Zabytkowym pociągiem z Wrocławia w Góry Sowie
найбільш популярний
Найкрасивіші парки Вроцлава
Жителі та гості Вроцлава мають чудову можливість провести час на свіжому повітрі та насолодитися зеленими ландшафтами. З 44 парків присутніх на терені міста, ми обрали кілька вартих Вашої уваги, цікавих як для дорослих, так і дітей та молоді.
Нова Пошта - у місті Вроцлав
Мешканцям міста Вроцлав нарешті стали доступними послуги Нової Пошти.

