Kierujemy aparat w kierunku samych siebie - wystawa "Śnienia" już od dziś

Martyna Jersz • 2023-02-27 Kierujemy aparat w kierunku samych siebie - wystawa "Śnienia" już od dziś

O fotografowaniu własnego ciała, procesie powstawania zdjęć i wystawie pt. “Śnienia” rozmawiamy z Alicją Przybyszowską i Barbarą Krupą - Kapuśniak, wrocławskimi fotografkami.

Co skłoniło Was do sięgnięcia akurat po fotografię jako środek wyrazu?

Alicja Przybyszowska: W moim przypadku odpowiedź jest bardzo prosta – brak cierpliwości. Sięgam w tej wystawie do samego początku mojej pracy z tym medium. Fotografia była wtedy szybkim zamiennikiem dla malarstwa. Bardzo szybko się również okazało, że jest fantastyczną przestrzenią do eksperymentów wizualnych.

Barbara Krupa-Kapuśniak: Fotografia na pierwszy rzut oka wydaje się łatwa. Cyk i mamy już “dzieło”, ale wcale tak nie jest. Fotografii nie możemy sobie “namalować”, jesteśmy uzależnieni od warunków zewnętrznych. Pogody, światła, modeli, emocji, miejsca. Musimy potrafić to wszystko łączyć, nie zapominając o tym, co chcemy przekazać. Z drugiej strony jest “wygodna”. Fotografie nie wymagają wielkich przestrzeni, potrzebują jedynie kontaktu z odbiorcą aby do niego dotrzeć. I tutaj pojawia się forma “miniatur”, które namawiają do jeszcze głębszego kontaktu, podejścia, przyjrzenia się i poświęcenia chwili czasu na odbiór. Czasu, który obecnie jest tak cenny, a tak chętnie trwonimy go na media społecznościowe.

Dlaczego wybrałyście akurat ten temat - zetknięcia wewnętrznego “ja” z otoczeniem? A może to refleksja, która nieustannie powraca, gdy robi się zdjęcia - że artysta wybiera, dostosowuje kadry do swojej własnej wrażliwości, tak aby świat rezonował wraz z nim.

AP: Praca nad zestawem „Myśli” spowodowała, że po raz pierwszy zwróciłam aparat w kierunku siebie samej i najbliższego otoczenia. Pozwoliło mi to na alternatywne badanie tworzonych wizji i ich funkcjonowania. Był to okres wielu zmian w moim życiu, sam fakt prezentacji na fotografiach własnego ciała okazał się momentem przełomowym. Wtedy właśnie dostrzegłam znaczenie akceptacji siebie, mijającego czasu i wszystkich doświadczeń jakie niesie nam życie.

BKK: “Ja” wcale nie jest takie oczywiste. Poznajemy je dopiero, gdy zaczynamy się mu przyglądać. Często jest to tak ważna część nas, tak bliska, że musimy od niej odejść na kilka kroków, by zobaczyć jaka “formę” stanowimy.

Czy macie poczucie “dobierania” świata do tego, co w Was siedzi? Czy Wasza twórczość idzie raczej w stronę odzwierciedlania, utrwalania rzeczywistości?

AP: Nie można mówić tylko o własnym wnętrzu jako wyłącznym źródle inspiracji, gdyż jest ono kształtowane przez zewnętrzny świat. Jest to moim zdaniem dyskurs pomiędzy nimi, którego efektem są prezentowane prace.

BKK: To bardzo trudne pytanie czy my dobieramy czy utrwalamy – to chyba jest po prostu dialog[M4] . Ja poszukuję miejsc, które ze mną rezonują, przyciągają. Wtedy zatrzymuje się i zastanawiam, co to miejsce chce mi powiedzieć i co je jestem w stanie usłyszeć. Z jednej strony opowiadam swoją historię, ale miejscem, które już zastałam.

Wszystkie pokazane przez Was fotografie są monochromatyczne. W tekście kuratorskim znajduje się wyjaśnienie - “tak, aby kolor nie zagłuszał kontaktu z odbiorcą”. Czy możecie rozwinąć ten wątek?

AP: Dla mnie fotografia czarno biała jest podkreśleniem zarówno światła, jak i kontrastu, struktur, słowem tego wszystkiego co w pracach ważne. Oczywiście w swojej twórczości nie odrzucam koloru, ale czasem wywołuje on niepotrzebne rozproszenia.

BKK: Mnie obrazy monochromatyczne wyciszają, pozwalają się skupić. W świecie, gdzie pracuje się, by mnogość kolorów przykuwała nasza uwagę, ja szukam ciszy. Dla mnie fotografia czarno-biała jest wyjściem z pokoju pełnego ludzi i gwaru. Lubię się w niej zatapiać.

Jak wygląda proces powstawania fotografii? Czy jest to konkretny zamysł, który powstaje wcześniej w głowie, czy impuls, nagła potrzeba utrwalenia czegoś, co zobaczycie?

AP: Jeśli chodzi o prace, które zostaną pokazane na wystawie w Akademii Sztuk Pięknych, na początku był impuls, coś, co mocno mnie dotknęło. Często są to wrażenia wynikające z moich osobistych odczuć.

BKK: Często zamysł pojawia się w momencie gdy natykam się na miejsce które do mnie mówi. Wracam tam i zdjęciem opowiadam, co “usłyszałam”. Ale zdarza się, że idę i nagle widzę przed sobą historie które “już tu są” i to jest jedyny i niepowtarzalny moment by je utrwalić. Więcej, czasami dopiero podczas postprodukcji, odnajduję co w tym miejscu, ujęciu jest dla mnie najważniejsze. Zwykłe zdjęcie, zaczyna wołać mnie tak mocno, że nie skończę z nim pracy, dopóki nie odkodowuje przekazu.

Jaka jest według Was przewaga fotografii nad innymi formami wizualnymi - np. obrazem, rzeźbą? Co Was do niej przekonuje?

AP: Uważam, że nie ma takiej przewagi, ponieważ fotografia jest tylko jedną z dziedzin sztuki. Oczywiście artysta posługuje się innym medium, ma inne narzędzia czy inną wiedzę, jednak zamysł pozostaje ten sam: chce on przekazać światu zewnętrznemu coś, co jest ważne dla niego tu i teraz. Medium nie ma znaczenia, najważniejsze by było dla niego na tyle plastyczne by w pełni dać wyraz jego myślom.

BKK: Nie ma takiej przewagi. W sztuce nie istnieje lepszość czy konkurencja. To są języki jakimi się posługujemy. Słowo “kocham cię” mówione po polsku, nie jest mniej znaczące i mniej szczere niż mówione po angielsku. Każda z tych form dotyka nas i staje się narzędziem do porozumienia ze sobą.

Alicjo, skąd pomysł na wykorzystanie białej koszuli?

Alicja Przybyszowska: Forma białej koszuli przenosi ciężar odbioru w stronę intymnej relacji ubrania z ciałem. Zwraca uwagę na bliskość tych elementów w życiu codziennym i symboliczną wyjątkowość tego ubioru. Towarzyszy ona nam we wszystkich wyjątkowych momentach życia. Białe płótno przyjmuje to co chciałam przekazać w sposób bezpośredni. Jedna z prac jest przeznaczona do interakcji z odbiorcą. Polega to na zachęceniu uczestników wystawy by sami zinterpretowali ułożenie prezentowanej tkaniny wg własnego pomysłu. Efekt tego działania jest rejestrowany, a sama praca jest w procesie ciągłej zmiany.

Co zainspirowało Cię do sięgnięcia po tematykę związaną z kobiecością?

Barbara Krupa-Kapuśniak : Jestem kobietą wysokowrażliwą, przez co non stop jestem bombardowana emocjami. Swoimi i nie tylko. Ostatnie lata to czas wielu starć kobiet z światem patriarchatu. Kobiet, które są oceniane nie tylko przez mężczyzn, ale i same kobiety. Czuję, jak ta energia pulsuje. Raz mamy siłę, by walczyć, innym razem potrzebujemy się wycofać. To jak “masaż serca”, po którym zaraz się wybudzimy biorąc wielki życiodajny oddech, albo fale które mogą zamienić się w tsunami. Mimo wszystko mam nadzieję, że uda nam się znaleźć siebie nawzajem, zaakceptować, podać sobie dłoń i szepnąć “jesteś, i to wystarczy”.

Alicja Przybyszowska - tworzy obiekty i fotografie, swoje prace prezentowała na sześciu kontynentach, studiuje na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jej twórczość została doceniona w ponad 130 konkursach na całym świecie, a fotografie trafiły do kolekcji FIAP.

Barbara Krupa - Kapuśniak - fotografią zajmuje się od 20 lat, studiuje na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Fanka fotografii intuicyjnej, naturalnej, niedoskonale emocjonalnej.

Najpopularniejsze teraz

Najpopularniejsze

Wrocław: Jest rozstrzygnięcie ws. projektu budowy nowej trasy tramwajowej w al. Architektów

Wrocław: Jest rozstrzygnięcie ws. projektu budowy nowej trasy tramwajowej w al. Architektów

Architekci z Wrocławia zaprojektują nową trasę tramwajową o długości 1,4 km, która będzie przebiegać al. Architektów na Nowych Żernikach. Projekt będzie obejmował też plan budowy nowej pętli tramwajowej na tym osiedlu.
przeczytaj więcej
Wyprzedaż rocznika 2025 w CHERY MM Cars Wrocław. Efektowne SUV-y nawet do 23 tys. zł taniej!

Wyprzedaż rocznika 2025 w CHERY MM Cars Wrocław. Efektowne SUV-y nawet do 23 tys. zł taniej!

W salonie Chery MM Cars Wrocław trwa wyjątkowa wyprzedaż rocznika 2025. Teraz możesz stać się właścicielem wygodnego i efektownego SUV-a, korzystając z atrakcyjnych rabatów i dodatkowych bonusów – w tym ubezpieczenia lub kompletu opon zimowych za symboliczną złotówkę!
przeczytaj więcej
W miejscu EPI Marketu stanie 100-metrowy wieżowiec? W przyszłym tygodniu spotkania dla mieszkańców

W miejscu EPI Marketu stanie 100-metrowy wieżowiec? W przyszłym tygodniu spotkania dla mieszkańców

W miejscu znanego wrocławskiego EPI Marketu za kilka lat może wyrosnąć wysoki na 100 metrów wieżowiec „Epicentrum”. Fundacja FEPS wystartowała z konsultacjami społecznymi, które mają zbadać opinię mieszkańców na temat tej inwestycji. Spotkania, podczas których zostaną zaprezentowane szczegóły, mają odbyć się w przyszłym tygodniu.
przeczytaj więcej
Wrocław dostał 17,5 mln zł na budowę ścieżek rowerowych

Wrocław dostał 17,5 mln zł na budowę ścieżek rowerowych

Wrocław otrzymał finansowanie z Funduszy Europejskich dla Dolnego Śląska 2021–2027 na projekt „Zielone trasy pieszo-rowerowe we Wrocławiu”. W planie jest 11 różnych inwestycji, w ramach których ma powstać ok. 7 km nowych tras.
przeczytaj więcej
United States|NA